W ciągu trzech lat może wyjechać 300 tysięcy Polaków

Piątek, 25 marca 2011 (15:35)

Po otwarciu od 1 maja niemieckiego rynku pracy, w ciągu trzech lat na emigrację zarobkową może tam wyjechać 300 tys. Polaków.

Zdjęcie

Polskę czeka kolejna fala emigracji zarobkowej /© Panthermedia
Polskę czeka kolejna fala emigracji zarobkowej
/© Panthermedia

Według danych ministerstwa pracy, w ciągu trzech lat do pracy w Niemczech może wyjechać 300 tys. Polaków - podało MPiPS.

- Podjęciu decyzji o wyjeździe do Niemiec sprzyjać będzie bliskość rynku pracy, wcześniejsze, dorywcze stosunki pracy zwłaszcza osób z pogranicza, istniejące kontakty handlowe i kooperacyjne, obecność polskich firm w Niemczech i przewidywany dalszy napływ kapitału inwestycyjnego z Polski, powiązania rodzinne - napisano.

- W związku z powyższym szacujemy, że w okresie kolejnych trzech lat liczba polskich migrantów w Niemczech stopniowo zwiększy się o ok. 300 tys. osób. Liczbę tę można uznać za zbieżną z prognozą niemiecką, dotyczącą napływu pracowników ze wszystkich ośmiu nowych państw członkowskich UE. Federalna Agencja Pracy zakłada, że od maja 2011 r. corocznie będzie przybywać z tych państw do Niemiec od 100 000 do 140 000 osób w poszukiwaniu pracy. Większość z nich, nawet ok. połowy mogą stanowić obywatele Polscy - dodano.

Armia ludzi

W związku z otwarciem niemieckiego rynku pracy, z Polski może wyjechać do 400 tys. Polaków - ocenił wiceminister pracy Marek Bucior.Jego zdaniem, skala emigracji zarobkowej do Austrii pozostanie na poziomie kilkunastu tysięcy osób rocznie. Resort pracy nie przewiduje szczególnie wzmożonego odpływu pracowników o wyższych kwalifikacjach.

MPiPS ocenia, że potencjał emigracyjny Polski uległ ograniczeniu w porównaniu z emigracją notowaną od 2004 roku.

- Zniesienie w bieżącym roku zezwoleń na pracę w Niemczech i w Austrii stwarza tylko pozorną analogię do otwarcia rynków pracy Wielkiej Brytanii i Irlandii. Rynek niemiecki jest już w znacznym stopniu otwarty dla obywateli polskich - napisał w odpowiedzi na interpelację poselską Bucior.

Resort pracy prognozuje, że liczba Polaków, którzy w ciągu 3 lat wyjadą na emigrację zarobkową do Niemiec może wynieść 300-400 tys.

- Biorąc pod uwagę dotychczasowe przepływy oraz przedstawione spektrum uwarunkowań mających wpływ na skalę migracji zarobkowej obywateli polskich do Niemiec, można byłoby postawić tezę o jej ograniczonym wzroście, rzędu 200 tys. przez okres trzech lat - napisał Bucior.

"Pozostaje jednak jeszcze jedna niewiadoma, dotycząca kategorii pracowników, która jeszcze nie zaistniała w statystykach.

Jakie zawody?

Chodzi o pracowników tymczasowych oddelegowanych przez polskie agencje pracy tymczasowej do wykonania prac u niemieckich (i austriackich) pracodawców. (...) Zainteresowanie polskich, ale i niemieckich agencji pracy (tworzących w Polsce swoje oddziały) tą formą delegowania pracowników jest bardzo wysokie.

Pracować w kraju czy za granicą?

Dlatego zarówno MPiPS, jak i strona niemiecka przyjmują, że liczba polskich emigrantów w Niemczech może wzrosnąć w podanym okresie nawet do poziomu 300-400 tys. Napływ polskich pracowników tymczasowych nie będzie tak znaczący, jeśli w Niemczech wprowadzona zostanie dla tej kategorii pracowników powszechnie obowiązująca płaca minimalna, co ograniczyłoby konkurencyjność polskich przedsiębiorstw. Za tym rozwiązaniem optuje federalna minister pracy i spraw socjalnych" - dodał.

Austria też atrakcyjna

Bucior ocenia, że skala emigracji zarobkowej do Austrii pozostanie po 1. maja na poziomie kilkunastu tysięcy osób rocznie.

"Tymczasem również Austria zliberalizowała, chociaż w mniejszym stopniu niż Niemcy, procedury wydawania zezwoleń na pracę. Każdego roku zezwolenia na pracę w tym państwie otrzymuje kilkanaście tysięcy obywateli polskich i sytuacja w tym zakresie jest stabilna. W związku z powyższym, jak również z uwagi na tradycje zatrudniania w Austrii obywateli państw ościennych (m.in. ze względów językowych, ale i powiązania rodzinne) nie przewiduje się zwielokrotnienia napływu obywateli polskich do tego kraju" - napisał.

MPiPS nie przewiduje szczególnie wzmożonego odpływu pracowników o wyższych kwalifikacjach, nawet po całkowitym otwarciu rynków pracy Niemiec i Austrii.

- Uproszczenie w Niemczech, od listopada 2007 r., procedury wydawania zezwoleń na pracę dla inżynierów wybranych specjalności, a od stycznia 2009 r. - dla absolwentów wyższych uczelni na zatrudnienie zgodne z kierunkiem studiów nie spowodowało dotychczas powstania z tego powodu wyraźnie negatywnych trendów na polskim rynku pracy - dodał Bucior. Rynki pracy w Niemczech i Austrii zostaną w pełni otwarte dla Polaków 1 maja 2011 r.

Pobierz za darmo: program PIT 2010

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:Niemcy | praca | Austria | emigracja
POLECANE zwiń