Prognoza Credit Agricole: Wzrosty cen mięsa i susza podbiją inflację w Polsce

Wyraźne przyspieszenie wzrostu cen mięsa oraz susza, obserwowana w Polsce i wśród części głównych światowych producentów i eksporterów żywności, podbiją roczny wskaźnik cen żywności w 2022 r. do 15 proc. - prognozują ekonomiści Credit Agricole. Ich zdaniem inflacja CPI w Polsce wyniesie średnio 12,4 proc. w 2022 r. i 7,4 proc. w 2023 r.

Grupa Polsat Plus i Fundacja Polsat razem dla dzieci z Ukrainy

Ceny żywności zaskoczyły analityków

"Finalna inflacja w kwietniu ukształtowała się 0,7 pkt. proc. powyżej naszej wcześniejszej prognozy, co skłoniło nas do rewizji naszego średnioterminowego scenariusza inflacyjnego. Głównym źródłem błędu w kwietniu było niedoszacowanie tempa wzrostu cen żywności. Zrewidowaliśmy zatem w górę naszą ścieżkę cen żywności i napojów bezalkoholowych.  Obecnie oczekujemy, że dynamika cen w tej kategorii zwiększy się w 2022 r. do 15,0 proc. wobec 3,2 proc. w 2021 r., a w 2023 r. obniży się do 9,5 proc. Jednocześnie dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych osiągnie swoje maksimum lokalne w IV kw. na poziomie ok. 19 proc. rdr." - napisano w raporcie.

Reklama

Autorzy raportu zaznaczają, że do rewizji prognozy cen żywności przyczyniły się silniejsze od oczekiwanych wzrosty cen mięsa i susza.

"Pierwszą przyczyną rewizji naszej prognozy jest silniejsze od naszych oczekiwań, wyraźne przyspieszenie wzrostu cen mięsa, które jest obserwowane zarówno w przypadku drobiu, jak również wieprzowiny. Wzrostowi cen sprzyja zwiększony popyt na mięso wraz z wygasaniem pandemii przy jego obniżonej podaży - produkcja trzody chlewnej w ostatnich kwartałach charakteryzowała się niską opłacalnością produkcji, co skłaniało rolników do jej ograniczania, podczas gdy produkcja drobiu nie powróciła jeszcze do poziomów sprzed znaczących strat wyrządzonych przez ptasią grypę w 2021 r.

 W warunkach niedoboru mięsa na rynku rolnicy są w stanie w większym stopniu przerzucać rosnące koszty pasz na kolejne odcinki łańcucha dostaw, co dodatkowo podbija ceny" - napisano.

Susza też wpłynie na ceny

"Drugą przyczyną rewizji naszej ścieżki cen żywności w górę jest susza obserwowana w Polsce oraz wśród części głównych światowych producentów i eksporterów żywności (m.in. w Europie Zachodniej, USA i Brazylii). Będzie ona dodatkowo oddziaływać w kierunku wzrostu cen zbóż i roślin oleistych, a w konsekwencji cen pasz i mięsa. Z kolei lokalnie będzie sprzyjać wzrostowi cen owoców i warzyw" - dodano.

Ekonomiści Credit Agricole podkreślają, że również inflacja bazowa będzie kształtowała się na wyższym poziomie niż zakładano.

"Dobra sytuacja na rynku pracy i szybki wzrost inflacji sprzyjają narastaniu presji płacowej i będą oddziaływały w kierunku wzrostu inflacji bazowej w kolejnych miesiącach. Uważamy, że osiągnie ona maksimum lokalne na poziomie 8,6 proc. rdr w lipcu br., a następie zacznie się stopniowo obniżać. Niemniej jednak znajdzie się ona poniżej granicy 7 proc. rdr dopiero na początku 2023 r." - napisano w raporcie.

Paliwa i prąd i gaz zrobią swoje

"Nasza prognoza dynamiki cen paliw i innych nośników energii nie uległa zmianom, które w znaczący sposób wpłynęłyby na rewizję profilu inflacji ogółem. Podtrzymujemy naszą ocenę, że na początku 2023 r. zaobserwujemy znaczący wzrost taryf dla gospodarstw domowych na dostawy prądu i gazu, które będą ograniczały spadek rocznej dynamiki cen nośników energii w horyzoncie kilku kwartałów. Należy zwrócić uwagę, że dalszy przebieg składowych inflacji charakteryzuje się podwyższoną niepewnością" - dodano.

Credit Agricole szacuje, że inflacja ogółem wyniesie 12,4 proc. rdr w 2022 r. i 7,4 proc. w 2023 r.

"Prognozujemy, że szczyt inflacji zostanie osiągnięty w czerwcu br. na poziomie 14,3 proc. W naszym scenariuszu założyliśmy, że czas obowiązywania Tarczy Antyinflacyjnej zostanie wydłużony do końca 2023 r. Jeśli tarcza zostałaby wygaszona wcześniej (w sierpniu br., czy w styczniu 2023 r.) to zgodnie z naszymi szacunkami inflacja przekroczyłaby 16 proc. latem 2022 r. i ukształtowałaby się w okolicach 9 proc. średniorocznie w 2023 r. Uważamy, że rząd będzie chciał uniknąć materializacji takiego scenariusza biorąc pod uwagę wybory parlamentarne zaplanowane na 2023 r." - dodano.

Stopy procentowe nadal do góry

Ekonomiści prognozują obecnie, że stopa referencyjna w Polsce wzrośnie do 7,00 proc. w III kw. br.

"Osiągnięcie celu inflacyjnego odsuwa się zatem w czasie i nastąpi najprawdopodobniej dopiero w 2025 r. W takich warunkach konieczna będzie bardziej zdecydowana reakcja ze strony Rady Polityki Pieniężnej. Nadal uważamy, że ustalając parametry polityki pieniężnej RPP skupi się na wspieraniu wzrostu PKB, tolerując znaczące przestrzelenie celu inflacyjnego przez dłuższy czas" - oceniają ekonomiści.

"Niemniej jednak oczekujemy, że skala zacieśnienia polityki pieniężnej będzie większa niż wcześniej zakładaliśmy. Oczekujemy, że RPP podniesie stopy o 75 pb, 50 pb i 50 pb na trzech kolejnych posiedzeniach i zakończy cykl podwyżek. Tym samym stopa referencyjna wyniesie 7,00 proc. w III kw. br." - dodają.

Bieda w Polsce się powiększy?

Jak komentuje dla Interii dr hab. Ryszard Szarfenberg z UW, inflacja na niskim poziomie nie jest żadnym problemem. Inflacja podwyższona i przedłużająca się jest już problemem dla warunków życia uboższych osób i rodzin, gdy niskie płace i świadczenia pieniężne nie są zwiększane lub zwiększają się w niedostatecznym tempie.

W 2021 r. zasięg ubóstwa absolutnego dzieci spadnie, a relatywnego wzrośnie. Tego drugiego dlatego, że spadek w 2020 r. był spowodowany znaczącym zmniejszeniem się średnich wydatków. W 2022 r. zapewne obie wielkości wzrosną ze względu na niewaloryzowanie świadczeń na dzieci oraz za niską waloryzację świadczeń z pomocy społecznej w 2021 r.  W roku wyborczym 2023 zapewne zobaczymy duże podwyżki płacy i stawki minimalnej, a może też świadczeń na dzieci, gdy inflacja nadal będzie się utrzymywała na podwyższonym poziomie.

Przypomnijmy, ze Polski Komitet Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu (EAPN Polska) opublikował w zeszłym roku raport na temat biedy w Polsce (Poverty Watch). Wskazał na jego większy zasięg, zakres  skrajnego ubóstwa który zwiększył się z 4,2 do 5,2 proc., a liczba Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie zwiększyła się o około 378 tys. - z 1,6 mln w 2019 do 2 mln w 2020 r.


INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »