Spór o rafinerię PCK w Schwedt. Rosjanie przegrali w niemieckim sądzie

We wrześniu ubiegłego roku Niemcy przejęły kontrolę nad należącą do Rosnieftu rafinerią PCK w Schwedt. Rosjanie skierowali sprawę do sądu, ale przegrali.

Władze Niemiec zachowają kontrolę nad przejętą od Rosjan rafinerią PCK Schwedt. Federalny Sąd Administracyjny w Lipsku odrzucił we wtorek, 14 marca, skargę rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft, który próbował podważyć legalność decyzji w tej sprawie.

We wrześniu ubiegłego roku władze Niemiec zdecydowały, że obejmą zarządem komisarycznym niemieckie spółki-córki Rosnieftu, poprzez które koncern jest większościowym udziałowcem w rafinerii PCK Schwedt. Rosjanie poszli do sądu.

Zdaniem niemieckiego sądu, władze w Berlinie jednak miały prawo do takiego działania, ponieważ we wrześniu 2022 r. istniała groźba, że spółki Rosnieftu nie będą w stanie przyczyniać się do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Reklama

Bezpieczeństwo dostaw

Minister gospodarki Niemiec Robert Habeck przyjął wyrok sądu z zadowoleniem. - To dobra decyzja dla bezpieczeństwa dostaw i dla przyszłości PCK Schwedt - powiedział. Bez wyroku i bez przedłużenia zarządu komisarycznego Rosnieft jeszcze w tym tygodniu odzyskałby kontrolę nad rafinerią, a tym samym znowu miałby wpływ na niemiecki rynek energii.

Kontrolowany przez państwo rosyjski koncern Rosnieft przekonywał, że zarząd komisaryczny, który przejął kontrolę nad niemieckimi spółkami-córkami, wprowadzono niezgodnie z prawem.

Decyzje podjęte we wrześniu przez władze Niemiec rzeczywiście były bez precedensu. Federalna Agencja ds. Sieci wówczas powołała nowy zarząd obu spółek. Rosnieft formalnie pozostaje ich właścicielem, ale nie może już o nich decydować. Jeśli firmy wypracują zysk, pozostanie on jako zabezpieczenie w Niemczech. Niemieckie państwo na tym nie zarabia, ale Rosja też nie.

Jak wypchnąć Rosjan?

Obecnie prowadzone są prace legislacyjne nad przepisami, które mają umożliwić całkowite pozbycie się Rosjan ze Schwedt. Nieoficjalnie mówi się, że jest to warunek, jaki stawia Polska, aby zapewnić Schwedt dostawy ropy przez port w Gdańsku. Po wejściu w życie unijnych sankcji wobec Rosji wstrzymano dostawy surowca dotychczasową drogą, czyli ropociągiem Przyjaźń z Rosji.

Pojawiają się też spekulacje, że po usunięciu Rosnieftu ze struktury właścicielskiej rafinerii, udziały w zakładzie mógłby przejąć PKN Orlen.

Ropa dla zakładu w Schwedt dociera obecnie także rurociągiem łączącym go z portem w Rostocku. Jego przepustowość jest jednak zbyt mała, dlatego rafineria wykorzystuje aktualnie tylko nieco ponad połowę swoich mocy produkcyjnych. Według niemieckiego rządu dostawy przez Polskę pozwolą na utrzymanie pracy PCK Schwedt na poziomie 70 proc. mocy produkcyjnych. W przyszłości do zakładu ma płynąć także ropa z Kazachstanu.

Rafinera w Schwedt zaopatruje w benzynę i olej napędowy północno-wschodnie Niemcy oraz Berlin, w tym stołeczne lotnisko Berlin-Brandenburg. Jest także istotna dla zaopatrzenia w olej napędowy zachodniej Polski.

(DPA, DW/szym), Redakcja Polska Deutsche Welle

Biznes INTERIA na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Zobacz również:

Deutsche Welle
Dowiedz się więcej na temat: Schwedt | rafineria | ropa naftowa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »