LOT jak Ryanair i Wizz Air? Polski przewoźnik chce zmienić cennik

W sprawozdaniu finansowym za 2022 r. Polskie Linie Lotnicze LOT wskazały, że przymierzają się do wprowadzenia dynamicznego cennika usług dodatkowych. Podobne rozwiązanie na rynku stosują inni przewoźnicy, jak chociażby Ryanair czy Wizz Air. Zastosowanie widełek cenowych przy wyborze m.in. miejsca w samolocie, ma zwiększyć zyski polskiej spółki, która ubiegły rok, po raz pierwszy od wybuchu pandemii, zakończyła na plusie.

Jak podaje serwis Wprost.pl, zarząd PLL LOT zdradził, jakie plany ma narodowy przewoźnik w najbliższym czasie. W opublikowanym na początku lipca sprawozdaniu finansowym podsumowującym 2022 rok, polski przewoźnik wskazał, że, wzorując się na konkurencji, chce wprowadzić dynamiczny cennik usług dodatkowych.

Brak stałej ceny za wybranie miejsca w samolocie? LOT chce wzorować się na tanich liniach

Na czym miałaby polegać nowa usługa linii lotniczych? Patrząc na tanich przewoźników, takich jak Ryanair i Wizz Air którzy mają taki zmienny cennik w ofercie, koszt wybrania konkretnego miejsca w samolocie, dobrania większego bagażu czy wykupienia pierwszeństwa w samolocie, byłby zależny od kilku czynników. Wpływ na ostateczną cenę miałyby m.in. data, wybrany kierunek czy odległość lotu.  

Reklama

W sprawozdaniu wskazano, że LOT korzysta z podobnych procesów i algorytmów "od lat" i stara się dopasować do zachodzących zmian na rynku. Jednak polski przewoźnik nie ukrywa, że stosowany przez niego system wymaga unowocześnienia. Takie działanie ma "zapewnić wzrost przychodów".  

Nie wskazano w dokumencie, w jakim pułapie cenowym miałyby się zmieścić zmiany wprowadzone przez LOT. Patrząc na konkurencję, można tylko przypuszczać, że widełki będą spore.  

Biorąc za przykład Ryanaira, w irlandzkiej linii lotniczej cena za miejsce z zapewnionym dodatkowym miejscem na nogi waha się od ok. 27 do 84 zł (6-19 euro). Natomiast wybór samemu standardowego miejsca kosztuje od ok. 9 do 66 zł (2-15 euro). Szybsze wejścia na pokład wraz z dodatkowym bagażem podręcznym to już wydatek od ok. 27 do 133 zł (6-30 euro).

PLL LOT zakończyły rok na plusie. Poprzednie dwa lata to miliardowe straty

Polskie Linie Lotnicze LOT w ubiegłym roku wypracowały ponad 113,7 mln zł zysku przy przychodach przekraczających 8,3 mld zł - poinformowała państwowa spółka. To pierwszy rok od wybuchu pandemii koronawirusa, którego narodowy przewoźnik nie skończył z dotkliwą stratą.  

W 2021 r. przewoźnik zakończył ze stratą z działalności podstawowej w wysokości 1 mld 327 mln zł. W 2020 r. LOT odnotował stratę w wysokości 1 mld 41 mln zł wobec 68,9 mln zł zysku w 2019 r. 

Jednocześnie dodano, że w ub. roku samoloty narodowego przewoźnika wykonały ponad 90 tys. rejsów, przewożąc na swoich pokładach blisko 8 mln podróżnych, a wskaźnik wypełnienia miejsc w samolotach przekroczył 80 proc.  

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: PLL LOT | tanie linie lotnicze | Ryanair | branża lotnicza
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »