Opozycja zażądała rewizji

W związku ze skandalem w koncernie Deutsche Telekom niemiecka opozycja zażądała w poniedziałek rewizji przepisów nakazujących gromadzenie danych telekomunikacyjnych.

W związku ze skandalem w koncernie Deutsche Telekom niemiecka opozycja zażądała w poniedziałek rewizji przepisów nakazujących gromadzenie danych telekomunikacyjnych.

- Najlepszą metodą ochrony danych jest ich brak - oświadczył w poniedziałek polityk Zielonych Volker Beck. Polityk liberalnej FDP i była minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger uważa, iż należy zapobiec powstawaniu ogromnych "zbiorów" danych personalnych.

- Przypadek Deutsche Telekom pokazuje, jak niebezpieczne i wątpliwe pod względem zgodności z konstytucją jest gromadzenie danych - powiedziała w rozgłośni Suedwestrundfunk. Skandal wybuchł w zeszłym tygodniu, gdy ujawniono, że największy niemiecki koncern telekomunikacyjny w latach 2005 i 2006 analizował wykazy kontaktów telefonicznych członków rady nadzorczej i dziennikarzy, by wykryć źródła przecieków w firmie.

Reklama

Zgodnie z niemieckim prawem i regulacjami UE operatorzy sieci telekomunikacyjnych mają obowiązek przechowywania wykazów połączeń telefonicznych przez pół roku. W przypadku poważnych przestępstw na żądanie policji i wymiaru sprawiedliwości dane mogą zostać udostępnione.

- Takie przepisy wynikają z dyrektywy Unii Europejskiej, którą uzgodniono jeszcze wówczas, gdy część krytykującej ją dziś opozycji (Zieloni-PAP) była w koalicji rządzącej - odpierał zarzuty opozycji minister spraw wewnętrznych Wolfgang Schaeuble (CDU). Uznał on także, iż na razie nie ma potrzeby zaostrzania ustaw regulujących ochronę danych. - Obecne ustawy wystarczą - powiedział dziennikarzom przy okazji wizyty w Lipsku.

Jednak przyznał, że dobrowolne zobowiązania ze strony świata gospodarki nie wystarczą do rozwiązania problemu. - Należy pomyśleć o nowych instytucjonalnych środkach zaradczych, które mogłyby podjąć przedsiębiorstwa - ocenił Schaeuble, cytowany przez agencję dpa.

Innego zdania jest koalicyjna partia SPD, która domaga się zaostrzenia prawa i wprowadzenia dotkliwych kar dla przedsiębiorstw łamiących prawa do prywatności.

- Chcemy wprowadzenia skutecznych regulacji, które zagwarantują ochronę prywatnej sfery. Nowe możliwości techniczne wymagają nowych ustaw - powiedział sekretarz generalny SPD Hubertus Heil. W poniedziałek w resorcie spraw wewnętrznych w Berlinie odbyła się kryzysowa narada z szefem Deutsche Telekom Rene Obermannem na temat poprawy ochrony danych personalnych. Zaproszenie na spotkanie odrzucili konkurencyjni wobec Telekomu operatorzy w Niemczech.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | rewizje | telekom | deutsche telekom | opozycja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »