Gminy hojne dla nauczycieli. Raz w roku

Poniedziałek, 14 października 2013 (09:00)

Chociaż samorządy borykają się z problemami finansowymi, wygospodarowały pieniądze na nagrody dla nauczycieli z okazji Dnia Edukacji Narodowej.

Zdjęcie

Gminy są hojne dla naszych nauczycieli. Raz w roku... /123RF/PICSEL
Gminy są hojne dla naszych nauczycieli. Raz w roku...
/123RF/PICSEL

Z sondy DGP przeprowadzonej w ponad 60 gminach wynika, że święto to okazja do podwojenia, a nawet potrojenia pensji. Prezydenci, burmistrzowie i wójtowie na ten cel wydają od kilkudziesięciu tysięcy do kilku milionów złotych. Najczęściej trafiają one do najlepszych. Ale są i takie samorządy, w których pieniądze ekstra dostają praktycznie wszyscy uczący w szkołach. Jednorazowo może to być nawet 9 tys. zł. Samorządy tłumaczą się, że chcą docenić nauczycieli, ale też obligują je do tego przepisy Karty nauczyciela.

Dyskutuj na FORUM INTERIA.PL: Ile naprawdę zarabia nauczyciel?
W Radomiu najniższa nagroda od prezydenta miasta dla wytypowanych nauczycieli wyniosła 3 tys. zł, najwyższa - tysiąc złotych więcej. Z kolei bydgoski prezydent wyda na nagrody blisko pół miliona złotych. Z tych środków na każdego wskazanego pedagoga przypadnie 4,8 tys. zł. W Lublinie będzie to 4,2 tys. zł, a w Inowrocławiu o 400 zł więcej. Urząd Miejski Wrocławia na bonusy przeznaczy 3,4 mln zł, czyli po 5 tys. zł na osobę. O 300 zł więcej dostanie część nauczycieli od prezydenta Gdańska. Nagrody od prezydent Warszawy wynoszą po 6,3 tys. zł.

- - - - -

Szkoły i pedagodzy ze świątecznym bonusem

Zdaniem RIO, gminy nie muszą w danym roku wydawać pieniędzy na nagrody dla nauczycieli. Wystarczy, że są one tylko wydzielone w budżecie

Przy okazji dzisiejszego Dnia Edukacji Narodowej najlepsi pedagodzy mogą liczyć na nagrody od ministra, wojewody, wójta lub bezpośrednio od przełożonego. W tym celu tworzone są specjalne fundusze.

Prezydent docenia

Część z wydzielonych pieniędzy na nagrody dla nauczycieli dzieli organ prowadzący szkołę. Pozostałą pulą dysponują dyrektorzy poszczególnych placówek. Z sondy DGP wynika, że np. w Olsztynie prezydent miasta przyznał nagrody 46 nauczycielom. Otrzymali po 5,4 tys. zł. W Chrzanowie gratyfikacje dostało 724 nauczycieli z 1968 zatrudnionych. Rozpiętość wysokości nagród: od 100 zł do 4 tys. zł. W gminie Imielin nauczyciele dostali od 1,2 tys. do 4 tys. zł nagrody, z kolei w Chrzanowie zostały one ustalone na poziomie 3,7 tys. zł.

Struktura wynagrodzeń nauczycieli

Z okazji Dnia Edukacji Narodowej, zwanego potocznie Dniem Nauczyciela, w niniejszym artykule postanowiliśmy opisać strukturę wynagrodzeń nauczycieli. czytaj więcej

Wydzielone środki w budżecie na nagrody trafiają w znaczniej części do dyrektorów placówek oświatowych, którzy dokonują ich podziału. Niektóre samorządy wymagają jednak od nich, aby bonus nie był większy niż np. 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

- Prezydent może wydać na nagrodę maksymalnie 3 tys. zł, a dyrektorzy są ograniczeni limitem połowy kwoty średniej krajowej - wyjaśnia Aneta Abram z wydziału edukacji miasta i gminy Tarnów.

- Jeśli część z nich chce dać nagrody w równiej kwocie wszystkim pracownikom, to tak robią. Urząd nie ingeruje w decyzje dyrektorów - dodaje.

Muszą wydzielić

Co ciekawe, środki na nagrody powinny być zarezerwowane w każdym gminnym budżecie. Taki obowiązek nakłada na samorządy art. 49 ust. 1 ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674 z późn. zm.). Dodatkowo przepis przewiduje, że w budżetach organów prowadzących szkoły (najczęściej gmin) fundusz ten powinien zgromadzić co najmniej 1 proc. planowanych rocznych wynagrodzeń na płace w szkołach. Samorządy niejednokrotnie przekraczają ten minimalny wkład. Na przykład gmina Tuliszków (woj. wielkopolskie) wylicza, że w tym roku przekazała na nagrody dla nauczycieli 3 proc. naliczanych wynagrodzeń. Z tych środków nagrodą dyrektora zostało objętych 60 nauczycieli, a burmistrza dziewięciu. W efekcie około połowy nauczycieli zatrudnionych w tej gminie może liczyć na dodatkowe pieniądze.

Nagroda w budżecie

DGP zapytał również regionalne izby obrachunkowe, czy wójt, który zdecyduje się nie wydawać w całości lub w części pieniędzy wydzielonych w postaci funduszu nagród, narusza przepisy prawa. Okazuje się, że ich rozdysponowanie zależy wyłącznie od dobrej woli organu prowadzącego placówki oświatowe.

- Dla nas jest tylko istotne, aby jednostki samorządu terytorialnego posiadały takie środki wydzielone w budżecie. Nie ma już znaczenia, czy zostaną one wydane w wysokości 3 proc., czy w połowie - potwierdza Luiza Budner-Iwanicka, prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku.

Tłumaczy, że organ nadzoru finansowego nie ma podstaw ingerować w decyzje samorządu w sprawach tych świadczeń. - Nagroda ma charakter uznaniowy i w danym roku budżetowym może być taka sytuacja, że żaden nauczyciel jej nie otrzyma - dodaje.

Jednak mimo trudnej sytuacji samorządy nie podejmują decyzji o zablokowaniu środków z funduszu nagród.

Różne kryteria

Przyznawanie nagród budzi emocje również wśród samych nauczycieli. Nie wszyscy mogą na nie liczyć, a kryteria przyznawania nagród są różne. Część samorządów uzależnia ich uzyskanie od wyników uczniów i ich osiągnięć, np. w egzaminach zewnętrznych lub olimpiadach. Nie brakuje też przypadków, w których o nagrodzie decyduje np. staż pracy.

- Pieniądze najczęściej są przyznawane za długoletnią pracę w placówkach oświatowych, jak również za bardzo dobre wyniki pracy z młodzieżą - potwierdza Konrad Gucwa z Urzędu Gminy w Andrespolu (woj. łódzkie).

W gronie wyróżnionych nauczycieli mogą być też sami dyrektorzy szkół. Na przykład w Bytomiu nagroda może być im przyznana pod warunkiem, że wyróżniająco zarządzają placówką.

Zdjęcie

. /Dziennik Gazeta Prawna
.
/Dziennik Gazeta Prawna

Artur Radwan

14 października 13 (nr 199)

Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki

Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na temat:Polska | zarobki | nauczyciele | praca
POLECANE zwiń