Najlepsi absolwenci skazani na emigrację?

Czwartek, 12 kwietnia 2012 (06:00)

Sytuacja na polskim rynku pracy nie nastraja optymistycznie studentów. Świeżo upieczeni absolwenci rozważają emigrację zarobkową jako pierwszy krok do poważnej kariery. Dokąd wyjadą wykształceni Polacy?

Zdjęcie

Emigracja dla wielu osób może być dobrym rozwiązaniem /AFP
Emigracja dla wielu osób może być dobrym rozwiązaniem
/AFP
Aspiracje absolwentów wyższych uczelni są coraz większe. Najbardziej zdeterminowani i utalentowani trafiają na atrakcyjne staże w dużych korporacjach, niejednokrotnie w zagranicznych oddziałach. Wielu pozostałych również podejmuje prace w innych krajach, decydują się jednak emigrować na własny rachunek. Dlaczego nasz kraj jest tak nieatrakcyjny dla młodych Polaków?

Trudno o pracę

Problemy ze znalezieniem pracy to zmora współczesnej gospodarki. Emigracja dla wielu osób może być dobrym rozwiązaniem, ale trzeba tu podkreślić, że powinniśmy dążyć do stworzenia lepszych warunków pracy w rodzimym kraju, w przeciwnym razie tysiące wykształconych w Polsce ludzi będzie pracować na rzecz innego państwa. Sytuacji nie poprawia ogrom przepisów i regulacji, jakimi objętych jest w Polsce rekordowe 380 zawodów (ponad dwa razy więcej niż w Niemczech). Problem ten poruszyła Fundacja Republikańska, porównując nas m.in. do Estonii, w której jest zaledwie 47 zawodów regulowanych.

W przypadku absolwentów, którzy posiedli cenione kompetencje, np. w branży IT, o wyjeździe decyduje głównie chęć zarabiania większych pieniędzy niż mogliby otrzymać na ojczystym rynku. Według analiz dostępnych na portalu Bezrobocie.org.pl, duże znaczenie odgrywa również możliwość pracy w bardziej stymulującym do rozwoju otoczeniu oraz pozytywny klimat dla innowacji, rozwoju kariery zawodowej i dalszego kształcenia, np. w obszarze znajomości języków obcych.

Los wykształconego emigranta

Nie jest łatwo wskazać kraj, który jest najlepszym miejscem do podjęcia pracy. Wszystko zależy od ścieżki zawodowej, którą podąża absolwent. W przypadku pracy tymczasowej do niedawna najpopularniejsza była Irlandia Północna, lecz wraz z kryzysem przyszedł spadek możliwości dla emigrantów.

Specjaliści nastawieni na stałą pracę są w nieco innej sytuacji - stanowiska dla informatyków, lekarzy czy menadżerów są bardziej stabilne, nasi absolwenci rzucają jednak wyzwanie iście międzynarodowej konkurencji. O kluczowe etaty w dużych firmach i instytucjach zabiega bowiem środowisko najbardziej utalentowanych absolwentów z całego świata, dla których znajomość języków obcych to absolutny standard.

- Studenci końcowych lat często inwestują w naukę języka obcego w wyspecjalizowanym obszarze, np. skupiając się na słownictwie prawniczym - komentuje Piotr Witkowski z warszawskiej szkoły językowej EnglishForYou.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

- Pozwala to zaoszczędzić czas oraz podnieść kwalifikacje osoby, która ewidentnie nastawia się na pracę za granicą - dodaje.

Podając za serwisem Bezrobocie.org.pl, wśród krajów najczęściej wybieranych przez wysoko wykwalifikowanych absolwentów z Polski w 2005 roku były: Wielka Brytania (25 proc. tamtejszej Polonii), Kanada (19 proc.) oraz USA (17 proc.). Znajomość języka angielskiego niewątpliwie była tu kluczowym czynnikiem. Choć jeszcze kilka lat temu kraje śródziemnomorskie nie znajdowały się w polu zainteresowania polskich pracowników, obserwacja przyszłych absolwentów uwidacznia zmianę tej tendencji.

Oswajanie z zagranicą

Praca za granicą staje się dla studentów czymś coraz bardziej naturalnym, nie tylko ze względu na dostępność do nauki języków obcych, ale również z powodu partycypowania w licznych projektach i stowarzyszeniach o charakterze międzynarodowym. Na pierwszy plan wysuwa się tutaj ERASMUS, czyli międzyuczelniany program wymiany studenckiej z różnych krajów, ale popularność zyskują również inicjatywy takie jak AEGEE.

- Dzięki projektowi mam okazję nawiązać wiele znajomości z osobami z innych krajów, organizowane są również wyjazdy do największych miast Europy. Nie ukrywam, że planuję pracować poza Polską, takie doświadczenia są więc dla mnie bardzo cenne - mówi Aneta, studentka psychologii, uczestniczka Europejskiego Forum Studentów AEGEE Europe.

Szukasz pracy? Przejrzyj oferty w serwisie Praca INTERIA.PL

Młodzi nie chcą wykonywać byle jakiej, byle dobrze płatnej pracy. Swoje plany łączą nie tylko z potrzebą zarobku, ale również z zainteresowaniami, co przekłada się na większą liczbę osób pracujących w krajach takich jak Hiszpania, Włochy lub Cypr. Dotyczy to głównie etatów w korporacjach, które są mniej wrażliwe na wahania krajowej koniunktury niż lokalne przedsiębiorstwa.

Angielski to już standard

Co ciekawe, zamiary emigracyjne nie zawsze są jednoznacznie wiązane tylko i wyłącznie z wysokością płacy. Dotyczy to szczególnie sektora prywatnego i kariery w dużej korporacji, która niejednokrotnie wiąże się z ciągłymi podróżami po całym świecie. Wielu Polaków trafia na Cypr, do Turcji, Brazylii, a nawet Chin. Z tego względu, język angielski staje się punktem wyjścia do nauki kolejnego, który odgrywa prawdziwą wartość dodaną w globalnym biznesie.

- Zapytaliśmy swoich uczniów, ile języków obcych chcieliby opanować i zdecydowania większość (53 proc.) odpowiedziała, że dwa. Angielski był priorytetem dla 90 proc. z nich, 33 proc. w drugim wyborze wskazało na hiszpański, na niemiecki 27 proc., a na francuski 17 proc. Z dodatkowym językiem można konkurować nie tylko na rynku pracy USA, Wielkiej Brytanii czy Kanady - komentuje Piotr Witkowski.

Opr. MD

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:absolwent | emigracja zarobkowa | praca
POLECANE zwiń