Na stadion tylko z dowodem

Organizatorzy imprez masowych muszą prowadzić identyfikację osób biorących w nich udział Kibic mający alkohol naraża się na areszt, ograniczenie wolności lub grzywnę powyżej 1 tys. zł Egzekucja zakazów stadionowych napotyka w praktyce trudności.

Za wtargnięcie na boisko podczas meczu piłki nożnej lub ekscesy chuligańskie można otrzymać sądowy zakaz uczestniczenia w tego rodzaju imprezach od dwóch do sześciu lat. Podczas meczu Ligi Mistrzów między Celtikiem Glasgow i AC Milan na Wyspach Brytyjskich jeden z pseudokibiców wtargnął na płytę boiska. Następnego dnia otrzymał dożywotni zakaz stadionowy. W Polsce nowe przepisy nie działają tak sprawnie.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz.U. nr 99, poz. 663), która weszła w życie 6 lipca 2007 r., organizatorzy imprez masowych muszą prowadzić identyfikację osób biorących w nich udział. Mają zbierać od kibiców takie dane, jak imię, nazwisko, PESEL, numer dokumentu potwierdzającego tożsamość.

Bilet z dowodem osobistym

Zdarza się, że kibice dopiero przy bramkach dowiadują się, że z biletem muszą okazać dowód osobisty, paszport lub inny dokument ze zdjęciem. Dokument powinni okazać także przy zakupie biletu. Chodzi o to, by nie wpuścić osoby, która ma zakaz stadionowy. Obowiązek ten jest różnie wykonywany przez kluby.

Komenda Główna Policji lub komendy miejskie przesyłają klubom listy osób, które są objęte zakazami stadionowymi.

- Jeżeli nazwisko konkretnej osoby jest na liście, to nie jest jej sprzedawany bilet. Nie wejdzie ona na mecz - podkreśla Adam Drygalski, rzecznik KP Polonia Warszawa.

Na Legii jest specjalny system informatyczny, który ułatwia identyfikację.

Jest zakaz, nie ma biletu

- Osoby, które mają zakaz nie kupią biletu, bo system odmówi sprzedaży - zaznacza Monika Rebizant, rzecznik KP Legia Warszawa.

Problem pojawia się wówczas, gdy na stadion chce wejść inna osoba niż ta, która nabyła bilet. Kluby różnie sobie radzą z takimi sytuacjami. Niektóre sprawdzają dowody przed wejściem, inne zaś nie.

- Nie mamy specjalnego systemu informatycznego, który pozwalałby prowadzić identyfikację kibiców. Docelowo będą karty czipowe. Teraz dane kibiców są spisywane przy zakupie biletów - mówi Artur Kapelko, wiceprezes Jagiellonii Białystok.

- Wstęp na Legię następuje po zakupie biletu i okazaniu przy wejściu karty kibica, która jest swego rodzaju identyfikatorem ze zdjęciem. Klub dysponuje też systemem monitoringu, ale to nie wystarcza. Materiał z monitoringu trzeba mieć z czym porównać, by dokonać identyfikacji, stąd nasz system identyfikatorów oraz współpraca z policją, która ma dostęp do systemu PESEL - mówi Monika Rebizant.

Przetwarzanie danych

Jednak nie na wszystkie imprezy trzeba chodzić z dowodem. 26 września weszło w życie rozporządzenie w sprawie masowych imprez sportowych, w stosunku do których nie stosuje się przepisów dotyczących gromadzenia i przetwarzania informacji (Dz.U. nr 163, poz. 1162). Zawiera ono listę 137 dyscyplin sportowych, podczas których organizatorzy nie muszą sprawdzać danych kibiców. Wśród nich są m.in. sporty motorowe, siatkówka, lekkoatletyka czy kobiece rozgrywki piłki nożnej.

Prawie jak w Anglii

Za posiadanie podczas imprezy niebezpiecznych przedmiotów, broni lub petard grozi dziesięć dni aresztu. Kibic posiadający alkohol naraża się na areszt, ograniczenie wolności lub grzywnę nie niższą niż 1 tys. zł. Takie same kary można otrzymać za rzucanie przedmiotów na boisko czy wtargnięcie na nie podczas meczu. Również spikerzy muszą mieć się na baczności. Za zagrzewanie kibiców nie do dopingu, ale agresywnych zachowań grozi areszt, ograniczenie wolności lub grzywna nie mniejsza niż 1 tys. zł.

Reklama



ŁUKASZ KULIGOWSKI

Gazeta Prawna
Dowiedz się więcej na temat: zakazy | boisko | bilet | stadiony | kibic | areszt
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »