Wody Polskie: 20 mld zł na gospodarkę wodną

Polska ma od lat poważny problem z brakami wody. Wody Polskie od 2018 roku realizują ponad 300 inwestycji związanych z gospodarką wodną na kwotę ponad 20 mld zł i starają się to zmienić. Celem tych działań jest m.in. retencja przepływającej przez nasz kraj wody. Polska w jej zagospodarowaniu jest na szarym końcu UE.

Grupa Polsat Plus i Fundacja Polsat razem dla dzieci z Ukrainy

20 mld zł inwestycji w gospodarkę wodami w Polsce

W 2018 roku nastąpiła w Polsce zasadnicza zmiana w zarządzaniu zasobami wody. Utworzone wówczas Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie przejęło funkcje co najmniej 10 podmiotów.

"Wcześniej gospodarką wodną zajmowały się m.in. samorządy na poziomie starostw, urzędy marszałkowskie, do tego były Urzędy Żeglugi Śródlądowej, Ministerstwo Rolnictwa z różnymi agencjami. Powodowało to wiele utrudnień i zaskakujących sytuacji" - mówił w trakcie panelu Przemysław Daca, prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Jako przykład podał 1,5-metrową różnicę w wysokości wałów przeciwpowodziowych na pograniczu województw lubelskiego i świętokrzyskiego.

Reklama

"Generalnie, zupełnie nie zajmowano się retencją. Wszystkie inwestycje, jeśli już były prowadzone, obejmowały działania przeciwpowodziowe: suche zbiorniki, poldery zamiast zbiorników wielofunkcyjnych" - dodał prezes Daca.

W 2018 roku powstały Wody Polskie zajmujące się całościowo gospodarką wodną.

"Pamiętam, jak mieliśmy pierwszą wizytę przedstawicieli Banku Światowego z Waszyngtonu, którzy stwierdzili, że jest to największa transformacja gospodarki wodnej nie tylko w Europie, ale i w Euroazji w ciągu ostatnich lat. Trzeba pamiętać, że takie szybkie reformy powodują zamieszanie, ale w tej chwili nadrabiamy te zaległości" - mówił Przemysław Daca.

Wody Polskie to gigantyczne przedsiębiorstwo zatrudniające 6,5 tys. ludzi, posiadające 11 regionalnych zarządów gospodarki wodnej, 50 zarządów zlewni, 330 nadzorów wodnych.

"Jesteśmy również regulatorem ceny, jeśli chodzi o wodę i ścieki, udało się nam zastopować podwyżki za wodę i ścieki, co jest bardzo ważne w dobie inflacji. Zakończyliśmy kolejny etap ustalania cen na najbliższe trzy lata. Jeśli podwyżki będą - to symboliczne, w granicach 8 proc., co nie daje nawet 3 proc. rocznie" - poinformował prezes Daca.

Jednak Wody Polskie to przede wszystkim program gigantycznych, wielofunkcyjnych inwestycji służących żegludze śródlądowej, energetyce, a także chroniących przed powodziami i suszami.

"Na odrzańskiej drodze wodnej, w Brzegu Dolnym, zmodernizowaliśmy wybudowany w latach 50. stopień wodny, a w Malczycach po 20 latach dokończyliśmy podobną inwestycję. Natomiast, jeśli chodzi o Wisłę, dopiero po 30 latach udało się skanalizować jej górny odcinek od Krakowa w kierunku Oświęcimia, modernizując trzy stopnie wodne i budując trzy kolejne" - podał kilka przykładów działań Wód Polskich Krzysztof Woś, wiceprezes tej instytucji ds. ochrony przed powodzią i suszą.  

Podkreślił jednocześnie, że wody w Polsce mogą przynosić wiele korzyści, jeśli zostaną odpowiednio zagospodarowane. "System wodny nie może funkcjonować bez odpowiedniej infrastruktury. Wody Polskie realizują obecnie 300 zadań inwestycyjnych o łącznej wartości ponad 20 mld złotych. W tym roku wydamy ponad 2 miliardy złotych, próbujemy nadgonić stracony czas" - mówił wiceprezes Woś.

Jego firma zajmuje się również kwestiami utrzymania istniejącej już infrastruktury, którą administruje.

"Na to przeznaczymy w tym roku ponad 650 milionów zł, co stanowi rekordową kwotę. Staramy się również minimalizować skutki suszy rolniczej" - dodał przedstawiciel Wód Polskich.

Zasoby wody niewielkie

Przypomniał jednocześnie, że zasoby dyspozycyjne wody są w Polsce niewielkie.

"Mamy 62 miliardy metrów sześciennych wody, która przepływa rocznie przez terytorium naszego kraju, a jesteśmy w stanie retencjonować zaledwie 4 miliardy, czyli ok. 7 proc. W rankingach europejskich znajdujemy się na szarym końcu" - stwierdził wiceprezes Woś.

Tymczasem w Europie jest to średnio kilkanaście procent. Celem Wód Polskich jest osiągnięcie wskaźnika co najmniej 15 proc.

"Żeby to uzyskać, musimy pochylić się nad kwestią spowalniania odpływu wody retencjonowanej. Zacznijmy od mikroretencji, dbania o wodę w naszych gospodarstwach domowych, ogródkach" - wskazywał przedstawiciel Wód Polskich.

Mała retencja

Działania firmy obejmują też retencję korytową, ukierunkowaną na potrzeby nawadniania obszarów o szczególnym znaczeniu dla produkcji rolnej.

"Zadania realizujemy od 2020 roku i jest perspektywa, by je kontynuować, we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, do 2025 roku" - dodał wiceprezes Woś.

Zarządzanie polskimi zasobami wodnymi było tematem panelu "Wody Polskie - gospodarowanie wodami, jak robić to mądrze?", który odbył się w trakcie Forum Wizja Rozwoju w Gdyni.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Zobacz również:

Źródło informacji: PAP MediaRoom

PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »