Kobieta pracująca

Sobota, 10 grudnia 2011 (06:00)

Bohaterka serialu "Czterdziestolatek" wielokrotnie udowodniała, że żadnej pracy się nie boi. Dziś podobną filozofię wyznaje wiele Polek, wybierających karierę zawodową za granicą, również na stanowiskach "podobno" zarezerwowanych dla mężczyzn.

Zdjęcie

Panie wyjeżdżające z kraju nie boją się żadnej pracy /AFP
Panie wyjeżdżające z kraju nie boją się żadnej pracy
/AFP
W okresie prosperity emigranci przebierali w ofertach zatrudnienia niczym w ulęgałkach. Wiele firm, by tylko skusić kandydatów, gwarantowało np. bilety lotnicze, darmowe zakwaterowanie czy wyżywienie. Recesja sprawiła, że tego typu bonusy należą już do rzadkości, natomiast do pracodawców i tak trafiają stosy dokumentów aplikacyjnych, w tym wiele od kobiet z Polski. - Jeszcze kilka lat temu mężczyzna wyjeżdżał do pracy, a jego partnerka zostawała w kraju, zajmując się domem i rodziną. Jeżeli panie opuszczały ojczyznę, to najczęściej po to, by dołączyć z dziećmi do męża i na obczyźnie wieść wspólne życie - mówi Małgorzata Wyrwińska z Agencji Pracy i Doradztwa Personalnego InterKadra.

Według niej, w ostatnim czasie najczęściej na pakowanie walizek decydują się kobiety młode oraz bezrobotne w średnim wieku (40-50). Jednak obecnie o sukces jest trudniej niż kilka lat temu. Wprawdzie rynki pracy zostały w pełni otwarte, ale oczekiwania pracodawców znacznie wzrosły. W wielu więc przypadkach CV, które 5-6 lat temu dawało gwarancję podpisania umowy, dziś może zostać pominięte przy rozdzielaniu zaproszeń na interview. - Panie, które dotychczas brały udział w rekrutacjach, charakteryzowały się bardzo dużą motywacją oraz pozytywnym nastawieniem do wyjazdu. Ich atutem była energiczność oraz rzetelne podejście do procesu naboru, a niekiedy też większe zdecydowanie od mężczyzn - informuje Rafał Kaczmar z Agencji Zatrudnienia Adecco Poland.

Baby są jakieś inne

Reklama

Nie jest tajemnicą, że wielu pracodawców preferuje żeński personel. - Jeden z naszych klientów był bardzo zainteresowany zatrudnieniem pań na stanowisko kierowcy autobusu. Wynikało to z polityki i działań PR firmy, która miała wizerunek pracodawcy przyjaznego kobietom - przypomina Marcin Węgier z agencji rekrutacyjnej GlobalForce Services. Niekiedy płeć to spory atut na samym początku rekrutacji, lecz o przydatności pod kątem danej posady decyduje przede wszystkim wykształcenie kierunkowe i/lub doświadczenie zawodowe, a także znajomość języka obcego lub chęć jego nauki.

W przypadku wykonywania niektórych zadań niebagatelne znaczenie odgrywają też cechy charakteru. - Panie częściej niż panowie wykazują się wrażliwością, dokładnością oraz większą odpornością na stres. Ponadto są lepiej zorganizowane i przeważnie bardziej zdeterminowane - twierdzi Małgorzata Wyrwińska. Według niej, dużym atutem przedstawicielek płci pięknej jest otwartość, co ułatwia szybszą asymilację w nowym otoczeniu.

Doświadczenie z domu

Firmy z otwartymi ramionami czekają na Polki, które chcą zajmować się osobami starszymi i niepełnosprawnymi. - Klienci zdecydowanie częściej zgłaszają zapotrzebowanie na opiekunki niż opiekunów. Nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją, lecz wynika z oczekiwań seniorów zdanych na kosztowną opiekę zinstytucjonalizowaną - mówi Magdalena Derlacz-Popławska z agencji pośrednictwa pracy Ontos. Ręce do pracy potrzebne są w odpowiednich placówkach, jak również w domach prywatnych. Mieszkając pod jednym dachem z podopiecznym, trzeba m.in. przygotowywać posiłki, dbać o porządek w mieszkaniu czy zapewniać takiej osobie wszechstronną pomoc. - Przeważnie to kobiety troszczą się o ognisko rodzinne, przez co często są świetnie zorganizowane, a jednocześnie doceniane przez pracodawców - mówi Małgorzata Wyrwińska.

W tej branży, oprócz doświadczenia i znajomości języka obcego, często o sukcesie w rekrutacji decyduje empatia oraz wyrozumiałość. Kto jednak woli opiekować się najmłodszymi, może wybrać program au-pair. Jednak trzeba pamiętać o górnej granicy wieku (różnią się w poszczególnych państwach) i... kosztach związanych z uczestnictwem w tym przedsięwzięciu.

Giełda pracy

Spory wybór ofert mają osoby zainteresowane podjęciem zatrudnienia w służbie zdrowia. - W przypadku stanowiska pielęgniarki/pielęgniarza płeć nie odgrywa żadnego znaczenia, ważne są kwalifikacje oraz posiadanie prawa do wykonywania zawodu na terenie np. Wielkiej Brytanii - mówi Magdalena Derlacz-Popławska. Podobnie zasady dotyczą rekrutacji lekarzy, choć oczywiście można wyróżnić specjalizacje cieszące się większą popularnością wśród pań niż panów. Wielu Polkom z łatwością przychodzi zdobycie pracy, przeważnie sezonowej, w ogrodnictwie/rolnictwie. Niekiedy do np. zbierania owoców, sadzenia warzyw czy sortowania kwiatów nie trzeba posiadać doświadczenia zawodowego. - Szanse kobiet wynikają m.in. z większej, w porównaniu z mężczyznami, cierpliwości oraz skrupulatności - zauważa Rafał Kaczmar. Przed debiutantkami drzwi szeroko otwierają niektóre linie lotnicze, poszukujące personelu pokładowego.

Aby zarabiać jako stewardesa, należy spełniać wiele wymagań (m.in. odpowiedni wzrost, umiejętność pływania itd.) oraz pozytywnie zakończyć szkolenie. Nasze rodaczki od lat chętnie kandydują na stanowiska w gastronomii, hotelarstwie, a także w firmach odpowiadających za utrzymanie czystości. Ponadto z kraju wyjeżdżają też szwaczki oraz krawcowe. - W Wielkiej Brytanii to zawody deficytowe, a na dodatek mało kto obecnie kształci się w tym kierunku. Pracodawcy, również znane koncerny odzieżowe, potrzebują wsparcia m.in. znad Wisły - mówi Irina Nanevic z agencji rekrutacyjnej Jark.

Gdzie te chłopy?

W ostatnich latach Polki chętniej stawiają na zawody uchodzące za męskie. - Do tej pory za takie mogliśmy uznać stanowiska w branży produkcyjnej (np. kierownik produkcji), IT (np. specjalista ds. dokumentacji technicznej) czy logistyce (np. kierownik magazynów). Kobiety częściej niż kiedyś wybierają studia o profilu technicznym, w związku z tym również wzrasta zainteresowanie takimi "kierunkowymi" ofertami pracy - mówi Artur Ragan z agencji pracy Work Express. Ostatnio jeden z zakładów w Niemczech potrzebował pracownika produkcji tworzyw sztucznych, a zainteresowanie posadą było tak samo duże ze strony pań, jak i panów.

Potencjalne emigrantki nie przechodzą obojętnie obok propozycji pracy w rzeźniach. - Dziś kandydatki ubiegające się o stanowisko wykrawaczki nie są żadnym novum czy powodem do szczególnej ekscytacji. Niemniej jednak takich zgłoszeń jest niewiele, przeważnie jedno na 50 - mówi Patryk Płaza z CBR Cross Border Recruitment. Mimo że jest to branża "od zawsze" zdominowana przez mężczyzn, panie potrafią się w niej odnaleźć. - Zwykle zajmują się klasowaniem oraz trybowaniem mięsa. Przeważnie nie przyjmują zadań na uboju, ponieważ do ich wykonywania potrzeba naprawdę dużej siły fizycznej - mówi Monika Król z agencji pośrednictwa pracy EURO WORK z Katowic.

Nie ma lekko

Między bajki trzeba włożyć stwierdzenie, że Polki pracujące w męskich zawodach mogą liczyć na ulgowe traktowanie. - Dla pań np. układanie skrzynek ważących ok. 15 kg jest z pewnością trudniejsze niż dla panów. Jednak w Holandii na liniach produkcyjnych czy w szklarniach nie ma rozróżnienia zakresu obowiązków ze względu na płeć, więc częste podnoszenie towaru lub przenoszenie skrzynek przez kobiety to nic nietypowego - uważa Beata Terechowicz z agencji pracy Hands To Work.

Niektórzy pracodawcy zastanawiają się, czy nasze rodaczki podołają wymaganiom stanowiska. - Staramy się rozwiać tego typu obawy, a świadomość naszych klientów jest coraz większa. W projekcie dotyczącym zatrudnienia personelu na produkcji w Niemczech nikt nigdy nam nie zgłaszał, że praca jest bardziej odpowiednia dla mężczyzn - mówi Artur Ragan. Dodaje, że przyjęte Polki zostały skierowane do zadań wymagających mniejszej siły fizycznej. Niekiedy kandydatki biorą już udział w kursach przygotowujących do objęcia nowej posady, podnoszą kwalifikacje językowe, ale później nieoczekiwanie rezygnują z podboju zagranicznych rynków pracy. Czasem "odpuszczają" już po zakończeniu wstępnej selekcji. - Zdarzały się pojedyncze przypadki, kiedy kobiety wykazywały zainteresowanie stanowiskami takimi, jak dźwigowy czy kierowca ciężarówki. Jednak ze względu na warunki samej oferty (np. konieczność dzielenia zakwaterowania z panami) do zatrudnienia nigdy nie dochodziło - mówi Joanna Wieliczko z agencji pośrednictwa pracy Jobland.pl.

Emigrowanie z głową

Panie wyjeżdżające z kraju nawet na kilka tygodni lub miesięcy mogą poprawić swój status materialny, lecz nie we wszystkich profesjach istnieje szansa na podpisanie umowy tymczasowej. - Młodym Polkom, które są na początku swojej drogi zawodowej, praca za granicą stwarza szanse doskonalenia języka obcego. Z kolei ich starsze koleżanki chcą przede wszystkim zdobyć prawo do emerytury przez wypracowanie wymaganego okresu - zauważa Małgorzata Wyrwińska. Rozmaitych ogłoszeń w prasie czy internecie nie brakuje, choć coraz rzadziej pojawiają się propozycje dla osób, które nie posiadają doświadczenia zawodowego lub nie znają języka obcego. Odpowiadając na takie oferty, trzeba mieć oczy szeroko otwarte, ponieważ w ten sposób kuszą też oszuści. Zamiast "złotych gór" mogą się więc pojawić problemy. Często zdarza się też, że za publikacjami w stylu "praca w klubach" kryje się przymuszanie do świadczenia usług seksualnych.

Marcin Gazda

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:pracy | Europa | kobieta
POLECANE zwiń