Nowe minima na eurodolarze

Pierwsza cześć dzisiejszej sesji upłynęła pod znakiem presji sprzedających wspólną walutę. Po otwarciu handlu w Europie kurs głównej pary walutowej szybko wyrównał dołki z nocnego handlu. Wsparcie ze stycznia tym razem nie postawiło skutecznego oporu i kurs spadł do wartości 1,2616 ustanawiając tym samym nowe tegoroczne minimum.

Pierwsza cześć dzisiejszej sesji upłynęła pod znakiem presji sprzedających wspólną walutę. Po otwarciu handlu w Europie kurs głównej pary walutowej szybko wyrównał dołki z nocnego handlu. Wsparcie ze stycznia tym razem nie postawiło skutecznego oporu i kurs spadł do wartości 1,2616 ustanawiając tym samym nowe tegoroczne minimum.

Za przeceną euro stały przede wszystkim obawy wywołane wczorajszą wypowiedzią byłego premiera Grecji na temat opuszczenia przez jego kraj strefy euro. Mimo, że ten temat jest znany inwestorom już od dłuższego czasu to jednak obecne rozchwianie nastrojów i niepewność co do wyniku dzisiejszego nieformalnego spotkania przywódców Unii Europejskiej sprawia, że rynek eurodolara nerwowo reaguje nawet na najmniejsze negatywne sygnały.

Za sygnał taki można uznać również temat wieczornego spotkania, czyli emisję euroobligacji. Twardy sprzeciw Niemiec w tej kwestii stawia przed prezydentem Francji, głównym orędownikiem tego pomysłu bardzo trudne zadanie, co dodatkowo podgrzewa i tak już gorącą atmosferę. Po nerwowym początku druga część dzisiejszego handlu przyniosła odreagowanie.

Reklama

Zbiegło się to w czasie z doniesieniami prasowymi o powołaniu przez Europejski Bank Centralny zespołu roboczego na wypadek nasilenia się greckiego kryzysu. Nowy podmiot miałby reagować nowymi antykryzysowymi środkami na pogorszenie się sytuacji na rynkach finansowych. Tą informację byki wykorzystały do odbicia i cena euro podskoczyła do poziomu 1,2680. Tam napotkała jednak krótkoterminowy opór, co zakończyło się ponownym zwrotem ku południu. W okolicy godziny 16:00 kurs pary EUR/USD oscylował wokół poziomu 1,2620 i zbliżał się do ustanowienia nowych dołków.

USD/PLN coraz bliższe tegorocznych szczytów

Dzisiejsza sesja europejska przyniosła kontynuację osłabienia złotego. Do godziny 16:00 złoty względem amerykańskiej waluty stracił ponad 1 proc., zaś w przypadku euro deprecjacja sięgnęła poziomu 0,57 proc. Czynnikiem który determinował dziś zachowania par złotowych była sytuacja na szerokim rynku. Poranne osuwanie się eurodolara wyniosło ceny zagranicznych walut blisko tegorocznych szczytów.

Wyższe poziomy nie utrzymały się zbyt długo i po lekkim cofnięciu na krajowym rynku można było obserwować ruch boczny. Po zachowaniu kursu widać jednak było, że niewielką przewagę ma strona sprzedająca złotego. Silę niedźwiedziom dawała możliwość interwencji na rynku Banku Gospodarstwa Krajowego. Ta świadomość starczyła jednak tylko do końcówki sesji. Wtedy to para EUR/PLN sforsowała poziom 4,37, zaś para USD/PLN złamała opór na 3,4650.

Michał Mąkosa

FMCM
Dowiedz się więcej na temat: waluty | Minimum
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »