KE wszczęła śledztwo ws. paneli słonecznych

Komisja Europejska uruchomiła w czwartek postępowanie ws. domniemanego subsydiowania przez chiński rząd produkcji paneli słonecznych i ich komponentów importowanych przez UE. Śledztwo ma potrwać 13 miesięcy, ale już w ciągu 9 miesięcy UE może nałożyć cło wyrównujące szkody.

Wcześniej, 6 września, w sprawie tych samych produktów z Chin Komisja Europejska uruchomiła inne postępowanie - antydumpingowe. UE może w ciągu 9 miesięcy od uruchomienia śledztwa nałożyć cło antydumpingowe na panele słoneczne importowane z Chin, podobnie jest w przypadku uruchomionego w czwartek postępowania przeciwko rządowym subsydiom. Takie cło nie może przekroczyć wielkości "uszczerbku" dla europejskiego przemysłu z powodu subsydiów.

W środę cła antydumpingowe i równoważące subsydia na chińskie panele nałożyły Stany Zjednoczone, KE zapewnia jednak, że postępowania są prowadzone niezależnie i nie ma w tym zakresie współpracy między UE a USA.

Reklama

Skargę na subsydiowanie produkcji importowanych do UE paneli słonecznych i ich kluczowych komponentów złożyło 26 września w KE zrzeszenie unijnych firm produkujących panele "UE Pro Sun", to samo, które wcześniej żaliło się na dumpingowe ceny chińskich producentów. Unijne firmy utrzymują oni, że chińskie odpowiedniki ich produktów trafiają do UE po cenach niższych niż te, które ustala rynek.

Urzędnicy KE mówią, że często się zdarza, iż sprawy antydumpingowe i przeciwko subsydiom są łączone; pięć spraw antydumpingowych UE wobec Chin jest połączonych z subsydiami. Cło równoważące szkody, które wynikają z subsydiowania, UE nałożyła na Chiny w maju 2011 r. - na papier powlekany.

Unijni urzędnicy wymienili trzy badane możliwości subsydiowania przez chiński rząd produkcji paneli: dostawy tańszych komponentów przez spółki państwa, udzielanie producentom pożyczek z zaniżonym oprocentowaniem przez państwowe banki oraz ulgi podatkowe i granty.

KE podkreśliła w czwartek, że skarga otrzymana przez nią od "UE Pro Sun" jest największa do tej pory, jeśli chodzi o skalę domniemanych subsydiów, ponieważ w 2011 r. Chiny wyeksportowały do UE panele słoneczne i ich komponenty o wartości ok. 21 mld euro.

Chiny są największym na świecie producentem paneli słonecznych, ok. 65 proc. wszystkich paneli jest produkowanych w Chinach. UE jest głównym rynkiem eksportowym Chin, jeśli chodzi o ten produkt, trafia do niej ok. 80 proc. chińskiego eksportu paneli.

Tymczasem w poniedziałek Chiny wniosły w Światowej Organizacji Handlu (WTO) skargę, w której zarzucają Unii Europejskiej subsydiowanie produkcji komponentów paneli słonecznych. Chińskie ministerstwo handlu oświadczyło, że ustawodawstwo w niektórych państwach unijnych zapewnia subsydiowanie instalacji wykorzystujących energię słoneczną, jeśli części tych projektów są produkowane w Europie.

PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »