Perfidnie wyłudził od emerytki 100 tys. zł. Policja pokazała zdjęcie i prosi o pomoc

Wyłudził pieniądze od emerytki, a potem z nimi zniknął. Policja z Gorzowa Wielkopolskiego poszukuje mężczyzny, który na celownik wziął starszą kobietę i perfidnie ją oszukał. Oszust podał się za jej syna i prosił o przelanie gotówki, w przeciwnym wypadku miał trafić do więzienia. Staruszka wydała na ten fałszywy cel wszystkie swoje oszczędności - ponad 100 tysięcy złotych. Teraz policja prosi o pomoc w znalezieniu złodzieja.

- Policjanci z Gorzowa Wielkopolskiego poszukują mężczyzny, który od mieszkanki Gorzowa Wielkopolskiego wyłudził ponad 100 tysięcy złotych - informuje PAP. 

Starsza kobieta straciła oszczędności całego swojego życia. I choć sposób oszusta nie jest nowy, to wciąż jest wyjątkowo perfidny. 

Podał się za syna, prosił o pieniądze. Wyłudzenie na 100 tys. zł od emerytki z Gorzowa

Do oszustwa doszło w środę 10 sierpnia na osiedlu Staszica w Gorzowie Wielkopolskim (województwo lubuskie). Do starszej kobiety zadzwonił telefon. Mężczyzna w słuchawce podał się za jej syna i prosił o pieniądze. Jaki był powód? Domniemany syn zapewniał, że tylko duża gotówka pozwoli mu uniknąć więzienia za spowodowanie wypadku.

Reklama

 

Kobieta w obawie o los swojego syna przekazała mężczyźnie, który przyszedł odebrać worek z pieniędzmi, ponad 100 tys. zł - okazuje się, że to wszystkie oszczędności staruszki, która odkładała całe życie.

Po ponad miesiącu prób ujęcia złodzieja funkcjonariusze zwrócili się do Polaków. Teraz policja publikuje wizerunek oszusta i prosi o pomoc we wskazaniu sprawcy. 

Wyłudził 100 tys. zł. Polica publikuje portret złodzieja

Wizerunek mężczyzny, który odebrał od seniorki 100 tys. zł, sporządzono na podstawie jej wskazówek - informuje komisarz policji Grzegorz Jaroszewicz. Portret już został opublikowany na stronie internetowej komendy miejskiej w Gorzowie Wielkopolskim. 

Według opisu kobiety, mężczyzna, który przyszedł odebrać gotówkę, miał około 170 cm wzrostu i był szczupłej budowy ciała. Nie posiadał zarostu i miał krótkie włosy koloru ciemny blond. Seniorka wskazała, że mógł mieć około 35-40 lat, a w chwili zdarzenia był ubrany w niebieskie jeansy oraz w szarą bluzę. 

Na ten moment nie wiadomo, czy sprawca działał sam, czy złodziei jest więcej. Nie ma pewności, czy mężczyzna odbierający gotówkę był również tym samym, który podczas rozmowy telefonicznej podawał się za jej syna. 

Osoby rozpoznające na portrecie pamięciowym mężczyznę lub mające jakiekolwiek informacje w sprawie, policja prosi o kontakt pod numerami telefonów: 47 79 125 11 lub 47 79 127 00.

Oszuści ciągle wyłudzają pieniądze. Na te sposoby trzeba uważać

Pomysł z telefonem od syna, który miał wypadek i prosi o pomoc, nie jest żadnym nowym sposobem na wyłudzenie pieniędzy - policja wielokrotnie przed nim ostrzegała.

Oszuści mają jednak także nowe sposoby, żeby dobrać się do naszych pieniędzy.  

  • Oszustwo na rekrutację. Najpierw oferują dobrze płatną pracę, później proszę o dane ofiary, a na końcu kradną pieniądze. Oszustom chodzi o wyłudzenie pieniędzy oraz innych danych wrażliwych, które będą potem mogli sprzedać na czarnym rynku.  
  • Maile od "Anioła śmierci". Wyłudzacz straszy w nich, że jeśli nie dostanie pieniędzy, będzie zmuszony zabić adresata. Jest to nowy sposób oszustów na wyłudzanie pieniędzy. Mechanizm jest prosty: zastraszyć ofiarę, dać mało czasu na decyzję i wyłudzić pieniądze. 
  • 800 zł po zeskanowaniu kodu QR. Po tym, jak 12-letni chłopiec grając na telefonie, zeskanował kod QR, jego ojciec dostał rachunek do zapłaty w wysokości 800 zł. Zamiast dodatkowych "darmowych" usług, które miał otrzymać nastolatek, jest wezwanie do zapłaty.

Wyłudzenia wyniesione na kolejny poziom. Wykorzystują sztuczną inteligencję

Do wyłudzania pieniędzy oszuści zaczynają wykorzystywać sztuczną inteligencję. Co prawda, nie odnotowano na razie przypadków kradzieży przy użyciu AI w Polsce, ale już teraz warto znać zagrożenie. O co chodzi?  

Klonowanie głosu - to najnowsza metoda złodziei. Pierwsze przypadki miały miejsce w Niemczech i w stanie Arizona w USA. Oszuści dzwonią do bliskich używając głosu do złudzenia przypominającego syna lub córkę - głos prawdopodobnie został wygenerowany przy użyciu sztucznej inteligencji - i proszą o pieniądze, inaczej stanie się tragedia (dziecko zostanie zabite lub trafi do więzienia). 

Polica apeluje, żeby nie dać się oszustom i wszystkie tego typu przypadki od razu zgłaszać. Należy informować policjantów nawet o najmniejszych przypadkach, które wzbudzą naszą podejrzenia. Nie powinniśmy udostępniać naszych danych wrażliwych (numer PESEL, numer dowodu osobistego) czy numerów kont bankowych, a policja nigdy nie prosi o pieniądze.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: oszustwo | Gorzów Wielkopolski | policja | złodziej | wyłudzenie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »