Pieniądze w bankach są bezpieczne - zapewnia Kancelaria Premiera

Środki w bankach są bezpieczne i objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - przypomina w czwartek na Twitterze Kancelaria Premiera.

- Pieniądze w bankach są bezpieczne i objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - napisano na Twitterze Kancelarii Premiera. Zaznaczono, że Kancelaria walczy z fałszywymi informacjami krążącymi po internecie - fake newsami.

Zgodnie z informacją, ochronie gwarancyjnej podlegają środki pieniężne zgromadzone przez deponenta na rachunkach bankowych lub na rachunkach w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej (złotowe i walutowe), w przypadku których deponent jest stroną umowy. Kwota środków nieprzekraczająca równowartości w złotych 100 000 euro jest gwarantowana w całości.

Reklama

W zeszłym tygodniu Narodowy Bank Polski informował, że zaopatrzenie banków w walutę polską przebiega sprawnie na terenie całego kraju, pomimo zwiększonych wypłat klientów.

"Wartość banknotów w zapasie NBP umożliwia realizację w całości zamówień banków. Zapasy oddziałów okręgowych NBP są uzupełniane na bieżąco. NBP zwrócił się do banków z prośbą o dostosowanie struktury nominałowej zamówień na banknoty do rzeczywistych potrzeb klientów. Propozycja ta została przyjęta przez banki ze zrozumieniem" - podano w komunikacie NBP.

Bank centralny zapewnił, że prowadzi standardowo codzienny monitoring operacji pobierania i odprowadzania waluty polskiej przez banki i dostosowuje zarządzanie zapasem gotówki do zmieniającej się sytuacji.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: bank | BFG | depozyty | lokaty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »