Stać nas na więcej, ale o podwyżce zapomnij

Poniedziałek, 18 sierpnia 2014 (05:53)

Płace realne Polaków rosną. To jednak nie efekt podwyżek pensji, a spadku cen. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu br. spadły o 0,2 proc. zarówno w stosunku rocznym, jak i w porównaniu z poprzednim miesiącem - ogłosił Główny Urząd Statystyczny. Oznacza to, że za tę samą ilość pieniędzy jesteśmy w stanie kupić więcej produktów.

Zdjęcie

Stać nas na więcej, ale o podwyżce zapomnij /123RF/PICSEL
Stać nas na więcej, ale o podwyżce zapomnij
/123RF/PICSEL

Spadek cen dotyczy głównie żywności i napojów bezalkoholowych. Zatem realny wzrost dochodów rozporządzalnych dotyczy przede wszystkim najmniej zamożnych gospodarstw domowych. Jest tak, ponieważ wydatki na żywność stanowią zdecydowaną większość ich konsumpcji. Znaczny spadek cen zanotowano również w kategorii "odzież i obuwie". To również pozytywny sygnał w głównej mierze dla rodzin o najniższym poziomie dochodów.

Zdjęcie

  /wynagrodzenia.pl
 
/wynagrodzenia.pl

Ceny spadają, ale czy powinniśmy się cieszyć? Otóż deflacja uważana jest za negatywne zjawisko gospodarcze. Skutki zmniejszania się poziomu cen są dużo gorsze niż w przypadku inflacji. W gospodarce zaczyna brakować pieniędzy, producenci mają problem ze sprzedażą produktów, przez co są zmuszeni do obniżenia cen. Najczęściej wiąże się to z koniecznością cięcia kosztów. Dokonywane jest to przez obniżkę płac nominalnych lub spadek poziomu zatrudnienia. Zatem długotrwale utrzymująca się deflacja to pogłębianie się recesji i pogorszenie sytuacji finansowej całego społeczeństwa.

Z najgłębszą deflacją mieliśmy do czynienia podczas Wielkiego Kryzysu lat 30. W ciągu 4 lat w Stanach Zjednoczonych ceny spadły łącznie o 25 proc. Skutkiem było obniżenie się wskaźnika PKB o 30 proc. oraz wzrost stopy bezrobocia z 3 proc. do 25 proc. (po 5 latach). Nie ma jednak co panikować, spadek poziomu cen w Polsce wyniósł na razie zaledwie 0,2 proc. W latach 90. ubiegłego wieku w Japonii deflacja dochodząca niemal do 1 proc. utrzymywała się przez 7 lat, przy jednoczesnym wzroście gospodarczym.

Ile powinieneś zarabiać? Weź udział w Ogólnopolskim Badaniu Wynagrodzeń i porównaj swoje zarobki z innymi.

Agnieszka Antoń
Sedlak & Sedlak

Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki

POLECANE zwiń