85 proc. pracowników z Ukrainy pracuje poniżej swoich kompetencji

Piątek, 20 lipca (06:00)

Z ostatniego raportu OTTO Work Force wynika, że 89 proc. badanych Ukraińców zatrudnionych w Polsce posiada wykształcenie średnie lub wyższe. Mimo to, 72 proc. z nich pracuje w roli pracowników fizycznych. Oprócz zarobków, to również brak możliwości rozwoju osobistego jest największą bolączką ukraińskich imigrantów na polskim rynku pracy.

Zdjęcie

85 proc. pracowników z Ukrainy pracuje poniżej swoich kompetencji /123RF/PICSEL
85 proc. pracowników z Ukrainy pracuje poniżej swoich kompetencji
/123RF/PICSEL

Praca poniżej kwalifikacji, a plany dalszej emigracji

Według raportu OTTO Work Force, 39 proc. badanych pracowników z Ukrainy chciałoby zmienić pracę na taką, która będzie bardziej odpowiadać ich kompetencjom. Sytuacja na rynku pracy i niedobory pracowników pokazują, że w przyszłości pracodawcy będą musieli zadbać o lepsze dopasowanie kwalifikacji pracownika do rodzaju wykonywanej pracy.

Wyniki badania sugerują, że polski rynek pracy nie wykorzystuje potencjału pracowników z Ukrainy. Mimo to, większość badanych utrzymuje, że chce pozostać w Polsce (68 proc. planuje tutaj stały pobyt lub regularne przyjazdy w celu zarobkowym). Jednak jak wynika z raportu OTTO, z roku na rok coraz więcej pracowników planuje wyjazd do krajów zachodnich (takich jak Niemcy, Francja i Holandia) ze względu na wyższe stawki za tę samą pracę. Zmianę kraju pobytu rozważa 37 proc. ankietowanych. 7 proc. z nich planuje wyjazd jeszcze w tym roku. Raport OTTO pokazuje, że istnieje silna korelacja między poziomem zadowolenia z wynagrodzenia i możliwości rozwoju, a planami dalszej emigracji.

Zdjęcie

. /Informacja prasowa
.
/Informacja prasowa

- Skala problemu związanego z pracą poniżej poziomu wykształcenia u pracowników ukraińskich jest ogromna, dotyczy bowiem zdecydowanej większości imigrantów ze Wschodu. Wpływ na tę sytuację może mieć m.in. poziom znajomości języka, który został oceniony przez ankietowanych na 3 w 5-stopniowej skali - mówi Tomasz Dudek, dyrektor operacyjny OTTO Work Force Polska.

Premia za wyniki i możliwość awansu poprawia efektywność

Z przeprowadzonego badania wynika, że kwestie takie jak premia za wyniki, kompetencyjny przydział obowiązków, pozytywna atmosfera w pracy i możliwość awansu wpływają na wzrost efektywności pracowników ukraińskich. Analiza danych pokazała, że im bardziej pracodawcy stawiają na przydzielanie obowiązków według mocnych stron, tym Ukraińcy są bardziej zadowoleni z oferowanej przez pracodawców ścieżki kariery. Dodatkowo im bardziej system motywacyjny dopasowany jest do charakteru pracy, tym bardziej pracownicy zadowoleni są z wynagrodzenia i możliwości awansu w firmie.

Zdjęcie

. /Informacja prasowa
.
/Informacja prasowa

- Im mniej możliwości rozwoju kariery zawodowej widzą przed sobą ankietowani pracownicy ze Wschodu, tym większą rolę przywiązują do zarobków. Podwyższone wskaźniki dotyczące planów wyjazdowych pracowników ukraińskich są spowodowane również rosnącą ilością paszportów biometrycznych, dzięki którym mieszkańcy Ukrainy mogą korzystać z ruchu bezwizowego. Przy okazji łatwiej im również znaleźć zatrudnienie w szarej strefie - komentuje Dudek.

OTTO

Spółka OTTO Work Force powstała w roku 2000 i jest teraz jedną z największych międzynarodowych agencji pośrednictwa pracy w Europie. Od kwietnia 2018 roku OTTO jest częścią globalnej, notowanej na Tokijskiej Giełdzie Papierów Wartościowych grupy Outsourcing Inc.

Opr. KM

- - - - -

Ekspert: Coraz więcej cudzoziemców chce pozostać w Polsce

- Coraz więcej obcokrajowców chce pozostać w Polsce na dłużej - mówi Jakub Dudziak z Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Z danych urzędu wynika, że w pierwszym półroczu tego roku liczba cudzoziemców z zezwoleniami na pobyt zwiększyła się o 25 tys. W połowie tego roku takie zezwolenia posiadało łącznie 350 tys. osób.

Z informacji przekazanych przez Urząd do Spraw Cudzoziemców wynika, że duże zainteresowanie otrzymaniem zezwolenia na pobyt w Polsce w dalszym ciągu jest na wysokim poziomie, choć w pierwszej połowie 2018 roku dynamika wzrostu liczby zezwoleń była mniejsza o około 30 proc. w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.

Jak poinformował Jakub Dudziak z Urzędu do Spraw Cudzoziemców, w pierwszej połowie tego roku liczba cudzoziemców, posiadających ważne zezwolenia na pobyt, zwiększyła się o 25 tys. osób, natomiast w pierwszej połowie 2017 roku zanotowano wzrost o 36 tys. osób.

Od początku roku najbardziej, bo o 18 tys. osób, powiększyła się grupa obywateli Ukrainy (wzrost do 163 tys. osób z pozwoleniami na pobyt). Przybyło także 3 tys. Białorusinów (wzrost do 18 tys.), 1,1 tys. obywateli Indii (do 8 tys. osób) oraz 800 Wietnamczyków (wzrost do 12,5 tys. osób).

Najwięcej - bo o 19 tys. - przybyło zezwoleń dotyczących pobytu czasowego na okres do maksymalnie 3 lat. Liczba zezwoleń na pobyt stały wzrosła o 3 tys.

Powyższe dane nie uwzględniają cudzoziemców przebywających w Polsce na podstawie wiz.

- Większość cudzoziemców przebywa w Polsce tymczasowo, np. na podstawie wiz. Coraz więcej obcokrajowców chce jednak pozostać w naszym kraju na dłuższy czas, o czym świadczy rosnąca liczba wniosków o zezwolenia na pobyt, a także liczba osób już posiadających takie dokumenty. Ten stopniowy i regularny wzrost jest zauważalny od 2014 r., głównie za sprawą zwiększonej skali imigracji z Ukrainy - powiedział Dudziak. Dodał, że w najbliższych miesiącach taki trend najprawdopodobniej się utrzyma.

Według urzędu, cudzoziemcy przyjeżdżają do Polski najczęściej w celach zarobkowych. W tym roku dotyczyło to blisko 75 proc. spraw. 10 proc. wnioskujących chciało pozostać w Polsce ze względów rodzinnych, zaś 7 proc. w związku z rozpoczęciem lub kontynuacją nauki.

Jak przypomina Urząd do Spraw Cudzoziemców, obcokrajowcy chcący osiedlić się i zalegalizować swój pobyt w Polsce składają w urzędach wojewódzkich wnioski o zezwolenia na pobyt. Osoby spełniające warunki wydania zezwolenia otrzymują dokumenty potwierdzające ich prawo pobytu w kraju.

W połowie tego roku ważne zezwolenia na pobyt w Polsce posiadało 350 tys. cudzoziemców. Dla porównania, na początku bieżącego roku liczba ta wynosiła 325 tys., zaś na początku roku 2017 - 266 tys.

Jeśli zaś chodzi o wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej, to w pierwszej połowie tego roku złożyło je 2,1 tys. cudzoziemców. Jest to o 29 proc. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Najczęściej o taką ochronę ubiegali się Rosjanie (68 proc.) i Ukraińcy (10 proc.).

 Jak poinformował Urząd do Spraw Cudzoziemców, w pierwszej połowie 2018 roku warunki udzielenia ochrony międzynarodowej spełniało 255 cudzoziemców. Byli to głównie obywatele Ukrainy (74 osoby) i Rosji (42 osoby).

"Decyzje negatywne otrzymało 1,3 tys. osób, a 1 tys. postępowań umorzono. Sprawy są umarzane w sytuacji, gdy cudzoziemiec opuścił Polskę, nie czekając na wydanie decyzji (najczęściej udając się do państw Europy Zachodniej)" - podaje Urząd do Spraw Cudzoziemców. Jak dodano, ponad 3 tys. cudzoziemców znajduje się w trakcie procedury uchodźczej.

Zgodnie z ustawą o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP, ochroną międzynarodową może być objęty cudzoziemiec, jeśli w jego kraju pochodzenia grozi mu prześladowanie albo rzeczywiste ryzyko utraty życia lub zdrowia. (PAP)

Polska gospodarka potrzebuje napływu cudzoziemców także z Afryki i Bliskiego Wschodu /MarketNews24

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:Ukraińcy w Polsce | Polska | praca
POLECANE zwiń