Hortex planuje grupowe zwolnienia w zakładzie w Rykach

160 do 170 osób mają objąć grupowe zwolnienia w wytwarzającym mrożonki z warzyw i owoców zakładzie Hortexu w Rykach (Lubelskie). Powodem jest rosyjskie embargo na import mrożonek.

- W ostatnich miesiącach nastąpił gwałtowny spadek zamówień na wyroby wytwarzane w Oddziale w Rykach, co jest związane z wprowadzeniem przez Federację Rosyjską embargo na import większości mrożonych warzyw i owoców. W tej sytuacji utrzymywanie w Oddziale w Rykach zatrudnienia na obecnym poziomie groziłoby generowaniem nadmiernych kosztów, pogłębianiem strat finansowych i mogłoby zagrozić stabilności finansowej całej Grupy Hortex - poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka Grupy Hortex Beata Łosiak.

Zakład w Rykach jest oddziałem spółki Polski Ogród, należącej do Grupy Hortex. Zakład zatrudnia obecnie około 360 osób. 

Reklama

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Zarząd spółki - podała Łosiak - zamierza przeprowadzić reorganizację ryckiego zakładu i w pierwszym kwartale przyszłego roku przeprowadzić w nim grupowe zwolnienia, które mają objąć 160 do 170 osób.

W grudniu mają być przeprowadzone konsultacje ze związkami zawodowymi i radą pracowniczą dotyczące warunków zwolnień.

- Zwalniani pracownicy będą mogli liczyć na odprawy oraz szkolenia i wsparcie w poszukiwaniu nowych miejsc pracy - zapewniła Łosiak.

Związkowcy z ryckiego Hortexu liczą na to, że skala zwolnień będzie mniejsza i uda się uzyskać pomoc ze strony władz. - Wiadomość o zwolnieniach to dla nas zaskoczenie, choć wiedzieliśmy o trudnościach na rynku rosyjskim. Tam trafiało większość naszej produkcji. Będziemy w negocjacjach starali się doprowadzić do zmniejszenia liczby zwalnianych i zapewnienia im jak najlepszych warunków, bo w naszej okolicy nie ma pracy - powiedział przewodniczący Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników Hortex Holding w Rykach Andrzej Szarek.

- Wystąpiliśmy też do burmistrza i starosty, aby zainteresowali czynniki rządowe naszą sytuacją i pomogli uzyskać jakieś wsparcie. Jeśli rolnicy otrzymać mają rekompensaty z powodu strat spowodowanych przez rosyjskie embargo, to i my powinniśmy. Chodzi o utrzymanie tego zakładu, gdyby rosyjskie embargo się przedłużyło - dodał Szarek.

Burmistrz Ryk Jarosław Żaczek powiedział, że jeśli dojdzie do zwolnień to będzie to ogromny problem, ponieważ Hortex jest największym pracodawcą w miasteczku liczącym około 10 tys. mieszkańców. - To byłaby bardzo duża skala zwolnień. Trudno będzie znaleźć inne zatrudnienie, u nas brakuje dużych zakładów pracy. Jest jeszcze tylko mleczarnia zatrudniająca około 220 osób i zakłady Juwent, gdzie pracuje około 200 osób. Wspólnie ze starostą będę wspierał związkowców we wszelki możliwy sposób, będę zabiegał o spotkanie z przedstawicielami rządu, aby szukać jakiejś pomocy - powiedział Żaczek.

W powiecie ryckim bezrobocie wynosi 13,7 proc. W Powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych jest ponad 3 tys. bezrobotnych, w tym ponad 1,1 tys. mieszkańców Ryk. Urząd dysponuje 15 ofertami pracy - poinformował p.o. dyrektora PUP w Rykach Piotr Gałkowski.

- To będzie dla nas duże wyzwanie, jeśli dojdzie do tych zwolnień, przygotowujemy się do tego. Jeszcze nie wiemy, jaka będzie rzeczywista liczba zwolnionych osób, ich wiek, kwalifikacje. To teren rolniczy o pracę nie jest łatwo. Będziemy prowadzili szkolenia ułatwiające odnalezienie się na rynku pracy, poszukamy możliwości zatrudnienia poza Rykami, będzie wsparcie na założenie własnej działalności gospodarczej - zapowiedział Gałkowski.

PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »