Dobre wyniki finansowe banków skandynawskich

Banki operujące w państwach skandynawskich charakteryzują się obecnie dobrą kondycją finansową. Są przede wszystkim silne kapitałowo i mają nadwyżki płynności.

Dania, Norwegia i Szwecja - te skandynawskie państwa mają niewielkie, otwarte gospodarki, silnie zintegrowane gospodarczo z resztą Europy. Wśród państw skandynawskich największy udział w światowym PKB ma gospodarka szwedzka. Jednak jest to tylko (według danych za 2020 r.) ok. 0,6 proc.

Skandynawska bankowość jest dobrze rozwinięta i dojrzała. Największym pod względem aktywów bankiem skandynawskim jest Nordea. Jest to duży bank uniwersalny o aktywach na koniec 2021 r. przekraczających 570 mld euro. 

Bank w poprzednim roku (informacje pochodzą z raportu rocznego banku) osiągnął bardzo dobre wyniki finansowe (m.in. zmniejszył koszty w stosunku do dochodów do 48 proc., a ROE wzrosło z 7,1 do 11,2 proc.). Nordea główną siedzibę ma dzisiaj w Helsinkach. Przeniesienie siedziby ze Sztokholmu było motywowane chęcią zmniejszenia kosztów w dłuższym terminie i podlegania pod nadzór Europejskiego Banku Centralnego.

Reklama


Sektory bankowe państw skandynawskich są ze sobą silnie powiązane. Mają także wspólne cechy. Po pierwsze, są to systemy bankowe z relatywnie dużym udziałem w rynku banków uniwersalnych. Klienci banków mogą korzystać z dobrze rozwiniętej bankowości online. W Skandynawii bardzo popularne są płatności mobilne, a gotówka odpowiada obecnie za niewielki procent transakcji. Odchodzenie od gotówki skłoniło rządy i banki centralne państw skandynawskich do działań ograniczających problem potencjalnego wykluczenia finansowego przyzwyczajonej do gotówki starszej części społeczeństwa.

Ważny element skandynawskich systemów bankowych stanowi bankowość hipoteczna. Kredyty mieszkaniowe stanowią istotną część portfeli kredytowych. To oznacza, że banki są narażone na ryzyko związane z cyklicznością rynków nieruchomości. Portfele kredytów hipotecznych są refinansowane listami zastawnymi. Tradycje emisji listów zastawnych są silnie zakorzenione przede wszystkim w Danii i Szwecji. Wskaźniki listów zastawnych do PKB są w tych państwach bardzo wysokie. Znacznie wyższe niż np. w Niemczech (kolebce listów zastawnych) czy Francji. Listy zastawne mają w państwach skandynawskich znaczenie systemowe.

Ważną cechą skandynawskich systemów bankowych jest także wysoka (na tle średniej dla UE) relacja wartości kredytów do depozytów. To jeden ze wskaźników pozwalających określić stabilność finansowania działalności kredytowej banków. Im wyższy wskaźnik, tym mniejszą rolę w finansowaniu kredytów odgrywają stabilne lokaty bankowe.

Zdecydowana większość banków skandynawskich nie ma obecnie problemu z kredytami zagrożonymi, czyli kredytami, w przypadku których występują przesłanki, że nie zostaną przez klientów terminowo spłacone lub po prostu są od dłuższego czasu niespłacane. Wskaźniki NPLs (Non-Performing Loans) obrazujące wartość kredytów zagrożonych do ogółu pożyczek są w bankach skandynawskich na bardzo niskim poziomie.

Niektóre duże banki skandynawskie zetknęły się niestety w ostatnich latach z problemem prania brudnych pieniędzy. Przede wszystkim należałoby wspomnieć o głośnym skandalu związanym z praniem brudnych pieniędzy i powiązaniami z Rosją, który dotknął duński bank Danske. To drugi co do wielkości bank skandynawski, niewiele mniejszy od Nordei. W przypadku Danske feralny okazał się estoński oddział, przez który przeprowadzano nielegalne operacje. Problemy z praniem pieniędzy miały również estońskie oddziały dużych banków szwedzkich. Chodzi tu o Swedbank i SEB.

Analizę bankowości skandynawskiej zaczniemy od szwedzkiego sektora bankowego. Jest to największy skandynawski sektor bankowy. Jego aktywa stanowią jednak tylko kilka procent całego sektora bankowego UE.

W Szwecji działają banki komercyjne (do tej grupy należą m.in. duże banki, takie jak Swedbank, Handelsbanken czy SEB), które rządzą szwedzkim rynkiem bankowym i świadczą usługi w prawie wszystkich segmentach rynku bankowego. Drugą grupę banków tworzą banki zagraniczne. Większość z nich skoncentrowała swoją działalność w obszarze bankowości korporacyjnej i rynku papierów wartościowych. Mamy również działające w skali lokalnej banki oszczędnościowe oraz banki spółdzielcze (funkcjonują dwa tego typu banki). W szwedzkiej bankowościOtwiera się w nowym oknie ważne miejsce zajmują również podmioty wyspecjalizowane w kredytowaniu hipotecznym. Większość z tych instytucji należy do banków.

Historia banków oszczędnościowych trwa już ponad 200 lat. Pierwszy tego typu bank powstał w 1820 r. w Goteborgu. Jego założycielem był pochodzący ze Szczecina kupiec, który osiadł w Szwecji. Banki oszczędnościowe miały przyczyniać się do zmniejszania biedy. Współcześnie te banki ściśle kooperują ze Swedbankiem, który w części z nich ma również udziały.

Największe banki szwedzkie są klasyfikowane jako banki uniwersalne. Część z nich działa również poza Skandynawią. Np. Swedbank jest obecny we wszystkich krajach bałtyckich. Ekspansja banków skandynawskich w krajach bałtyckich nie zawsze jednak była udana, czego przykładem jest Svenska Handelsbanken czy duński Danske Bank.

Poprzednia dekada to w Szwecji okres dynamicznego wzrostu średnich banków. Länsförsäkringar Bank (to bank specjalizujący się w bankowości detalicznej) od 2010 r. ponad dwukrotnie zwiększył swój portfel kredytowy.

Banki szwedzkie inwestują pieniądze w rozwój zielonej bankowości. Wspomniany wcześniej Länsförsäkringar Bank jest np. światowym pionierem w zakresie zrównoważonych kart płatniczych, wytwarzanych z plastiku pochodzącego z recyklingu.

Wskaźnik koncentracji Herfindahla-Hirschmana (HH) wyniósł na koniec 2021 r. 773 (koncentracja może stać się barierą utrudniającą konkurencję międzybankową, jeśli poziom wskaźnika HH przekracza 1800), a udział pięciu największych banków w aktywach całego sektora bankowego 55 proc.

Na koniec 2021 r. w Szwecji działało 121 banków, a stacjonarna sieć dystrybucyjna liczyła ok. 1 tys. placówek (rok wcześniej 1,2 tys.). W bankach w Szwecji na koniec 2021 r. pracowało ok. 41 tys. osób.

W Szwecji obserwujemy postępującą digitalizację bankowości. Szwedzkie społeczeństwo chętnie korzysta z nowoczesnych kanałów dystrybucji usług bankowych. Z tego powodu duże banki uniwersalne od kilku lat zamykają placówki. Najwięcej placówek mają obecnie Handelsbanken i Swedbank. W Szwecji mało jest bankomatów (najmniej w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców w UE).

Szwecja to dobre środowisko dla rozwoju fintechów. Ze Szwecji wywodzi się fintech Klarna, oferujący usługę płatności odroczonych (również w Polsce). Jest to rozwiązanie konkurencyjne w stosunku do tradycyjnej karty kredytowej. Duże pieniądze w rozwój tej usługi zainwestował fundusz Sequoia Capital, jeden z największych amerykańskich funduszy Venture Capital.

W Szwecji gotówka jest w odwrocie. "W ciągu dziesięciu lat odsetek płacących gotówką spadł z około 40 procent do mniej niż 10 procent. Gotówka jest obecnie wykorzystywana do drobnych płatności, głównie przez osoby starsze". Dużą popularnością natomiast cieszą się w Szwecji płatności mobilne. Najbardziej popularny jest Swish, stworzony w 2012 r. przez banki komercyjne. W lipcu 2022 r. z systemu korzystało 8,3 mln osób (przypomnijmy, że Szwecja liczy niespełna 10,5 mln mieszkańców). Dzisiaj ten system pozwala na płatności między kontami użytkowników i za pomocą kodów QR, a od niedawna także umożliwia przypominanie znajomym o płatnościach.

Pod względem rentowności i bezpieczeństwa finansowego szwedzki sektor jest w bardzo dobrej sytuacji. W obliczu agresji rosyjskiej na Ukrainę, kryzysu energetycznego i wysokiej inflacji szczególnie ważny jest poziom kapitałów własnych. W niestabilnych czasach (a takie nastały po agresji rosyjskiej na Ukrainę) może bowiem wystąpić wzrost strat kredytowych wskutek problemów przedsiębiorstw ze zdolnością płatniczą. Do ich absorpcji będzie wówczas bardzo potrzebny kapitał własny. Z raportu Riksbanku nt. stabilności finansowej szwedzkiego systemu finansowego wynika, że "największe szwedzkie banki mają obecnie wyższy poziom kapitałów niż przed pandemią, co po części wynika z wprowadzonych wówczas ograniczeń dywidendowych, oraz relatywnie dobrej rentowności".

Struktura finansowania zasadniczo opiera się ona na depozytach i obligacjach (listach zastawnych). W cytowanym już raporcie Riksbanku wskazano, że wyemitowane przez szwedzkie banki listy zastawne są w 2/3 w walutach obcych.

Banki szwedzkie zarabiają na różnicy pomiędzy przychodami z odsetek a kosztami odsetkowymi (marży odsetkowej). W strukturze aktywów kredyty stanowią ponad 60 proc. Największe banki szwedzkie są rentowne. Dobra rentowność w okresie od stycznia do końca września 2022 r. wynikała głównie ze wzrostu wyniku finansowego oraz niskiego poziomu strat kredytowych. Koszty operacyjne były względnie niskie w stosunku do osiąganych dochodów.

Dobre wyniki dużych banków szwedzkich znajdują odzwierciedlenie w wycenie rynkowej. Wskaźnik kursu akcji do wartości księgowej przypadającej na jedną akcję jest od dłuższego czasu wyższy w dużych bankach szwedzkich niż w bankach niemieckich, włoskich czy brytyjskich.

Dania - Gigant na rynku listów zastawnych

Dania słynie w Europie z bankowości hipotecznej i listów zastawnych. To niewielkie pod względem liczby ludności państwo (ludność Danii liczy niecałe 6 mln) może pochwalić się największym na świecie rynkiem listów zastawnych. Wartość duńskich listów zastawnych w obiegu na koniec 2021 r. wyniosła 454,7 mld euro.

Waga aktywów banków w strukturze systemu finansowego przekracza 50 proc. Jest to mniej niż np. w Polsce, ale i tak świadczy o dużym znaczeniu banków w alokacji kapitału. Mieszkańcy Danii gromadzą oszczędności głównie w największym duńskim banku Danske. Kolejne banki (Jyske Bank, Nykredit Bank, Sydbank) są już znacznie mniejsze.

Trendy w duńskiej bankowości są bardzo podobne do tych, które obserwujemy w innych sektorach skandynawskich. Podobnie jak w Szwecji, liczba placówek spada, a społeczeństwo powszechnie korzysta z rozwiązań umożliwiających płatności mobilne. Realizacja idei cashless society jest w Danii bardzo zaawansowana. Okres bardzo niskich stóp procentowych wywarł presję na rentowność mniejszych duńskich banków, co doprowadziło do nasilenia się procesów konsolidacyjnych.

Duńska bankowość to nie tylko banki działające na kontynencie. Dania posiada bowiem terytoria zależne. Są to Wyspy Owcze i Grenlandia. Wyspy Owcze zamieszkuje ok. 50 tys. mieszkańców, a Grenlandię 55 tys. Terytoria te charakteryzują się znaczną autonomią gospodarczą. Na Wyspach Owczych dużą popularnością cieszą się dwa banki komercyjne (BankNordik i Eik Banki) oraz dwa banki oszczędnościowe (Norooya Sparikassi i Suouroyar Sparikassi). Banki z Wysp Owczych podlegają pod duński nadzór bankowy. W 2017 r. na Wyspach Owczych powstał bank rządowy (The Faroe Islands Governmental Bank), który monitoruje m.in. ryzyko systemowe. Pożyczki udzielone przez banki z Wysp Owczych stanowią większość łącznej kwoty kredytów otrzymanych przez mieszkańców tych wysp. Ostatnio obserwuje się jednak spadek znaczenia kredytów korporacyjnych w finansowaniu przedsiębiorstw z Wysp Owczych, ponieważ coraz częściej finansują się one na rynku kapitałowym.

Bankowość grenlandzka to zasadniczo jeden bank działający pod nazwą The BANK of Greenland.

Duński sektor bankowy, podobnie jak szwedzki, jest w dobrej sytuacji finansowej. Mierniki adekwatności kapitałowej są wysokie (wyższe niż średnia dla UE). Duńskie banki z nawiązką wypełniają również unijną normę w zakresie dźwigni finansowej na poziomie 3 proc. Duńskie banki nie mają również problemów z płynnością, na co wskazują wysokie wskaźniki płynności (LCR i NSFR). W raporcie o stabilności finansowej przygotowanym przez Bank Danii wskazano, że systemowo ważne duńskie banki mogą przetrwać co najmniej sześć miesięcy trudnej sytuacji płynnościowej.

Norwegia - Banki nie wchodzą na inne rynki

W Norwegii na koniec 2021 r. działało 116 banków i 18 oddziałów instytucji zagranicznych. W systemie są banki komercyjne i oszczędnościowe. Najwięcej jest banków oszczędnościowych, które formalnie mogą działać na terenie całego kraju. Aktywa wszystkich norweskich banków na koniec 2021 r. stanowiły ok. 180 proc. PKB, czyli mniej niż średnia dla państw UE.

Działalność norweskich banków skupia się głównie na rynku krajowym. Aktywność zagraniczna jest ograniczona, co tłumaczy relatywnie niedużą wielkość norweskiego sektora bankowego.

Największa grupa finansowa w Norwegii to DNB. Jej dzisiejsza wielkość to efekt fuzji mniejszych instytucji w przeszłości. Ważne miejsce w norweskiej bankowości zajmuje Nordea. W strukturze finansowania norweskiego sektora bankowego dużą rolę odgrywają depozyty i listy zastawne (głównie są to hipoteczne listy zastawne, których podstawą emisji są portfele kredytów mieszkaniowych). Przepisy dotyczące listów zastawnych przyjęto w Norwegii stosunkowo niedawna, bo w 2007 r.

W najnowszym raporcie o stabilności finansowej Norweskiego Banku Centralnego podkreślono, że norweskie banki z naddatkiem spełniają normy ostrożnościowe w zakresie adekwatności kapitałowej (przypomnijmy, że banki, które charakteryzują się wysokim poziomem adekwatności kapitałowej mają większą zdolność do absorpcji strat, ale także większe możliwości w zakresie działalności kredytowej) oraz płynności. Do wzrostu rezerw płynności przyczyniła się pandemia COVID-19. Banki nie mają również żadnych problemów z przestrzeganiem wymagań regulacyjnych w zakresie wskaźnika dźwigni finansowej.

Największym norweskim bankom udaje się również utrzymywać na względnie niskim poziomie wskaźnik kosztów administracyjnych do dochodów. Rentowność banków mierzona ROE jest wysoka na tle UE. Wskaźnik ROE na koniec 2021 r. przekroczył 10 proc.

Dobra kondycja, ryzyko duże

Podsumowując, banki operujące w państwach skandynawskich są w dobrej kondycji finansowej. Są przede wszystkim silne kapitałowo i mają nadwyżki płynności. To ważne w kontekście pojawienia się nowych zagrożeń dla stabilności finansowej. Kluczowym czynnikiem wpływającym na wzrost niepewności co do stabilności skandynawskiej bankowości stało się (podobnie jak w innych państwach europejskich) ryzyko geopolityczne związane z napaścią rosyjską na Ukrainę.

Rosnące stopy procentowe, pogarszająca się koniunktura gospodarcza oraz wysokie ceny energii i surowców mogą spowodować problemy ze spłatą rat kredytowych w skandynawskich przedsiębiorstwach, co w konsekwencji oznaczałoby dla banków pogorszenie jakości portfela kredytowego i zyskowności. Recesja natomiast mogłaby nadwyrężyć fundusze własne skandynawskich banków.

Przeprowadzony przez norweski organ nadzorczy (Finanstylsynet) test warunków skrajnych na rok 2022 wykazał, że banki norweskie mogłyby mieć problemy ze spełnianiem norm w zakresie adekwatności kapitałowej, gdyby doszło do znacznego pogorszenia warunków funkcjonowania banków. Niekorzystnie na adekwatność kapitałową wpływałyby przede wszystkim straty na kredytach udzielonych przedsiębiorstwom i gospodarstwom domowym.

Wysoki stopień digitalizacji skandynawskich banków oznacza konieczność ponoszenia dużych nakładów na zwiększanie odporności na cyberataki. To ryzyko istotnie wzrosło po napaści rosyjskiej na Ukrainę.

Błażej Lepczyński, dr ekonomii, pracownik naukowy Uniwersytetu Gdańskiego

Obserwator Finansowy
Dowiedz się więcej na temat: bank | Skandynawia | banki centralne | Norwegia | Dania | Szwecja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »