Wiatraki boją się PSE

- Inwestorzy wiatrowi obawiają się, że operator będzie odmawiał im przyłączenia do sieci w oparciu o "enigmatyczne" kryteria - donosi "Puls Biznesu".

- Inwestorzy wiatrowi obawiają się, że operator będzie odmawiał im przyłączenia do sieci w oparciu o "enigmatyczne" kryteria - donosi "Puls Biznesu".

Przedstawicielom sektora energetyki wiatrowej strach zajrzał w oczy. Sprawa dotyczy zmian w dokumencie zwanym Instrukcja Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej (IRiESP), czyli w instrukcjach działania dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), operatora krajowego systemu elektroenergetycznego. Zmiany czekają właśnie na podpis prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

Wiatrowcy alarmują, bo wśród zmian, których domaga się PSE, jest m.in. zapis o "ocenie wpływu przyłączenia jednostki wytwórczej na bezpieczeństwo pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego". Zdaniem inwestorów, ten zapis jest "enigmatyczny", "wadliwy" i umożliwi PSE dokonywanie "zupełnie dowolnych interpretacji w procesie przyłączania nowych źródeł", a możliwości odwołania się praktycznie nie będzie.

Reklama

PSE przypomina tymczasem, że żadne prawo nie zmusza go do bezwzględnego przyłączania do sieci. Konieczna jest natomiast dbałość o to, by przyłączenie nowych źródeł spełniało kryteria bezpieczeństwa funkcjonowania systemu.

Pod koniec czerwca Polskie Sieci Elektroenergetyczne skierowały do Urzędu Regulacji Energetyki do zatwierdzenia budzącą kontrowersje aktualizację Instrukcji Ruchy i Eksploatacji Sieci Przesyłowej. Jak wynika z informacji, URE jeszcze analizuje złożony przez OSP wniosek, tymczasem na decyzję niecierpliwie czeka branża OZE.

Proponowane przez PSE zmiany w IRiESP zmierzają do tego, że OSP zarówno podczas wydawania dla jednostki wytwórczej warunków przyłączenia do sieci przesyłowej, jak również podczas uzgadniania dla jednostki wytwórczej warunków przyłączenia do sieci dystrybucyjnej, będzie sporządzał dodatkową analizę w zakresie wpływu przyłączenia tej jednostki na bezpieczeństwo pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. PSE zwraca uwagę, że żadne prawo nie zmusza go do bezwzględnego przyłączania źródeł do sieci. Konieczna jest natomiast dbałość o to, by przyłączenie nowych źródeł spełniało kryteria bezpieczeństwa funkcjonowania systemu.

Już w trakcie konsultacji proponowanej zmiany spotkała się ona z wieloma negatywnymi ocenami tak ze strony OSD, jak i organizacji OZE. W cenie przeciwników wprowadzenia zamiany, powołując się na bezpieczeństwo KSE, PSE będzie mogło dokonywać dowolnych interpretacji w procesie przyłączania nowych źródeł do sieci, co w efekcie może doprowadzić według nich do całkowitego zablokowania możliwości przyłączania do sieci nowo wnioskowanych instalacji OZE.

Decyzja w sprawie zmiany w IRiESP należy do Prezesa URE, ale póki co nie wiadomo nawet, kiedy można się jej spodziewać. Na pytanie redakcji w tej sprawie, rzeczniczka Urzędu Agnieszka Głośniewska odpowiedziała, że jeszcze za wcześnie na deklarowanie konkretnych terminów odnośnie wniosku PSE. - Rozpatrywanie wniosku trwa. Analizujemy dokumenty złożone przez PSE wraz z wynikami konsultacji z użytkownikami - dodała rzeczniczka.

żródło CIRE

PAP
Dowiedz się więcej na temat: wiatrak? | energetyka wiatrowa | URE | ban | odnawialne źródła energii | PSE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »