Hindusi dadzą nam pracę

Środa, 5 września 2007 (07:23)

Opłacało się jechać do Indii. Najbardziej prezydentowi Wrocławia, który wyprzedził PAIIZ i teraz zbiera plony. Inwestycje Firmy z Indii mają zatrudnić w naszym kraju 4,7 tys. osób.

Zdjęcie

Premier Indii Manmohan Singh /AFP
Premier Indii Manmohan Singh
/AFP
Gdy pod koniec ubiegłego roku przedstawiciele Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) wrócili z Indii, ówczesny prezes agencji Andrzej Kanthak przyznał, że żałuje, że ta podróż nie odbyła się wcześniej. Mówił o dziesięciu firmach poważnie zainteresowanych inwestycją w Polsce.

Pierwsza i najnowsza

Reklama

Indie odwiedzali też przedstawiciele kilku polskich miast. Jednym z pierwszych był Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Był w Indiach na początku 2006 r. Rezultat? Rok temu otwarcie centrum usług IT i księgowości na 500 osób ogłosił KPIT-Infosystems Central Europe. Była to pierwsza inwestycja usługowa indyjskiej firmy w Polsce. Potem do stolicy Dolnego Śląska weszło centrum GE Money i Genpact.

Teraz nadszedł czas na indyjską spółkę zależną amerykańskiego Cybernet - SlashSupport (CSS).

- Właśnie rozpoczęliśmy rekrutację. Początkowo chcemy zatrudnić 50-60 osób, w ciągu trzech lat 500 - mówi Mani P. Sam, wiceprezes CSS Corporation ds. specjalnych projektów.

Polskie centrum IT i obsługi klienta to drugi taki projekt w Europie (po Irlandii). CSS już zaczął rekrutować pracowników. Wynajmuje 200 mkw. we Wrocławskim Parku Technologicznym.

- Wrocław zaczyna obrastać usługowym planktonem. Zależy nam na dywersyfikacji firm usługowych, bo dzięki temu w momencie wycofania jednej spółki jej pracownicy znajdą pracę w innej - komentuje Paweł Panczyj, prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

Miasta informatyków

Poza Wrocławiem indyjska firma IT pojawiła się ostatnio w Gdańsku. Do Łodzi wszedł Infosys, który odkupił od firmy Philips trzy centra księgowe na świecie. Centrum IT otwiera w Krakowie HCL. Także w Krakowie wielkie plany ma Tata Consultancy Services, choć firma na razie ograniczyła się do otwarcia biura w stolicy. Przedstawiciele indyjskiej ambasady w Warszawie są przekonani, że fala inwestycji, która rozpoczęła się na dobre 2-3 lata temu, w najbliższym czasie będzie jeszcze większa.

Made in India

Indyjskie inwestycje to nie tylko branża IT i outsourcing, ale także produkcja. Miesiąc temu "PB" informował o planach Apollo Tyres, drugiego w Indiach producenta opon, który może zainwestować 800 mln zł w fabrykę w Polsce zatrudniającą 2,5 tys. osób. W maju inwestycję za 5 mld zł zapowiedział w fabryce w podwarszawskim Piasecznie Videocon. W Międzyrzeczu, w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej fabrykę tub laminowych dla przemysłów kosmetycznego i farmaceutycznego za 23 mln USD wybudował koncern Essel Propack z grupy Arista Tubes.

PAIIZ docenia indyjski potencjał i nie skończył na ubiegłorocznej wizycie w Indiach.

- Misja była także w tym roku. To perspektywiczny kierunek. Indie to największy na świecie rynek usług. Jednak spółki z tego kraju chcą też zaistnieć w Europie, a Polska wydaje się bardzo dobrym rynkiem. Regularnie prowadzimy kilka projektów inwestycyjnych firm z Indii - mówi Wojciech Szelągowski, wiceprezes PAIIZ.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:PAIIZ | firmy | hindusi
POLECANE zwiń