Mieszkaniometr Interii

Prognoza: Nowych mieszkań będzie dużo mniej

Mieszkań oddanych do użytku w tym roku będzie mniej niż w ubiegłym, ale kluczowe dla przyszłej sytuacji na rynku są prognozy dotyczące rozpoczynanych budów. Te najnowsze zwiastują znaczny spadek - rynek mieszkaniowy czeka więc trudny czas, a liczba oddanych mieszkań w 2022 r. może być zbliżona do wyniku z lat 2018-2020 - wynika z prognozy Polskiego Związku Firm Deweloperskich przygotowanej dla Interii Biznes.

- Prawdopodobnie w tym roku liczba mieszkań oddanych do użytku będzie mniejsza niż w 2021 r. Szacujemy ją na ok. 220 tys. (w rekordowym 2021 r. było to prawie 235 tys. lokali - red.), w samym sektorze deweloperskim będzie to ok. 140 tys. lokali. Liczby te są wynikiem spowolnienia rozpoczynanych budów w roku 2020. W 2021 roku rozpoczęto budowę 272 tys. lokali, w tym w sektorze deweloperskim 166 tys. sztuk. W tym roku szacujemy, że będzie ich znacznie mniej. Najprawdopodobniej powrócimy do średniej z lat 2018-2020, czyli ok. 135 tys. mieszkań - przewiduje w prognozie dla Interii Biznes Konrad Płochocki, wiceprezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Reklama

Jednym z problemów, z którymi szybko będzie się musiała zmierzyć branża jest odpływ pracowników w związku z wojną na Ukrainie, ale są też inne.

PZFD szacuje, że od początku agresji Rosji na Ukrainę polskie budowy opuściło nawet 20-30 proc. ukraińskich pracowników - łącznie odpowiada to około 10-15 proc. pracowników zatrudnionych na budowach.

- Nie spodziewamy się, aby problem z pracownikami był najistotniejszym wyzwaniem. W najbliższych tygodniach powinniśmy doświadczać stabilizowania się rynku pracy. Problemem jest zerwanie łańcucha dostaw. We wtorek 15 marca 2022 roku Unia Europejska zdecydowała się na wprowadzenie zakazu importu stali z Rosji, a około 10 proc. zużywanej w Polsce stali była do tej pory sprowadzana z Rosji (przy 20 proc. stali importowanej z Rosji, Białorusi i Ukrainy) - mówi Konrad Płochocki.

Jak podkreśla, na polskim rynku cały czas brakuje nowych lokali mieszkaniowych i kluczowe jest by rząd przyjął rozwiązania, które przyczynią się do wzrostu liczby budowanych lokali, a co za tym idzie spadku ich cen.

- Większa dostępność gruntów, optymalizacja warunków technicznych i uproszczone procedury administracyjne (dziś przygotowania do rozpoczęcia budowy trwają 3 lata) to kluczowe zmiany, na które czeka branża deweloperska - wymienia wiceprezes PZFD.

W tej sytuacji zmniejszony popyt nie przełoży się na obniżenie cen mieszkań - przewidują eksperci rynku.

- Obserwujemy na tyle dynamiczny wzrost po stronie kosztów budowy, że istotne obniżki przeciętnych cen wydają się w najbliższym czasie niemożliwe, a raczej należy spodziewać się ich dalszych wzrostów. Statystyki budownictwa mieszkaniowego publikowane przez GUS wskazują, że otoczenie wysokich kosztów i niepewność na rynku skłaniają deweloperów do ograniczenia liczby budowanych mieszkań. Dodatkowo, na rynkach największych miast nadal niewiele jest gotowych mieszkań, czekających na nabywców. Podstawowym scenariuszem na najbliższe miesiące jest zatem mniejsza sprzedaż przy ograniczonej ofercie i wysokich cenach. Zapewne wydłuży się przeciętny okres sprzedaży mieszkań, w niektórych inwestycjach pojawią się akcje promocyjne, a część deweloperów będzie starała się dostosować strukturę oferty tak, by bardziej odpowiadać możliwościom finansowym nabywców - uważa Agnieszka Mikulska, ekspert rynku mieszkaniowego CBRE.

Zwraca też uwagę, że na rynku najmu mamy coraz mniejszą podaż mieszkań i rosnące czynsze. Jej zdaniem, nową szansą jest w tej sytuacji dynamiczny rozwój sektora najmu instytucjonalnego.  - W optymalnej sytuacji, przy mniejszym popycie ze strony indywidualnych nabywców, część zdolności produkcyjnych deweloperów skoncentruje się na tym sektorze. W rezultacie firmy deweloperskie nie odczują ograniczenia skali działalności. Inwestorzy instytucjonalni będą mogli wykorzystać efekty skali, by osiągnąć oszczędności niedostępne dla indywidualnych inwestorów, na rynek najmu trafią mieszkania specjalnie dostosowane do potrzeb najemców - ocenia Agnieszka Mikulska.

Monika Krześniak-Sajewicz

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »