Siódma aktualizacja szacunku wielkości państwowego długu publicznego

Po aktualizacji w dniu 28 października br., szacunkowa wielkość państwowego długu publicznego rośnie obecnie z 809,7 mld zł na koniec czerwca 2011 r. do 817,1 mld zł na koniec grudnia 2011 r., czyli o ok. 40,5 mln zł na dobę, 1,7 mln zł na godzinę i ponad 468 zł na sekundę, podaje Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR).

Po aktualizacji w dniu 28 października br., szacunkowa wielkość państwowego długu publicznego rośnie obecnie z 809,7 mld zł na koniec czerwca 2011 r. do 817,1 mld zł na koniec grudnia 2011 r., czyli o ok. 40,5 mln zł na dobę, 1,7 mln zł na godzinę i ponad 468 zł na sekundę, podaje Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR).

Według obecnego szacunku, państwowy dług publiczny wzrośnie do końca br. o 2,6 mld zł.

Przyczyną obecnej aktualizacji szacunku "Licznika Długu Publicznego" jest opublikowanie przez Ministerstwo Finansów "Strategii zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2012-15".

Następna aktualizacja jest planowana po 12 grudnia 2011 r., kiedy Ministerstwo Finansów opublikuje wielkość państwowego długu publicznego na koniec września 2011 r.

Obecne założenie o niższym poziomie długu publicznego na koniec tego roku (817,1 mld zł wobec 827,9 mld zł w poprzedniej aktualizacji z 21 września br.), wynika z umocnienia się kursu złotego względem euro, dolara, franka szwajcarskiego i jena oraz nowych prognoz dotyczących wielkości długu publicznego i kursu złotego przedstawionych przez Ministerstwo Finansów w "Strategii zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2012-15".

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »