Duńscy pacjenci czekają na Polki

Niedziela, 13 października 2013 (06:00)

Polski personel medyczny cieszy się w Danii dobrą renomą. Na pielęgniarki z naszego kraju czekają nie tylko pracodawcy, ale też pacjenci. Aby zostać zatrudnionym, trzeba jednak spełnić kilka warunków, a jednym z najważniejszych jest dobra znajomość języka duńskiego.

Zdjęcie

Polski personel medyczny cieszy się w Danii dobrą renomą /123RF/PICSEL
Polski personel medyczny cieszy się w Danii dobrą renomą
/123RF/PICSEL

Trudno o bardziej wyrazisty przykład kraju, w którym przyjezdni Polacy byliby tak mile widziani przez mieszkańców. W Danii polskie pielęgniarki czują się jak w domu. - To prawda, byłam zaskoczona podejściem pacjentów do mojej osoby. Obawiałam się, że jako imigrantka będę traktowana jako pracownica "niższej kategorii". Było na odwrót - mówi pani Monika, która od siedmiu lat pracuje w duńskiej służbie zdrowia, w jednym ze szpitali w Aalborg. Przypomina ona, że nie znając języka duńskiego na poziomie komunikatywnym, o pracy pielęgniarki nie ma nawet co tam marzyć.

Oferty pracy dla Ciebie

Język to podstawa

Gdy kilka lat temu zapytano Duńczyków, co sądzą na temat przyjezdnych lekarzy i pielęgniarek, aż 88 proc. respondentów odpowiedziało, że "wita ich w kraju z zadowoleniem". O ile w innych branżach pracodawcy czasem lekko przymykają oko na braki językowe, prosząc jedynie, by języka zacząć intensywnie się uczyć już na miejscu, to w przypadku służby zdrowia już na wstępie trzeba wykazać dobrą znajomość duńskiego. Po pierwsze dlatego, że życzą sobie tego sami pacjenci: ponad 90 proc. Duńczyków wymaga od przyjezdnych pielęgniarek umiejętności komunikowania się w ich języku. Po drugie - restrykcyjnie podchodzą do tego pracodawcy. W Danii jest znany przypadek, gdy jeden ze szpitali zatrudnił grupę polskich pielęgniarek. Kiedy okazało się, że komunikacja z pacjentami i pozostałym personelem sprawia im trudności, szybko się z nimi pożegnano.

Reklama

Uznanie dyplomu

Żeby ubiegać się o pracę w duńskim szpitalu, najpierw należy się udać do tłumacza przysięgłego, aby przetłumaczył on dokumenty potwierdzające kwalifikacje. Następnym krokiem jest przekazanie papierów do Sundhedsstyrelsen, czyli duńskiego ministerstwa zdrowia. - Urzędnicy decydują, czy uznać daną szkołę pielęgniarską czy nie. Mnie się nie udało, bo skończyłam zaledwie liceum medyczne, a nie studia - opowiada Agata, która w jednej z duńskiej rodzin pracuje jako pielęgniarka, pomagając osobie starszej. Nostryfikacja, czyli proces uznawania ważności zdobytego wykształcenia, jest konieczna. Po wysłaniu dokumentów ministerstwo zdrowia najczęściej wydaje swoją opinię w ciągu maksymalnie dwóch miesięcy.

Na stronie internetowej Sundhedsstyrelsen znajduje się zakładka z formularzem, poprzez który można zgłaszać chęć ubiegania się o nostryfikację. Mając ukończone studia pielęgniarskie, a przy tym znając język duński na poziomie komunikatywnym, nie powinno być trudności ze znalezieniem pracy w Danii.

Kwalifikacje polskich pielęgniarek będą uznawane w Unii

Kwalifikacje polskich pielęgniarek, które przed 2004 r. ukończyły licea medyczne, będą automatycznie uznawane w UE, co pozwoli im na podejmowanie pracy w całej UE. Stanie się tak dzięki uchwalonym w środę zmianom dyrektywy o uznawaniu kwalifikacji zawodowych. czytaj więcej

Warunki zatrudnienia

Ogłoszeń firm rekrutujących pielęgniarki w Polsce do Danii wciąż jest wiele. Co do stawianych wymagań nie ma jednej reguły. Pracodawca może oczekiwać rocznego lub dwuletniego stażu pracy w ojczystym kraju, ale zdarzają się przypadki, że zażąda nawet pięcioletniego doświadczenia. Część wymaga także odbycia przed rozpoczęciem pracy specjalnego kursu tzw. medycznego języka duńskiego. Inni kierują na takie zajęcia już po zatrudnieniu.

Polskie pielęgniarki odnajdują się w nowej rzeczywistości zazwyczaj bez problemu. Nie odbiega ona od tej, z jaką spotkały się w Polsce. Znacząco różnią się za to zarobki. One wciąż przyciągają najbardziej. Nic dziwnego - 6 tys. zł miesięcznie na rękę to zazwyczaj minimum. Nietrudno znaleźć oferty znacznie korzystniejsze - z pensjami przekraczającymi nawet 11 tys. zł. Wielu pracodawców oferuje także możliwość bezpłatnego korzystania ze służby zdrowia oraz pomoc w znalezieniu mieszkania.

Janusz Schwertner

Artykuł pochodzi z kategorii: Praca za granicą

POLECANE zwiń