Wszyscy Polacy zrzucą się na dworce?

Polacy zrzucą się na kolejowe dworce - to pomysł wiceministra infrastruktury Janusza Engelhardta na sfinansowanie rozpadających się przybytków dobrze pamiętających poprzednią epokę. Co prawda resort chce nałożyć nową opłatę na przewoźników kolejowych, ale trudno uwierzyć, że ci nie przełożą jej na pasażerów.

Ta dodatkowa opłata to złotówka od każdego sprzedanego biletu - taki pomysł rzucił wiceminister infrastruktury Janusz Engelhardt. Dzięki temu można by zebrać rocznie ok. 300 mln zł. Potrzeby PKP to przynajmniej 500 mln zł, w tym roku na remonty dworców wydano 40 mln zł. Co ciekawe, pasażerowie, których reporter RMF FM Paweł Świąder pytał o zrzutkę na dworce, nie szczędziliby pieniędzy. Niektórzy byliby w stanie wydać nawet 5 zł, byleby tylko dworce zaczęły wyglądać tak jak powinny. Posłuchaj relacji:

Z drugiej strony to ciekawe, że kolejarze szukają dodatkowych pieniędzy, skoro PKP jest właścicielem gigantycznego majątku. Poza torami i dworcami to aż 17 000 hektarów o wartości kilku miliardów złotych.

Czytaj również:

Kolejarze ostro walczą o pasażerów

Samorządy nie chcą upadku PKP

RMF
Dowiedz się więcej na temat: PKP | infrastruktura | dworce | kolejarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »