Cudzoziemców w tym nie chcemy

Warunki przetargu na Honkera, ustalone przez syndyka, wykluczają z niego Intrall, obecnego producenta tych samochodów.

Warunki przetargu na Honkera, ustalone przez syndyka, wykluczają z niego Intrall, obecnego producenta tych samochodów.

W ubiegłym tygodniu syndyk zakładów Daewoo Motor Polska (DMP) w Lublinie ogłosił przetarg na zakup m.in. praw własności intelektualnej do produkcji i sprzedaży samochodu terenowego Honker. Oferty można składać do 30 czerwca 2007 r. Cena wywoławcza to blisko 5 mln zł. Co zaskakujące, warunki przetargu nie dopuszczają cudzoziemców. Wyklucza to więc z przetargu firmę Intrall, która na urządzeniach dzierżawionych od syndyka produkuje Honkera. Spółka jest wprawdzie zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, ale jej udziałowcami są m.in. Rosjanie.

- Aby oferent mógł wziąć udział w przetargu, 51 proc. kapitału zakładowego spółki musi się znajdować w polskich rękach. Tymczasem w przypadku Intralla 100 proc. kapitału jest w posiadaniu inwestorów zagranicznych - informuje Leszek Liszcz, syndyk DMP.

Reklama

Bumar w tle

Przedstawiciele Intralla wydają się być zaskoczeni, choć wypowiadają się bardzo dyplomatycznie.

- Jesteśmy zainteresowani kontynuowaniem produkcji Honkera. Dotąd zarząd nie dostał ostatecznego stanowiska naszego właściciela odnośnie udziału w tym przetargu - informuje Piotr Mazur, wiceprezes Intrall Polska.

Dodaje także, że firma cały czas realizuje kontrakty na dostawy Honkera dla armii i służb cywilnych.

- Umowa umożliwia nam ich produkcję co najmniej do końca 2007 r. - twierdzi Piotr Mazur.

Kto w przyszłości może przejąć pałeczkę od Intralla? Nieoficjalnie mówi się o Bumarze, dawnej centrali handlu zagranicznego, kontrolowanym przez państwo, który kiedyś realizował dostawy Honkera dla polskiej armii w Iraku.

- Mamy sygnały od kilku potencjalnych oferentów. Jeśli chodzi o Bumar... nie potwierdzam i nie zaprzeczam - mówi Leszek Liszcz.

- W tej chwili nie zamierzamy brać udziału w przetargu - mówi Roma Sarzyńska, rzecznik Bumaru.

Ile starego w nowym

Brak możliwości wzięcia udziału w przetargu na licencję na Honkera to niejedyny problem lubelskiego Intralla.

- Niedawno Intrall zaprezentował nowy model auta terenowego. Spółka twierdzi, że to ich oryginalna konstrukcja, ja - że skorzystała z myśli technicznej wykorzystywanej przy produkcji Honkera. Ta zaś jest przedmiotem sprzedaży w przetargu. Planuję więc przeprowadzenie audytu - mówi syndyk.

- Częściowo rzeczywiście oparliśmy się na konstrukcji Honkera. Jednak w zasadzie to nowa konstrukcja, z szeregiem rozwiązań opracowanych przez naszych inżynierów - podkreśla Piotr Mazur.

Honker to margines

W 2003 r. za 50 mln USD rosyjsko-brytyjskie konsorcjum International Truck Aliance (w Polsce działające jako Intrall Polska) kupiło od syndyka DMP część urządzeń i prawa do produkcji samochodu Lublin. Na podstawie oddzielnej umowy Intrall dzierżawi urządzenia i produkuje Honkera, głównie na potrzeby wojska i służb cywilnych. Prezes Mazur zaznacza jednak, że jego produkcja to tylko kilka procent w strukturze przychodów firmy, a rocznie nie powstaje więcej niż 300 sztuk tych aut. Podstawą produkcji jest samochód dostawczy Lublin. Duże nadzieje firma wiąże z planowaną produkcją jego następcy - modelu Lubo. Ma ona ruszyć w przyszłym roku.

Paweł Janas

Puls Biznesu
Dowiedz się więcej na temat: mazur | Intrall | syndyk
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »