Pierwszy kraj w Europie wprowadzi urlop z powodu miesiączki? Aż trzy dni w miesiącu!

Środa, 5 kwietnia (05:50)

Włoski parlament proponuje dodatkowe, pełnopłatne trzy dni wolne miesięcznie dla kobiet. Propozycja zakłada urlop spowodowany menstruacją. Jeśli prawo zostanie uchwalone Włochy będą pierwszym krajem UE z takim rozwiązaniem w prawie pracy. Debacie towarzyszy dyskusja, czy urlop jest potrzebny i jak odbije się na pozycji kobiet na rynku pracy.

Zdjęcie

Kobiety mają czasami z tym problem /© Bauer
Kobiety mają czasami z tym problem
/© Bauer

W marcu we Włoszech pojawił się pomysł udzielenia pracownicom urlopu związanego z cyklem menstruacyjnym kobiety. Jeśli włoscy politycy zdecydują się na to rozwiązanie, apeniński kraj może być pierwszym w UE, a nawet pierwszym zachodnim, gdzie kobiety dostaną dodatkowe wolne. Sprawa zaszła daleko, bo debata toczy się we włoskim parlamencie, jest konkretny projekt ustawy. Wariant włoski jest dość daleko posunięty, bo pozwoli kobiecie na trzy dni wolne, w pełni płatne. - Eksperci medyczni i lokalne media chwalą inicjatywę - pisze o propozycji portal heatst.com. - To kierunek w dobrą stronę - twierdzą włoscy zwolennicy propozycji - zwłaszcza wobec milczącego wołania o pomoc kobiet cierpiących w wyniku biologicznego procesu organizmu, często także w pracy.

Czy ten problem w ogóle nie istnieje?

- Od lat pracuję z dużymi zespołami złożonymi głównie z kobiet - mówi portalowi PulsHR.pl Paulina Basta, blogerka zajmująca się kwestiami związanymi z zarządzaniem, pracą oraz tematyką kobiecej aktywności zawodowej. - Tego problemu osobiście nie doświadczyłam. Nie przypominam sobie sytuacji, w której menstruacja byłaby powodem np. urlopu na żądanie. Nasza rozmówczyni nie widzi więc potrzeby systemowej regulacji problemu. Choć zaznacza też, że problem może być odczuwalny np. w produkcji, w zawodach w których dyspozycja fizyczna pracownika ma większe znaczenie. - W mojej części świata zawodowego, w pracach biurowych nie było mi dane spotkać się z tym problemem.

Reklama


Problem widzi jednak np. restaurator Krzysztof Janiszewski. Kobiety, jako szefowe kuchni mają taki problem, że zmienia im się smak w ciągu miesiąca, w zależności od tego, co dzieje się z ich hormonami. - To jest udowodnione naukowo, że kobieta z racji różnych cyklów hormonalnych doświadcza zmiany smaków. W związku z czym, nie ma równego - tak jak mężczyzna - stabilnego smaku przez cały miesiąc - potwierdza Janiszewski.

Firmy stosują już takie rozwiązania

Jak donosił w 2016 roku The Guardian w Wielkiej Brytanii urlop z powodu miesiączki także jest stosowany przez niektóre firmy. Nie jest to ogólnokrajowa regulacja, ale pokazuje pewną drogę, którą już starano się przetrzeć. Firmą brytyjską, którą przytoczył brytyjski dziennik w zeszłym roku była Co-Exist. W firmie na 31 pracowników pracowało 24 kobiety, co też uzmysławia dlaczego właścicielka Bex Bexter zdecydowała się dać kobietom wolne z powodu miesiączki. Żeby nie pozostawać wśród małych przedsiębiorstw, także Nike oferuje pracownicom wolne z powodu bólów miesiączkowych.

Włoszki są podzielone

W Italii nie brakuje jednak krytycznego stanowiska wobec propozycji. Lorenza Pleuteri, włoska publicystka pisząca dla periodyku Donna Moderna, wyraziła wątpliwość, że płacenie za proponowany urlop może odbić się na zatrudnianiu kobiet. - To w ostatecznym rozrachunku koszt dla pracodawcy, a Włochy to nie kraj w którym kobiecie jest łatwo na rynku pracy - stwierdziła. Podobnego zdania jest włoska feministka Miriam Goi. Pisarka, na łamach Vice Italy, oceniała propozycję nie jako pomoc dla kobiet, a ich stygmatyzację. Można bowiem odczytać propozycję jako rodzaj "specjalnej troski wobec bardziej emocjonalnych i wymagającej opieki" kobiet. Propozycja urlopu menstruacyjnego, jak zwie się potocznie propozycję we Włoszech, może stać się prawem w ciągu kilku tygodni.

Zaczęło się w kraju kwitnącej wiśni

Urlop spowodowany miesiączką to wymysł japoński. W latach 20. ub. wieku związki zawodowe w kraju kwitnącej wiśni zaproponowały, by kobiety mogły uzyskać tzw. seiri kyuka (japoński), czyli właśnie zwolnienie z pracy przysługujące z powodu biologicznego cyklu menstruacyjnego. Ostatecznie w 1947 roku, wraz z Japońskimi Standardami Pracy, dano kobietom możliwość jednodniowego urlopu z powodu miesiączki. Wówczas Japonia, wychodząca z okupacji amerykańskiej, budowała podstawy swojej nowej kultury pracy.

Gabriel Paździor

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:urlop | menstruacja
POLECANE zwiń