Erasmus przepustką do pracy?

Niedziela, 12 maja 2013 (07:00)

Popularność studenckich programów współpracy między uczelniami cały czas rośnie. Szacuje się, że w przyszłym roku z wymiany skorzysta nawet 800 tysięcy europejskich studentów. Z pewnością jest to ciekawe doświadczenie, ale czy przekłada się również na zwiększenie konkurencyjności studenta na rynku pracy?

Zdjęcie

Popularność studenckich programów współpracy między uczelniami cały czas rośnie /123RF/PICSEL
Popularność studenckich programów współpracy między uczelniami cały czas rośnie
/123RF/PICSEL

Raj dla studenta

Program Erasmus to, według powszechnej opinii, dobra zabawa i bardzo interesująca przygoda, ale także dość spora dawka nauki i wiedzy. Po powrocie większość studentów jest zachwycona tym, co zobaczyła, doświadczeniem, które zdobyła oraz ludźmi, których poznała.

- Studenci dzięki takiemu wyjazdowi mogą czuć się bardziej pewni siebie, zwiększyć poziom posługiwania się językiem obcym oraz wykazać się większą wiedzą w dziedzinie studiów w porównaniu do studentów, którzy zostali w Polsce. Wpływa na to wyższy poziom kształcenia oraz dużo lepszy dostęp do narzędzi i materiałów naukowych większości uczelni zagranicznych w porównaniu do polskich. Student po powrocie jest także bardziej otwarty na nowe wyzwania. Bez wątpienia są to atuty, które mogą pomóc w znalezieniu dobrej pracy - mówi Karol Fekner, prezes zarządu firmy manBase S.A., dostawcy innowacyjnych rozwiązań rekrutacyjnych opartych na testach psychometrycznych on-line.

Reklama

Umiarkowana ocena

Pracodawcy zgadzają się, że student po zdobyciu doświadczenia za granicą jest bardziej otwarty, komunikatywny i lepiej rozumie klienta zagranicznego. Jego atutem jest również samodzielność i większe poczucie własnej wartości. Jednak liczba studentów korzystających z programów typu Erasmus jest dość duża i przestaje to być czymś unikatowym, a staje się po prostu powszechne. Trudno także stwierdzić, którzy studenci rzeczywiście zwiększyli swoje doświadczenie i poprawili umiejętności, a którzy wykorzystali wyjazd, żeby się dobrze bawić. Dlatego nie wszyscy pracodawcy są aż tak optymistyczni.

Potwierdzają to zeszłoroczne badania zrobione przez Instytut Badań Edukacyjnych na temat: "Znaczenie inicjatyw służących zwiększaniu mobilności uczących się, absolwentów, poszukujących pracy i pracujących w Europie na przykładzie inicjatywy Europass". W badaniu pytano nie tylko studentów, ale także przedstawicieli organizacji studenckich oraz agencji rekrutacyjnych i pracodawców o skuteczność takich programów w karierze zawodowej. Wynika z nich, że najlepiej jest ona oceniana przez studentów oraz organizacje studenckie. Natomiast pracodawcy oceniają ją, jako umiarkowanie skuteczną.

Wyjazd to nie wszystko

Sam pobyt na wymianie studenckiej nie poprawi pozycji studenta lub absolwenta na rynku pracy. Korzystając z takich udogodnień, nie można zapomnieć o nauce i wykorzystaniu pobytu do zdobycia jak największego doświadczenia i kontaktów. Można to osiągnąć biorąc udział w dodatkowych wykładach czy udzielaniu się w uczelnianych kołach naukowych.

Jednak program Erasmus ma w swojej ofercie nie tylko wymianę studencką, ale również praktyki. Wiedza praktyczna zdobyta za granicą jest dodatkowym atutem dla kandydata na rynku pracy. Skoro półroczne studia poza Polską nie robią już aż takiego wrażenia na pracodawcach, warto skorzystać z tego, co nie jest jeszcze tak powszechne.

Mateusz Kozłowski

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:Erasmus | studenci | edukacja
POLECANE zwiń