Drugi dzień spadków na chińskiej giełdzie

Wczoraj sezon wyników w USA rozpoczęła Alcoa, ale paradoksalnie, podobnie jak w kwartał temu, uwaga inwestorów koncentruje się na Chinach, gdzie mamy drugi dzień spadków cen akcji. Pogorszenie nastrojów przyczyniło się do umocnienia jena względem dolara. Notowania pary EURUSD po wczorajszym bardzo wysokim otwarciu i spadkach w pierwszej części dnia zachowują się stabilnie.

Wczoraj sezon wyników w USA rozpoczęła Alcoa, ale paradoksalnie, podobnie jak w kwartał temu, uwaga inwestorów koncentruje się na Chinach, gdzie mamy drugi dzień spadków cen akcji. Pogorszenie nastrojów przyczyniło się do umocnienia jena względem dolara. Notowania pary EURUSD po wczorajszym bardzo wysokim otwarciu i spadkach w pierwszej części dnia zachowują się stabilnie.

Alcoa, producent aluminium tradycyjnie otwiera sezon wyników kwartalnych w USA, jako pierwsza spółka z indeksu DJIA30. Alcoa w pierwszym kwartale tego roku poniosła stratę, jednak po odliczeniu czynników o charakterze jednorazowym zysk na akcję wyniósł 10 centów, czyli o jednego centa mniej niż oczekiwał rynek. Większe odchylenie dotyczy przychodów firmy, które okazały się o 310 mln USD niższe od oczekiwań. Dane nie mają jednak większego znaczenie dla całego rynku. Wyniki spółki nie są bowiem reprezentatywne. Znacznie ważniejsze będą publikowane dziś wyniki Intela.

Reklama

We wczorajszym komentarzu pisaliśmy o tym, że poprzedni sezon wyników amerykańskich spółek przyniósł szereg bardzo dobrych rezultatów, jednak inwestorzy (na podobnie wykupionym rynku) zajęci byli m.in. zmianami w chińskiej polityce monetarnej. Paradoksalnie temat chińskiej polityki monetarnej powraca właśnie teraz. Według danych przedstawionych przez chińskie władze, w marcu skala pożyczek sektora bankowego wyniosła 511 mld juanów, znacznie mniej niż oczekiwał rynek, a także mniej niż w poprzednich dwóch miesiącach.

Z jednej strony może to oznaczać, iż władze poczekają z podniesieniem stopy rezerw obowiązkowych, z drugiej jednak pokazuje, iż w dużej mierze nakazowy system bankowy mocno zareagował na wskazówki z Pekinu, a to może przełożyć się na ograniczenie tempa wzrostu w chińskiej gospodarce za kilka miesięcy. Inwestorzy zareagowali negatywnie i chińskie akcje traciły drugi dzień z rzędu. Informacje z Chin mają obecnie spore znaczenie dla rynków globalnych z dwóch powodów.

Po pierwsze, w ostatnim czasie chiński rynek akcji, zrzuciwszy z siebie ciężar wcześniejszych obaw (dotyczących właśnie polityki monetarnej), wykonał spory ruch w górę, zachęcając inwestorów na innych rynkach do kupna, w tym na rynkach surowców przemysłowych. Po drugie, w tym tygodniu czeka nas pakiet ważnych danych z chińskiej gospodarki (w nocy ze środy na czwartek: PKB, CPI, produkcja). Mając na uwadze niepewność jaka zawsze towarzyszy interpretacji informacji pochodzących z Chin, na wykupionych rynkach są one z reguły źródłem ryzyka.

Na cofnięcie rynków akcji w Azji zareagowały notowania japońskiej waluty. Para USDJPY zakończyła kilkudniową konsolidację i wybiciem w dół z formacji klina odnotowała poziom najniższy od początku kwietnia (92,55). Ruch ten nie przekreśla wzrostowych aspiracji, podsyconych pokonaniem linii trendu spadkowego pod koniec marca, a bazujących na odwróceniu różnicy w stopach procentowych na korzyść dolara. Pierwszym sygnałem zagrożenia kontynuacji scenariusza wzrostowego w dłuższym terminie byłoby pokonanie wsparcia znajdującego się nieznacznie powyżej poziomu 92,00.

Negatywne informacje z Chin to również sygnał alarmowy dla mocno wykupionego rynku miedzi. Warto zwrócić uwagę, iż od strony technicznej sytuacja przypomina tę z początku roku, kiedy formacja podwójnego szczytu w połączeniu z dywergencją w obszarze wykupienia na RSI zakończyła się dużą korektą.

W dniu dzisiejszym czeka nas seria publikacji danych o bilansach handlowych, na czele z danymi z USA (14.30, konsensus -38,5 mld USD). Podobna publikacja również w Wielkiej Brytanii (10.30, konsensus -7,35 mld GBP), Kanadzie (14.30, konsensus +0,7 mld CAD), a w Polsce (14.00, konsensus -203 mln EUR, nasza prognoza +88 mln EUR) i Czechach (10.00, konsensus +12 mld CZK) dane o saldzie rachunku bieżącego. Publikacje te mają jednak bardzo ograniczony wpływ na rynek. Należy oczekiwać, iż wraz z ożywieniem w USA saldo bilansu handlowego będzie się pogarszać, jednak póki co dla inwestorów nie jest kluczowy problem. Dziś o godzinie 23.00 zaplanowane jest także wystąpienie szefa Fed, będzie ono miało jednak charakter okolicznościowy i nie powinno mieć istotnego wpływu na rynek. Ważniejsze będą wyniki Intela (konsensus 38c zysku na akcję) i dane makro, które poznamy w środę i czwartek.

Przemysław Kwiecień

x-Trade Brokers DM SA
Dowiedz się więcej na temat: notowania | chińska giełda | USA | chińskie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »