Praca w NGO: Niskie zarobki, niepewność i mobbing

Piątek, 29 kwietnia 2016 (06:00)

Zatrudnieni w trzecim sektorze to ludzie z misją. Ich głównymi bolączkami są niskie zarobki i niewystarczający poziom umiejętności menadżerskich, co przekłada się na cały szereg problemów – wynika z raportu Fundacji Inicjatyw Społecznych „Się Zrobi!”.

Zdjęcie

Mobbing, śmieciówki i... 1750 zł brutto /123RF/PICSEL
Mobbing, śmieciówki i... 1750 zł brutto
/123RF/PICSEL

Niepewność finansowania to jedna z największych bolączek polskiego sektora NGO (non-governmental organization - organizacje pozarządowe). Stąd bierze się cały szereg problemów, zwłaszcza dotyczących zatrudnienia nowych pracowników. Jak wynika z raportu "Kondycja sektora organizacji pozarządowych 2015" niemal połowa polskich organizacji opiera się tylko i wyłącznie na pracy społecznej.

Co trzecia organizacja może sobie pozwolić na zatrudnienie jednego lub więcej pracownika, ale zaledwie co piąta oferuje mu umowę o pracę. Pracodawcy widzą tu problem i prawie połowa z nich deklaruje, że problemem w ich organizacji jest nadmiar obowiązków, którym muszą sprostać pracownicy. W 56 proc. stowarzyszeń prowadzi to do konieczności świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych. W większości przypadków nie ma szans na dodatkowe wynagrodzenie z tego tytułu.

Reklama

40 proc. młodych Polaków rozważa emigrację zarobkową. Wolą wyjechać niż zapożyczać się w kraju

Blisko połowa Polaków w grupie od 18 do 24 roku życia nie ma pieniędzy na opłacenie podstawowych rachunków. Większość z nich woli opuścić kraj niż zaciągać kolejne zobowiązania. czytaj więcej

To, co było dla badanych pracowników NGO szczególnie frustrujące, to niejasny zakres obowiązków i odpowiedzialności, brak konstruktywnej informacji zwrotnej, czy pozostawianie konfliktów w zespole samym sobie.

- Zarządzanie ludźmi to najtrudniejsze wyzwanie, które dotyczy nie tylko organizacji pozarządowych, ale każdej instytucji działającej w sektorze administracji czy w sektorze prywatnym - bez względu na branżę i specyfikę prowadzonej działalności. W trzecim sektorze jest to szczególnie trudne ze względu na prowadzoną działalność oraz ograniczone możliwości finansowania personelu i jego rozwoju - pisze w raporcie "Trzecia strona medalu. Sytuacja osób pracujących w polskich organizacjach pozarządowych" Łukasz Broniszewski z Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych i Fundacji Stabilo.

Jak twierdzi Agnieszka Kaim, współautora raportu "Trzecia strona medalu...", problemy z zarządzaniem napotkać można także w innych sektorach, jednak może to być problem o tyle specyficzny dla organizacji pozarządowych, że ścieżka do stanowisk kierowniczych jest niejednokrotnie w trzecim sektorze krótsza niż w innych. - Prawie każdy może bowiem założyć organizację, po jakimś czasie zdobyć większą dotację i zatrudnić ludzi, a nie zawsze idą za tym kompetencje do zarządzania nimi. O obsadzie stanowisk w zarządzie decydują zaś często kwestie związane z wiedzą w obszarze działalności statutowej organizacji, a nie kompetencje menadżerskie - twierdzi.

Jak czytamy w raporcie: "Skrajnym przypadkiem złego zarządzania ludźmi jest mobbing ze strony zarządu bądź nie zwracanie uwagi na to, że w zespole mają miejsce zachowania mobbingowe czy molestowanie seksualne".

Zarobki w organizacjach pozarządowych nie należą do najwyższych. W przeciętnej fundacji lub stowarzyszeniu zarabia się nieco ponad 2800 zł brutto miesięcznie w przeliczeniu na podstawowy wymiar czasu pracy. Najlepiej płacące organizacje oferują swoim pracownikom 4300 zł brutto. Na takie pieniądze można liczyć w co czwartym stowarzyszeniu. Po drugiej stronie, są te, które płacą nie więcej niż 1750 zł brutto - wynika z badania raportu "Kondycja sektora organizacji pozarządowych 2015".

Efekty? Bardzo duża rotacja pracowników. W 2015 roku z jednej czwartej organizacji odszedł przynajmniej jeden pracownik.

Raport "Trzecia strona medalu. Sytuacja osób pracujących w polskich organizacjach pozarządowych" przygotowany przez Fundację "Się Zrobi!" obnaża wiele problemów polskich NGO’sow. Jak pisze w podsumowaniu Łukasz Broniszewski "dotyczą one braku procedur związanych z zatrudnianiem nowych pracowników, trudności z komunikacją, nadużywaniem władzy (np. w kontekście wymuszania zadań dzięki kontaktom towarzyskim). Czasem spotkać się można z łamaniem kodeksu pracy wynikającym z nieznajomości aktów prawnych czy ze świadomym działaniem związanym z łamaniem praw pracowniczych. Zdarza się też mobbing, wymuszanie wolontariatu czy wymuszanie od pracowników i zleceniobiorców oddawania części wynagrodzenia i przekazywania jej na wkład własny do projektów".

Rekompensatą dla pracowników trzeciego sektora jest identyfikacja z misją organizacji. Większość osób trafiających do stowarzyszeń to osoby ideowe, które deklarują, że ciężko byłoby im odnaleźć się w zwykłych firmach właśnie ze względu na brak misji i brak poczucia sensu swojej pracy.

Karolina Nowakowska, 28.04.2016

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na temat:umowy czasowe | zarobki | NGO
POLECANE zwiń