Urząd ds. dyskryminacji kobiet albo kary finansowe

Ponad 20 organizacji kobiecych i działających na rzecz zwalczania dyskryminacji zaapelowało w liście otwartym do kandydata PO na premiera Donalda Tuska o spotkanie na temat polityki przyszłego rządu Platformy w sprawie kobiet i zapobiegania dyskryminacji ze względu na płeć.

Ponad 20 organizacji kobiecych i  działających na rzecz zwalczania dyskryminacji zaapelowało w liście otwartym do kandydata PO na premiera Donalda  Tuska o spotkanie na temat polityki przyszłego rządu Platformy w  sprawie kobiet i zapobiegania dyskryminacji ze względu na płeć.

"W związku z procesem formowania rządu zwracamy się do Pana Przewodniczącego w imieniu środowisk kobiecych oraz organizacji działających na rzecz równouprawnienia płci z prośbą o spotkanie w sprawie polityki przyszłego rządu na rzecz kobiet i zapobiegania dyskryminacji ze względu na płeć" - czytamy w liście otwartym do Tuska.

"Uważamy za sprawę niezwykłej wagi powołanie organu, który z ramienia rządu będzie odpowiedzialny za rozwój tej polityki" - podkreślili autorzy listu. Ich zdaniem, kwestia polityki wobec kobiet została przez rządy PiS zaprzepaszczona.

Reklama

Przedstawiciele organizacji kobiecych oceniają też w liście, że Polska, nie powołując rządowego organu ds. kobiet, nie wywiązuje się z zobowiązań wynikających z członkostwa w Unii Europejskiej.

Powołują się przy tym na dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady UE z 23 września 2002 roku, zgodnie z którą - jak piszą w liście - "wszystkie państwa członkowskie powinny były powołać taki organ do września 2005 roku".

Przypominają również, że Komisja Europejska zobowiązała rząd polski do powołania takiego urzędu do grudnia tego roku. Według nich, "niepodjęcie natychmiastowych działań w tym zakresie grozi Polsce karami finansowymi i naruszeniem standardów unijnych".

"Ufamy, że rząd, który Pan stworzy, będzie prawdziwie proeuropejski i otwarty na dialog ze społeczeństwem obywatelskim. Dlatego jako środowiska kobiece oraz organizacje działające na rzecz równości płci, reprezentujące istotną część tego społeczeństwa, prosimy o wyznaczenie terminu spotkania, aby omówić stojące przed polskim rządem najważniejsze wyzwania związane z rozwojem polityki równościowej w naszym kraju" - apelują do Tuska autorzy listu.

Pod listem podpisały się m.in. Demokratyczna Unia Kobiet, Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Porozumienie Kobiet 8 Marca, Gender Studies Uniwersytetu Warszawskiego, Porozumienie Lesbijek (LBT), Stowarzyszenie Same o Sobie, Stowarzyszenie Pro Femina, a ponadto również: Nieformalna Grupa Mężczyzn na rzecz Równości, Stowarzyszenie Lambda i Kampania Przeciw Homofobii.

Sygnatariuszkami listu są również: Kinga Dunin, Agnieszka Graff, Hanna Samson, Irena Dzierzgowska, Kazimiera Szczuka i Bożena Umińska-Keff.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kary finansowe | stowarzyszenie | płeć | kara finansowa | kara
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »