Niemcy dopłacą Polakom do pracy przygranicznej

Meklemburgia Pomorza Przednie - niemiecki kraj związkowy sąsiadujący ze Szczecinem i Świnoujściem - wesprze finansowo Polaków dojeżdżających tam do pracy. Chce w ten sposób pomóc firmom medycznym, które zatrudniają pracowników zza Odry. Polska została uznana przez Niemcy za kraj podwyższonego ryzyka i od jutra można tam wjeżdżać za okazaniem negatywnego testu na koronawirusa.

Po raz drugi od wybuchu pandemii Polacy dojeżdżający do przygranicznej pracy do Niemiec znaleźli się w trudnej sytuacji. W marcu obostrzenia przy przekraczaniu granicy wprowadziła Warszawa, teraz zrobił to Berlin. Od jutra przekraczający granicę mają obowiązek przechodzenia 14-dniowej kwarantanny. Zwalnia z niej negatywny wynik testu na koronawirusa. Od wymogów zostali zwolnieni studenci i uczniowie chodzący do niemieckich szkół, pracownicy zaopatrzenia i transportu, a także podróżni przejeżdżający przez Niemcy tranzytem. Również ci, którzy przesiadają się na lotnisku. 

Reklama

Jak informują niemieckie media, aby nie tracić około 3,4 tys. pracowników z Polski, władze Meklemburgii Pomorza Przedniego postanowiły wznowić dla firm marcowy program dopłat. Podczas trwającej pandemii ma on objąć firmy medyczne, m.in. szpitale, ośrodki zdrowia i domy opieki. Obejmuje on pokrycie dodatkowych kosztów związanych z zakwaterowaniem i wyżywieniem. Polacy, którzy deklarujący chęć czasowego zamieszkania w landzie, otrzymają - podobnie jak na wiosnę - dopłatę 65 euro dziennie. Od dzisiaj Krajowy Urząd ds. Zdrowia i Spraw Społecznych Meklemburgii-Pomorza Przedniego publikuje formularze wniosku o dofinansowanie (www.lagus-mv.de).

Od jutra z kolei Polacy przekraczający niemiecką granicę są zobowiązani do przedstawienia testu wykonanego nie później niż 48 godzin przed podróżą. Wynik testu musi być podany po angielsku albo po niemiecku i podczas pobytu w Niemczech trzeba go nosić przy sobie. Test można też bezpłatnie wykonać na terenie Niemiec. Punkty do przeprowadzania badania powstały m.in. na lotniskach i dworcach. Adres najbliższego punktu może wskazać urząd ds. zdrowia, do którego każdy musi się zgłosić po przyjeździe. 

Posiadanie negatywnego testu zwalnia w Niemczech od 14-dniowej kwarantanny. MSW ostrzega, że dodatkowe obostrzenia wprowadziły niemieckie landy. Niektóre z nich domagają się powtórzenia testu po 5 dniach pobytu. 

Oprócz Polski, na niemieckiej liście krajów podwyższonego ryzyka znalazły się: Szwajcaria, Lichtenstein, Holandia, Irlandia i Hiszpania z wyłączeniem Wysp Kanaryjskich a także wybrane regiony Szwecji, Włoch, Bułgarii, Austrii i Chorwacji. Łamanie wprowadzonych zasad jest karane grzywną sięgającą 25 tys. euro.

ew

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »