Za minimalną pensję nie zajedziemy zbyt daleko

Środa, 8 lutego 2012 (05:40)

Ceny paliw na stacjach benzynowych z miesiąca na miesiąc biją kolejne rekordy. Ceny benzyny rosną niemal w całej Europie. Niemniej jednak tylko w Polsce kierowcy głośno protestują wyrażając swój sprzeciw wobec kolejnych podwyżek.

Zdjęcie

Polak za najniższą pensję może wlać do baku jedynie 268 litrów paliwa /© Panthermedia
Polak za najniższą pensję może wlać do baku jedynie 268 litrów paliwa
/© Panthermedia
Na zachodzie kontynentu rosnące ceny benzyny nie budzą takich kontrowersji, nawet w przypadku osób otrzymujących najniższe wynagrodzenia. Powód? Zróżnicowanie płac w Europie.

Przeciętny kierowca w Luksemburgu za minimalne wynagrodzenie może zatankować 1325 litrów benzyny. W Irlandii jest to 923, a we Francji 862 litry popularnej "95". Dla porównania, Polak za najniższą pensję może wlać do baku jedynie 268 litrów paliwa.

Zdjęcie

/rynekpracy.pl
/rynekpracy.pl

Redakcja portalu

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń