Związek Nauczycielstwa Polskiego krytycznie o zmianach w Karcie nauczyciela

Poniedziałek, 3 września 2018 (06:00)

1 września weszły w życie kolejne zmiany w Karcie Nauczyciela. Przede wszystkim zmieni się sposób oceny pedagogów oraz ścieżka ich awansu zawodowego, która wydłuży się o pięć lat. Według prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, zmiany te wymierzone są w nauczycieli, a nieustanne reformowanie systemu edukacji nie służy przede wszystkim uczniom.

Zdjęcie

Sławomir Broniarz, prezes ZNP /Newseria Biznes
Sławomir Broniarz, prezes ZNP
/Newseria Biznes

- To są dwie bardzo ważne zmiany. Pociągają za sobą element oceny pracy nauczyciela, do czego jesteśmy przyzwyczajeni i co nie stanowi dla nas problemu, bo nas ocenia i uczeń, i rodzic, i organ prowadzący, organ nadzoru, i media, natomiast radykalnie zagęszcza się częstotliwość tych ocen i ich skutki przekładające się chociażby na finanse, łącznie z tym hipotetycznym, bo za cztery lata pojawiającym się projektem 500+ dla nauczyciela - mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jego zdaniem, w większości szkół nie udało się przed rozpoczęciem roku szkolnego opracować regulaminów ocen ze szczegółowymi wskaźnikami ocen nauczycieli. Mieli się tym zająć dyrektorzy szkół ze względu na różnorodność profili placówek szkolnych. Ministerstwo Edukacji Narodowej opracowało natomiast same kryteria oceny. Od wyniku ewaluacji zależeć będzie m.in. czas, jaki nauczycielowi zajmie wspinanie się po kolejnych szczeblach kariery.

Zalewska do nauczycieli: Nowy system oceny pracy bardziej przejrzysty i obiektywny

​- Od 1 września obowiązywać będzie nowy system oceny pracy nauczycieli. Jego podstawą jest większa przejrzystość i zobiektywizowanie ocen - napisała minister edukacji narodowej Anna Zalewska w liście do nauczycieli. Poprosiła, by przyjęli go ze spokojem i zrozumieniem. czytaj więcej

- Nowy awans zawodowy został radykalnie wydłużony o połowę. Te pięć lat różnicy każdy z nauczycieli odczuje na własnej kieszeni - tłumaczy Sławomir Broniarz. - Jeżeli ktoś dzisiaj zakończył procedurę awansu np. na nauczyciela mianowanego, to wbrew własnym oczekiwaniom od 1 września nie rozpocznie procedury awansu na nauczyciela dyplomowanego, tylko będzie musiał odczekać cztery lata, a to będzie skutkować istotnym uszczerbkiem w jego budżecie.

Od nowego roku szkolnego staż na nauczyciela kontraktowego wydłuża się z 9 miesięcy do roku i 9 miesięcy. Aby rozpocząć staż na nauczyciela mianowanego, będzie trzeba przepracować kolejne trzy lata, a nie jak do tej pory dwa. Natomiast staż na nauczyciela dyplomowanego będzie musiał być poprzedzony czteroletnim, a nie jak dotychczas rocznym okresem pracy. W ten sposób ścieżka awansu wydłuży się z 10 do 15 lat. Będzie można ją skrócić w przypadku otrzymania wyróżniającej oceny pracy; wówczas od uzyskania poprzedniego tytułu do rozpoczęcia stażu na kolejny stopień nauczycielski wystarczą dwa lata.

- Te zmiany są wyraźnie antynauczycielskie - ocenia prezes ZNP. - Widzimy wyraźnie, że pani Anna Zalewska postanowiła być tym ministrem, który ukróci rzekome uprawnienia nauczycieli wynikające z Karty Nauczyciela. Tymczasem jest to przede wszystkim dokument dla ucznia, gwarantujący mu mniej więcej jednakowy poziom edukacji bez względu na miejsce zamieszkania, natomiast dla nauczycieli był to zbiór praw i obowiązków, a żadne cudowne przywileje z tego nie wynikały.

Anna Zalewska: W nowym roku szkolnym m.in. zmniejszenie pensum i podwyżki dla nauczycieli

W nowym roku szkolnym wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące nauczycieli, m.in. zmniejszenie pensum, podwyżki dla nauczycieli i dodatek 500 zł miesięcznie "dla wyróżniających się" - powiedziała na środowej konferencji prasowej minister edukacji Anna Zalewska. czytaj więcej

Zmiany, które weszły w życie 1 września nie są pierwszymi w tym roku. Od stycznia zmieniły się zasady przyznawania urlopu dla poratowania zdrowia oraz uprawnień rodzicielskich. Rok temu zlikwidowano gimnazja i przywrócono 8-letnią szkołę podstawową oraz 4-letnią średnią. Według Sławomira Broniarza ciągłe zmiany angażują nauczycieli do ich wdrażania i odrywają ich od pracy pedagogicznej.

- Nauczyciele nie czekają na żadną zmianę, wręcz przeciwnie, chcieliby mieć rok, dwa, trzy spokoju, kiedy nie ma żadnych gwałtownych, rewolucyjnych działań, żadnych nowych, istotnych z punktu widzenia tejże profesji projektów ustaw, dlatego że my jesteśmy umordowani tymi zmianami - mówi prezes ZNP. - Jeżeli każdego roku szkolnego jesteśmy zasypywani mnogością różnego rodzaju nowych rozporządzeń, do których musimy się dostosować, to w gruncie rzeczy sporo czasu i energii tracimy na to, żeby te rozporządzenia wdrożyć w życie, zapominając o tym, że naszą podstawową powinnością jest edukacja i wychowanie młodego człowieka.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki

Źródło informacji

Newseria Biznes
Więcej na temat:Karta nauczyciela | Polska | praca
POLECANE zwiń