Waluty: To nie służy złotemu

Analitycy walutowi twierdzą, że złoty w najbliższych dniach powinna pozostać w pobliżu poziomu 4,20 za euro. Widać parę instytucji zagranicznych, które złotego sprzedawały. Możliwe, że jest to kwestia niepewności politycznej, która nas czeka.

Polska waluta w najbliższych dniach powinna pozostać w pobliżu poziomu 4,20 za euro. Złotemu pomóc mogą publikacje danych makroekonomicznych, które powinny potwierdzić dobrą koniunkturę w gospodarce. Czynnikiem ryzyka pozostaje niepewność polityczna oraz oczekiwania na podwyżki stóp w USA.

- Dziś jest raczej spokojnie, jeśli chodzi o złotego, choć trochę się teraz osłabiamy. Widać było parę instytucji zagranicznych, które złotego sprzedawały. Możliwe, że jest to kwestia niepewności politycznej, która nas czeka. Z punktu widzenia giełdy, papierów, są to potencjalnie niebezpieczne rzeczy. To nie pomaga złotemu, skłania inwestorów do ucieczki z kapitałem z Polski - powiedział w rozmowie z PAP Piotr Popławski, analityk walutowy z BGŻ BNP Paribas.

Reklama

- Do tego dochodzi niepewność związana z Fed: czy podniosą stopy we wrześniu, o ile? Sentyment zmienił się dość wyraźnie po ostatniej wypowiedzi płynącej z Fed. Nastąpił duży wzrost oczekiwań na szybkie podwyżki stóp w USA. To nie jest korzystne dla +emerging markets+. Te oczekiwania nie służą złotemu - dodał.

W ubiegłym tygodniu jastrzębio zabrzmiała wypowiedź Dennisa Lockharta, szefa Fed w Atlancie, który w kwestii polityki monetarnej zazwyczaj głosuje zgodnie z większością dominującą w gronie bankierów centralnych USA. Zadeklarował on, że we wrześniu poparłby odłożenie podwyżek stóp procentowych na później tylko w przypadku znaczącego pogorszenia się danych z amerykańskiej gospodarki.

"Myślę, że będziemy się teraz +bujać+ wokół poziomu 4,20 za euro. Do czasu, aż nie napłyną dobre dane z polskiej gospodarki potwierdzające, że mamy dobrą koniunkturę" - powiedział Popławski.

W piątek o 10.00 GUS poda szybki szacunek PKB w II kwartale.

RENTOWNOŚCI DŁUGU NIŻSZE

W poniedziałek rentowności papierów dłużnych obniżyły się. "Mamy dziś lekkie kupowanie na środku i na długim końcu krzywej, jesteśmy jakieś 3 pb niżej w rentownościach na jednym i na drugim papierze w stosunku do piątkowego zamknięcia. Sentyment jest nie najgorszy" - powiedział w rozmowie z PAP Marcin Karasiewicz, diler SPW z PKO BP.

- Sprzyja nam ostatnia aukcja, która poszła w miarę dobrze, sporo papierów zostało ulokowanych. Do końca miesiąca nie ma dodatkowej podaży i to jest czynnik wspierający. Do tego dobrze zachowują się peryferia, to też pomaga. W tym momencie rynek wydaje się być zbalansowany. Trudno powiedzieć czy czekają nas jakieś mocne spadki rentowności. Spodziewałbym się, że będziemy się raczej umacniać, czyli rentowności będą spadać, choć nie przewidywałbym, żeby te spadki miały być istotne - dodał.

W czwartek Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje DS0725 za 3.128,910 mln zł, przy popycie 3.753,910 mln zł i rentowności 3,076 proc. oraz obligacje WZ0126 za 779,0 mln zł przy popycie 1.871,000 mln zł. Dodatkowo na przetargu uzupełniającym sprzedało obligacje DS0725 za 403,0 mln zł z planowanej puli 400,0 mln zł przy popycie 773,0 mln zł oraz WZ0126 za 345,0 mln zł z planowanej puli 400,0 mln zł przy popycie 345,0 mln zł.

Planowana łączna podaż wynosiła 2,0-4,0 mld zł.

poniedz. poniedz. piątek
15.50 8.55 15.50
EUR/PLN 4,2000 4,1859 4,1880
USD/PLN 3,8342 3,8196 3,8478
EUR/USD 1,0954 1,0960 1,0884
OK0717 1,82 1,83 1,83
PS0420 2,44 2,48 2,50
DS0725 3,00 3,02 3,04
PAP
Dowiedz się więcej na temat: PLN | Fed | wybory do Sejmu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »