Krwawe złoto Kremla. Moskwa zarabia miliardy dolarów

Moskwa wzięła na cel Afrykę, a niestabilne i rządzone przez autokratów kraje stały się łatwym łupem dla krwawych biznesów Kremla, wspieranych "usługami bezpieczeństwa" świadczonymi przez najemników z Grupy Wagnera - do takich konkluzji doszli autorzy analizy "Blood Gold Report" (opublikowano go we wtorek w Kanadzie). Rosja zarabia na afrykańskim złocie krocie nie przejmując się sankcjami.

Rosja zarobiła ponad 2,5 mld dolarów na handlu złotem wydobywanym w Afryce, wspierana przez najemników takich jak Grupa Wagnera i zachodnie firmy górnicze - wynika z opublikowanego we wtorek w Kanadzie raportu "Blood Gold Report".

Według autorów raportu, Rosja co miesiąc uzyskuje ponad 100 mln USD z wydobycia złota w Afryce, dzięki wsparciu, które na miejscu świadczą najemnicy tacy jak działająca od 2014 r. Grupa Wagnera założona przez Jewgienija Prigożyna.

"W Afryce przemysł górniczy stał się jednym z podstawowych celów operacji Grupy Wagnera. Wagnerowcy oferują reżimom i przywódcom w krajach zasobnych w surowce, niestabilnym politycznie i z niskim poziomem rządów prawa różnorodne 'usługi bezpieczeństwa' (w tym szkolenia i wsparcie wojskowe, kampanie dezinformacyjne, tłumienie opozycji i mediów oraz wpływy na wybory) w zamian za dostęp do wydobycia surowców naturalnych. Jak się wydaje sukces i użyteczność tego modelu przetrwały śmierć Prigożyna" - napisano w raporcie.

Reklama

Kanadyjskie firmy finansują afrykańskie reżimy? Korzysta Kreml

Wśród firm, które finansując afrykańskie reżimy wspierają też Moskwę, znalazły się m.in. trzy kanadyjskie firmy górnicze, w tym Barrick Gold, która jest wśród największych podatników w Kanadzie. Tylko w pierwszej połowie br. Barrick Gold zapłaciła rządzącej w Mali wojskowej juncie 206 mln USD.

Z takich właśnie opłat pobieranych od międzynarodowych firm górniczych w Afryce finansowani są najemnicy. Autorzy raportu cytują źródła amerykańskiego wywiadu, według których reżim w Mali płaci najemnikom co miesiąc gotówką kwotę 10,8 mln USD. Inne kanadyjskie firmy obecne w Mali to B2Gold i Allied Gold Corporation, raport wskazał także na podobną działalność australijskiej Resolute Mining.

Grupa Wagnera "obsługuje" handel afrykańskim złotem

W Sudanie przemyt złota dokonywany jest przez najemników Grupy Wagnera, która ma na miejscu zakład przerobu złota i korzysta z wojskowych samolotów do transportu złota za granicę. Z kolei w Republice Środkowoafrykańskiej firma należąca do Grupy Wagnera uzyskała wyłączne prawa eksploatacji największej kopalni złota w zamian za wsparcie dla niedemokratycznego rządu

W Republice Środkowoafrykańskiej i Sudanie najemnicy Grupy Wagnera wykorzystują złożone drogi przemytu, by uniknąć międzynarodowych sankcji. Złoto afrykańskie trafia m.in. do Rosji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a tam jest łączone ze złotem z legalnych źródeł i spieniężane, w ten sposób gotówkę otrzymuje Moskwa.

Czytaj także: USA zablokowały tankowce z rosyjską ropą

Lokalne autorytarne rządy używają najemników Grupy Wagnera do tłumienia buntów. Autorzy raportu wspominają m.in. o masakrze w Moura w Mali, gdzie 500 cywilów został zabitych przez malijską armię i rosyjskich najemników.

Autorami opracowania jest grupa amerykańskich, kanadyjskich, nigeryjskich i węgierskich analityków, i aktywistów praw człowieka. Raport obejmuje okres od początku inwazji Rosji na Ukrainę w lutym ub.r. Źródła użyte przez autorów to m.in. zdjęcia satelitarne, relacje świadków, lokalna dokumentacja, ogólnodostępne źródła, w tym media społecznościowe. Wykorzystano publikacje i dane naukowe, a także artykuły prasowe.

***

PAP
Dowiedz się więcej na temat: wojna w Ukrainie | Kanada | złoto | Afryka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »