British Airways - zakładnik koniunktury

Pierwszy przewoźnik w Europie odnotował najgorsze rezultaty od czasu prywatyzacji firmy przed 15 laty. Rynek przyjął jednak przychylnie wyniki British Airways, gdyż straty okazały się w sumie niższe od wstępnych obliczeń analityków.

Pierwszy przewoźnik w Europie odnotował najgorsze rezultaty od czasu prywatyzacji firmy przed 15 laty. Rynek przyjął jednak przychylnie wyniki British Airways, gdyż straty okazały się w sumie niższe od wstępnych obliczeń analityków.

Linie lotnicze nadal boleśnie odczuwają skutki załamania się ruchu pasażerskiego po 11 września ubiegłego roku. Ataki terrorystyczne w USA wystraszyły wielu podróżnych. British Airways, choć wciąż są liderem na naszym kontynencie, nie były tutaj żadnym wyjątkiem. Można nawet powiedzieć, że jako lider, mający szereg połączeń transatlantyckich, zostały tym krachem szczególnie doświadczone. I pod tym względem poniedziałkowy raport nie stanowi wielkiego zaskoczenia.

British Airways poniosły straty w wysokości 200 mln funtów (292 mln USD), największe od czasu, gdy rząd brytyjski wyemitował akcje flagowej linii lotniczej kraju. Ale niespodzianka polega na tym, że w prognozach szacowano, iż straty będą znacznie większe. Część analityków dopuszczała tu nawet kwotę 400 mln GBP.

Reklama

W swej ocenie najbliższych perspektyw British Airways podkreśla, że jakakolwiek poprawa sytuacji finansowej firmy zależy od zdecydowanego ograniczenia kosztów, w tym programu redukcji personelu, a nie od wzrostu wpływów za przewozy. BA dość agresywnie przystąpiło do zmniejszenia załogi - plany obejmują zwolnienia 13,5 tys. osób.

W odpowiedzi na spadek generalny popytu po 11 września, brytyjskie linie lotnicze ograniczają liczbę lotów na krótkich dystansach. Dyrektor wykonawczy Rod Eddington podkreślił jednak, że wobec ostrzeżeń przed nowymi atakami terrorystycznymi - a takie publikowały w zeszłym tygodniu władze amerykańskie - trudno jest z całkowitą pewnością mówić dziś o wpływach.

Według amerykańskiego banku inwestycyjnego Goldman Sachs kluczem do sukcesu BA pozostaje cykl koniunkturalny. Wzrost fuzji i akwizycji poprzez Atlantyk uruchomi nową falę podróży bankierów i biznesmenów, którzy za swoje loty płacą wielokrotnie więcej od turystów.

Prawo i Gospodarka
Dowiedz się więcej na temat: linie lotnicze | firmy | British Airways | zakladnicy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »