Etat przeciętny, ale 25 tys. złotych nie śmierdzi

Wtorek, 15 lutego 2011 (08:35)

General Motors niemal dwa lata temu był na skraju bankructwa z długami w wysokości 80 mld dolarów. W przeżyciu firmie pomógł amerykański rząd pożyczając 49,5 mld dolarów (1 USD = 2,9299 zł).

Zdjęcie

W GM obowiązuje zasada, że firma nie może wypłacić pracownikowi więcej niż 500 tys. dol rocznie /AFP
W GM obowiązuje zasada, że firma nie może wypłacić pracownikowi więcej niż 500 tys. dol rocznie
/AFP
Teraz 76 tys. pracowników dostanie premie, otrzyma je nawet 48 tys. robotników akordowych. Na wypłaty pójdzie ponad 400 mln dolarów, mimo że GM spłacił dopiero 23 mld dolarów pomocy.

Pobierz: program PIT 2010

Reklama

Powodem jest dobra sytuacja przedsiębiorstwa i spore zainteresowanie jego produktami. Prezes Dan Akerson potwierdził to w mailu do wszystkich zatrudnionych - w pierwszych dziewięciu miesiącach roku 2010 spółka zarobiła 4,2 mld dolarów, dobry wynik spodziewany jest także za IV kwartał.

Dlatego firma wypłaci w marcu robotnikom po ponad 4 tys. dolarów (ok. 12 tys. zł) premii - dwa razy więcej niż w rekordowym 1999 roku. Pozostali pracownicy dostaną premię w wysokości 4-16 proc. rocznej pensji bazowej (średnio 8 tys. dolarów, ok. 24 tys. zł). 1 proc. dostanie 50-proc. premię. Działy nieprodukcyjne dostaną w sumie 224 mln dolarów.

Ostateczne kwoty opublikowane zostaną po poznaniu rocznych wyników. W GM obowiązuje teraz zasada, że firma pracownikowi nie może wypłacić w roku więcej niż 500 tys. dolarów w gotówce, lecz członkowie władz zarabiają ponad 1 mln dolarów rocznie (dopłaca się im akcjami). Przeciętny etat daje tam w roku minimum 100 tys. dolarów (ok. 300 tys. zł), czyli miesięcznie zarabia się tam na przeciętnym etacie 25 tys. zł.

Inny potentat motoryzacyjny z USA - Chrysler - który dostał 12,5 mld dolarów pomocy od państwa, także planuje premie za 2010 r. 22 tys. robotników ma dostać po 750 dolarów. Ford Motor Co. da premie 40 600 robotnikom ze swoich amerykańskich fabryk. Wypłata wyniesie 5000 dolarów (prawie 15 tys. zł). Spółka nie wzięła pomocy od rządu i w 2010 r. zarobiła 6,6 mld dolarów.

Firmy te przetrwały na trudnym rynku - sprzedano 11,6 mln pojazdów (rekord to 17 mln pojazdów w połowie poprzedniej dekady). Gdy nadejdzie hossa w motoryzacji zarobki mogą być o wiele większe...

Krzysztof Mrówka

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń