OFE duszą się na GPW

Jacek Socha jest chyba pierwszym ministrem, który rozumie problemy OFE. Ale nie wszystkie jego propozycje przypadły im do gustu. Możliwości inwestycyjne otwartych funduszy inwestycyjnych (OFE) topnieją z dnia na dzień. Fundusze duszą się na płytkim rynku GPW, a to w prostej linii prowadzi do coraz bardziej ryzykownego inwestowania pieniędzy przyszłych emerytów.

Jacek Socha jest chyba pierwszym ministrem, który rozumie problemy OFE. Ale nie wszystkie jego propozycje przypadły im do gustu. Możliwości inwestycyjne otwartych funduszy inwestycyjnych (OFE) topnieją z dnia na dzień. Fundusze duszą się na płytkim rynku GPW, a to w prostej linii prowadzi do coraz bardziej ryzykownego inwestowania pieniędzy przyszłych emerytów.

Nowy minister skarbu Jacek Socha chętnie poluzowałby inwestycyjny kaganiec funduszy.

- Proponujemy, by w ofercie dla OFE były zarówno papiery skarbowe, jak i papiery o charakterze infrastrukturalnym, papiery dłużne firm działających w Polsce, a wreszcie - papiery udziałowe spółek, które obecnie należą do Skarbu Państwa - wyliczał niedawno Jacek Socha.

Dodawał, że dla OFE byłyby przeznaczone specjalne transze.

Misja specjalna...

Tradycyjnie diabeł tkwi w szczegółach. Według Jacka Sochy, podpisując z OFE umowy o ograniczeniu na kilka lat prawa zbycia danego pakietu można (przy jednoczesnym pozostawieniu MSP złotej akcji) zachować polski charakter spółek i jednocześnie osiągnąć ważny cel, jakim jest dywersyfikacja aktywów funduszy.

Reklama

- Propozycja specjalnych transz dla OFE jest warta rozważenia. Jednakże zamrożenie bądź ograniczenie zbywalności aktywów funduszy na jakiś okres musiałoby zostać zrównoważone dyskontem przy nabywaniu tych walorów. Poza tym, jak zwykle, wszystko zależy od szczegółów oferty, a tych jeszcze nie znamy - mówi Jarosław Jamka, wiceprezes ING Natonale-Nederlanden PTE.

Do pomysłu ministerstwa dość ostrożnie podchodzi także Tomasz Bańkowski, prezes Pekao Pioneer PTE.

- Uprzywilejowanie jakiegoś segmentu inwestorów ma sens tylko wtedy, jeśli zachowane są prawa rynkowe. Giełda powinna oferować możliwość inwestycji wszystkim graczom - zapewnia.

... z asem w rękawie

Kontrowersje budzi nie tylko kierowanie oferty do wybrańców, ale i pozostawienie kontroli nad tymi spółkami w rękach skarbu państwa.

- Najlepszym komentarzem tej kwestii jest fakt, że sam minister Socha twierdzi, iż skarb państwa nie jest dobrym właścicielem - wyjaśnia Tomasz Bańkowski.

Podobnego zdania jest Piotr Szczepiórkowski, prezes Commercial Union PTE. Według niego, zasadniczo wpływ skarbu państwa powinien być proporcjonalny do zaangażowanego kapitału. Jeśli w grę wchodzić miałaby złota akcja, to z góry należałoby określić, do jakiego rodzaju strategicznych decyzji miałaby uprawniać. Jego zdaniem, sytuacja, w której SP jako mniejszościowy akcjonariusz, mógłby wpływać na wszystkie decyzje w spółce w stopniu przekraczającym zaangażowanie kapitałowe jest raczej wykluczona.

Puls Biznesu
Dowiedz się więcej na temat: minister | dusza | duszone | skarbu | OFE | GPW | dusić
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »