Masowe wyjazdy Polaków za chlebem tuż-tuż

Poniedziałek, 21 marca 2011 (15:04)

Od 1 maja 2011 r. Polacy będą mogli bez ograniczeń podejmować pracę w Niemczech, Austrii i w Szwajcarii. Nie będą potrzebne - tak jak do tej pory - specjalne pozwolenia. Czy otworzenie kolejnych zagranicznych rynków pracy sprawi, że polscy robotnicy masowo wyjadą za zachodnią granicę? Jak ta sytuacja przełoży się na branżę budowlaną?

Zdjęcie

Rynek nie znosi próżni i z czasem cała sytuacja wróci do normy /AFP
Rynek nie znosi próżni i z czasem cała sytuacja wróci do normy
/AFP
Poniżej komentarz Jakuba Pyżalskiego, prezesa zarządu Family House, spółki łączącej działalność deweloperską i budowlaną. Jako jedna z nielicznych w Poznaniu, jest generalnym wykonawcą wszystkich swoich inwestycji.

Czy kusi was praca w Niemczech?

Otwarcie niemieckiego rynku pracy będzie poważnym wyzwaniem dla wielu właścicieli firm budowlanych. Branża budowlana jest najłatwiejsza do pozyskania przez Niemców choćby ze względu na wysokość wynagrodzenia. U nas dostaje się do 18 złotych za godzinę, a w Niemczech na starcie to jest 11-12 euro. Oczywiście można podwyższyć wypłaty polskim fachowcom, żeby nie uciekali za granicę, ale to by natychmiast odbiło się na cenie mieszkań czy dróg, czego klienci by nie znieśli.

W najbliższych miesiącach okaże się, na ile trwałe relacje zawodowe udało im się stworzyć z pracownikami. Od początku istnienia Family House, dbamy by były one jak najlepsze. Troszczymy się o podwładnych. Wszyscy są zatrudnieni na umowę o pracę. Mają zagwarantowane pełne zabezpieczenie socjalne i możliwość rozwoju kariery zawodowej. Mimo to liczę się z faktem, że kilkanaście osób spośród 200 zatrudnionych w firmie może zdecydować się na wyjazd za zachodnią granicę. Jednak te wyjazdy nie powinny zagrozić Family House, ponieważ wciąż jest wiele osób gotowych podjąć pracę na budowie.

Nie jesteśmy w stanie konkurować z Niemcami pod względem wysokości płac. W związku z tym konieczne są pozapłacowe bodźce, takie jak możliwość rozwoju zawodowego czy pewność zatrudnienia. Jeżeli pracownik wie, że ma stabilną pracę, zagwarantowane dobre warunki do jej wykonywania a do tego pakiet dodatkowych świadczeń socjalnych, ryzyko że z dnia na dzień wyjedzie za granicę, jest sprowadzone niemal do minimum. Niebagatelne znaczenie ma też jakość sprzętu używanego na budowach. Nasi pracownicy korzystają z najnowszych zdobyczy techniki budowlanej.

Ci pracodawcy, którzy dopiero teraz sobie przypomną o podwładnych, będą mieć kłopoty. Największe perturbacje czekają firmy, które swą działalność opierają na podwykonawcach lub zatrudniają ludzi na czarno. Brak umów na konkretne roboty rodzi ryzyko zejścia z placu budowy przez wynajętą ekipę z dnia na dzień bez możliwości wyciagnięcia wobec niej konsekwencji. Jedno jest pewne, rynek nie znosi próżni i z czasem cała sytuacja wróci do normy.

Pobierz za darmo: program PIT 2010

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Informacja prasowa
Więcej na temat:1 maja | zachód
POLECANE zwiń