Wyższy podatek od niskich wygranych

Podwyższenie podatku od gier na automatach o tzw. niskich wygranych, z obecnych 125 euro do 180 euro miesięcznie za każdy automat, zakłada projekt nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych, przyjęty we wtorek przez rząd.

Chodzi o automaty stojące np. w pubach i kawiarniach. W tego typu automatach wygrane są ograniczone do 15 euro za jedną grę, zaś maksymalna stawka za jedną grę nie może przekraczać 0,07 euro. Obecnie przedsiębiorcy uprawnieni do urządzania gier na tych automatach płacą 125 euro zryczałtowanego podatku miesięcznie.

Dla porównania automaty, w których wygrane nie są ograniczone, można ustawiać wyłącznie w salonach gier i kasynach. Salony płacą od nich 45 proc. podatku (od różnicy między sumą pieniędzy wrzuconych do automatu a sumą wypłat). "Nowe przepisy pozwolą zmniejszyć dysproporcje w opodatkowaniu automatów do gier zainstalowanych w salonach gier w stosunku do tych umieszczonych w punktach gier" - czytamy we wtorkowym komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu (CIR).

Reklama

Projekt przyczyni się do zwiększenia wpływów do budżetu państwa. Resort finansów szacuje, że na 44-proc. podwyżce podatku budżet państwa może zyskać od 56 do 84 mln zł rocznie.

Według wyliczeń Ministerstwa Finansów, w 2005 r. podatek od automatów znajdujących się w salonach gier stanowił 11,5 proc. przychodów, natomiast w punktach gier 4,1 proc. W pierwszych trzech kwartałach 2006 r. odpowiednio: 10 proc. i 4,4 proc. W budżecie na 2007 r. przewidziano, że dochody z podatku od gier będą bliskie 950 tys. zł, w 2006 r. było to 900 tys. zł.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: automaty | W.E. | podatek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »