Grabowski: Nowi członkowie RPP powinni być niezależni

Być niezależnym, kierować się własną wiedzą, własnym osądem sytuacji, to obowiązek członka Rady Polityki Pieniężnej - uważa Bogusław Grabowski, jeden z ustępujących właśnie członków RPP. Według gościa Faktów nowi członkowie Rady tacy będą.

Tomasz Skory: Jako członek kończącej właśnie swą kadencję Rady Polityki Pieniężnej ma pan jakiś testament do przekazania swoim następcom, czy nie warto się trudzić, bo i tak zrobią, co chcą?

Bogusław Grabowski: Warto się trudzić, a z testamentem można oczywiście zrobić wszystko co się chce. Ta odchodząca RPP potrudziła się, napisała testament właściwie nie dla nowej Rady, a dla polskiej polityki pieniężnej. Przygotowaliśmy dokument, który został w głosowaniu przyjęty jeszcze wiosną poprzedniego roku, pt. "Strategia polityki pieniężnej po 2003 roku".

Reklama

Tomasz Skory: To tak oficjalnie. A tak od siebie? "Nie ulegajcie rządowi panowie"?

Bogusław Grabowski: A tak od siebie wszystko to, co jest w tej strategii zapisane, czyli kontynuowanie dotychczasowych działań w zakresie polityki pieniężnej, strategii bezpośredniego celu inflacyjnego, płynnego kursu inflacyjnego z powstrzymaniem się od jakichkolwiek interwencji na rynku walutowym, ścisła realizacja celu inflacyjnego, ustalonego na poziomie 2,5 proc. - to jest właśnie testament RPP, który - miejmy nadzieję - nowa RPP przyjmie i będzie kontynuowała.

Tomasz Skory: Stara RPP z celem inflacyjnym miała kłopoty z trafieniem.

Bogusław Grabowski: Nie miała kłopotów z trafieniem.

Tomasz Skory: No jakże? Na 2003 rok miało być 2 - 4 proc. inflacji, a jest niecałe 2 proc.

Bogusław Grabowski: Z celem inflacyjnym jest tak, że on ma być podstawowym kryterium podejmowania decyzji i oczywiście bardzo dobrze, jeśli się w tych granicach ustalonych faktyczna realizacja celu inflacyjnego zmieści. Natomiast trzeba zwrócić uwagę na specyficzne warunki realizacji tego celu w Polsce - ogromny zakres cen, wpływających łącznie na zakres inflacji, które leżą jakby poza bezpośrednim wpływem polityki pieniężnej, a ceny są kształtowane przez warunki podażowe. Głównie chodzi o ceny żywności. One głównie powodują, ze inflacja nam się waha. Najważniejszy jest ciągły trend obniżania inflacji i doprowadzenia do tak niskiego poziomu, jaki mamy obecnie - na poziomie najwyżej rozwiniętych krajów.

Tomasz Skory: A prof. Stanisław Gomułka stwierdził kilka dni temu, że nowa RPP w zasadzie mogłaby od razu pójść na urlop i to roczny, bo niewiele pozostało do zrobienia, nie będzie się miała czym zajmować. To się zgadza, czy nie?

Bogusław Grabowski: Jeśli tak pan prof. Gomułka powiedział, to jest to najlepsza pochwała dotychczasowego działania polityki pieniężnej.

Tomasz Skory: A spodziewa się pan poluzowania polityki przez nową Radę?

Bogusław Grabowski: Ja uważam, że nowa RPP będzie bardziej odpowiedzialna niż to się powszechnie sądzi na rynkach finansowych. Mam taką nadzieję i nie ma podstaw do tego, żeby zakładać, że będzie inaczej. Przypominam sobie, jak - niekiedy z nienajlepszym oczekiwaniem - przyjmowały rynki finansowe tworzenie nowego ciała, jakim była RPP 6 lat temu. Wszystkie te obawy okazały się płonne; wprowadziliśmy nowy sposób prowadzenia polityki pieniężnej, realizowaliśmy wszystkie podstawowe cele, jakie dla polityki pieniężnej wtedy można było postawić. Również nie chciałbym a priori oceniać, a szczególnie negatywnie, tego, co się może stać po naszej kadencji.

Tomasz Skory: Ale sejmowi i senaccy członkowie RPP to będą nominanci SLD i PSL, panowie Nieckarz, Pietrewicz. Wiadomo, jakie są zapatrywania tych ugrupowań na rolę RPP - ma się słuchać rządu po prostu.

Bogusław Grabowski: Panie redaktorze, ja widzę już pozytywną ewolucję poglądów profesorów ekonomii tych, których pan wspomina. Oni jednak co innego mówią teraz, jak już są oficjalnymi kandydatami do funkcji w RPP, niż to co mówili rok, 2 lata temu. Zresztą proszę przypomnieć, zobaczyć, jak ewoluowały poglądy innych ekonomistów, którzy do nowej Rady nie będą wchodzić. 2 lata temu mówiono, że jesteśmy ortodoksyjni, a ta ortodoksja graniczy z obłędem. Teraz już mało kto takie poglądy wygłasza.

Tomasz Skory: Proszę pana, ale członkowie nowej RPP będą się musieli jakoś zrewanżować za wybór dokonany przez większość parlamentarną.

Bogusław Grabowski: Miejmy nadzieję, że będą strzegli i realizowali konstytucję i będą rzeczywiście niezależni, bez względu no to, kto ich powołał, w jakim trybie i jakie naciski na nich będzie wywierał. To jest fundamentalny obowiązek członka Rady - być niezależnym, kierować się własną wiedzą, własnym osądem sytuacji.

Tomasz Skory: Dziękuję za rozmowę.

RMF FM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »