Zalew danych na początek miesiąca

Początek miesiąca to tradycyjnie ważne dane dotyczące aktywności gospodarczej w gospodarkach USA i Europy, a następnie dane o zatrudnieniu w USA. W minionym miesiącu dane o aktywności, zwłaszcza w USA i Wielkiej Brytanii okazały się lepsze od oczekiwań, ale nie znalazło to potwierdzenia w innych figurach.

Początek miesiąca to tradycyjnie ważne dane dotyczące aktywności gospodarczej w gospodarkach USA i Europy, a następnie dane o zatrudnieniu w USA. W minionym miesiącu dane o aktywności, zwłaszcza w USA i Wielkiej Brytanii okazały się lepsze od oczekiwań, ale nie znalazło to potwierdzenia w innych figurach.

Tym razem rynek oczekuje pogorszenia poziomu aktywności w przemyśle zarówno w USA (oczekiwany spadek do 34 pkt.), Wielkiej Brytanii (34,9pkt.), jak i strefie euro (33,6 pkt.). Dane te już dziś odpowiednio o godzinie 16.00, 10.30 i 10.00. Osłabienia w jeszcze większej skali oczekuje się w sektorze usług, gdzie jednak sytuacja ciągle jest nieco lepsza. Zgodnie z konsensusem rynkowym wskaźnik PMI w strefie euro miałby obniżyć się do 38,9 pkt., dla Wielkiej Brytanii do 41,4 pkt., zaś ISM dla USA do 41 pkt.

Te dane już w środę, podobnie jak pierwsze indykatory sytuacji na rynku pracy - raport Challengera i ADP. Sytuacja na rynku ulega systematycznemu pogorszeniu, co pokazują dane tygodniowe o nowych bezrobotnych. Rynek oczekuje gorszych danych za luty zarówno w raporcie ADP (spadek zatrudnienia w sektorze prywatnym o 600 tys.), jak i w piątkowych danych o zatrudnieniu poza rolnictwem (-625 tys.). Jednocześnie stopa bezrobocia miałaby wzrosnąć z 7,6 proc. do 7,9 proc.

Reklama

Poza tymi danymi w USA dziś dane o dochodach i wydatkach amerykańskich gospodarstw domowych (Oczekiwane odpowiednio -0,2 proc. i 0,2 proc. m/m), w środę Beżowa Księga (raport Fed o koniunkturze w różnych regionach kraju), zaś w czwartek sprzedaż detaliczna w Niemczech.

Ponadto decyzje banków centralnych: w czwartek Bank Anglii i Europejski Bank Centralny, dwa dni wcześniej zaś Bank Kanady i Bank Australii. Rynek oczekuje, że będzie to tydzień obniżek stóp procentowych - po 25 bp w Kanadzie i Australii oraz po 50 bp w Europie. Prezes EBC rzeczywiście sygnalizował obniżkę tej skali, więc główna stopa w strefie euro może obniżyć się do 1,5 proc. Jeśli jednak Bank Anglii również zdecyduje się na podobny ruch, tam stopa wyniesie już tylko 0,5 proc.

Wreszcie w Polsce (dziś, godzina 10.00) wstępny szacunek PKB za czwarty kwartał. Ze wstępnego szacunku danych rocznych wynikałoby, iż w czwartym kwartale PKB wzrósł już tylko o 2,8 proc. r/r - dwa punkty procentowe mniej niż w poprzednim kwartale.

Przemysław Kwiecień

x-Trade Brokers DM SA
Dowiedz się więcej na temat: deta | zalew | bank | danie | Dana | USA | początki
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »