Dylemat polskiego fachowca: Niemcy czy Szwajcaria?

Niedziela, 22 kwietnia 2012 (06:00)

Polski fachowiec stojący przed wyborem wyjazdu do Niemiec lub Szwajcarii z dużym prawdopodobieństwem postawi na kraj Helwetów. Głównie dlatego, że może tam liczyć na znacznie wyższe stawki i lepsze warunki zatrudnienia.

Zdjęcie

Polski fachowiec ma wiele rynków do wyboru /AFP
Polski fachowiec ma wiele rynków do wyboru
/AFP
Większość Polaków przy wyborze kraju zatrudnienia kieruje się głównie wysokością zarobków. Nie da się ukryć, że stawki oferowane na niemieckim rynku pracy są znacznie niższe od tych, jakie mogą zapewnić naszym rodakom szwajcarscy pracodawcy. Polscy fachowcy pracujący w kraju Helwetów zarabiają około 30 franków na godzinę. W przeliczeniu na polską walutę daje to stawkę w wysokości ponad 100 zł.

O takich zarobkach nasi rodacy zatrudnieni w Niemczech mogą tylko pomarzyć. Przeważnie jest tak, że tamtejsi pracodawcy oferują Polakom najniższą, określoną przez taryfikator stawkę. Jakby tego było mało, polski pracownik zatrudniony w niemieckiej firmie musi sobie często sam znaleźć i opłacić zakwaterowanie.

Nieprzygotowani Niemcy

Reklama

Po otwarciu niemieckiego rynku pracy, wielu tamtejszych pracodawców liczyło naiwnie, że polscy fachowcy przyjadą za Odrę i będą tam pracować za stawki o połowę niższe od tych jakie przysługują rodowitym Niemcom.

Oczekiwania te zupełnie rozminęły się z rzeczywistością. Trudno się temu dziwić. Polski hydraulik czy spawacz nie będzie pracował w Niemczech za 9 euro na godzinę, w sytuacji gdy w wielu sąsiednich krajach może liczyć na znacznie lepsze warunki zatrudnienia. Nie mówiąc już o Szwajcarii, która oferuje jedne z najwyższych zarobków w Europie.

Do tego trzeba dodać fakt, że w dalszym ciągu większość niemieckich agencji i tamtejszych pracodawców nie jest przygotowana na przyjęcie polskich pracowników i zapewnienie im zakwaterowania. Liczenie na to, że stolarz z nad Wisły przyjedzie do Niemiec i samodzielnie poszuka mieszkania, załatwiając przy tym wszystkie formalności jest bardzo naiwne.

W Szwajcarii tylko przez agencje

Bardzo ważnym elementem z punktu widzenia atrakcyjności rynku pracy jest też dostępność ofert zatrudnienia. Niemcy mają tu wyraźną przewagę wynikająca głównie z rozmiarów swojej gospodarki, ale nie tylko. Pomimo długoletniej niedostępności tego rynku dla naszych rodaków, pracuje w tym kraju tysiące Polaków i jest on nam bez wątpienia bliższy niż Szwajcaria. Nie zmienia to jednak faktu, że to bardzo skostniały rynek pracy. Tamtejsze Arbeitsamty zajmują się raczej administrowaniem bezrobocia niż oferowaniem nowych miejsc zatrudnienia.

Szwajcarski rynek pracy, choć nieco hermetyczny, jest paradoksalnie bardziej otwarty na przyjęcie wykwalifikowanej siły roboczej z Polski. Dotyczy to szczególnie tamtejszych agencji zainteresowanych zatrudnianiem naszych fachowców. W przeciwieństwie do Niemiec, szukanie w Szwajcarii pracy na własną rękę, szczególnie w przypadku tej grupy pracowników mija się z celem. Większość firm decydujących się na zatrudnienie obcokrajowców korzysta wyłącznie z miejscowych agencji pracy, które przy rekrutacji pracowników podejmują coraz częściej współpracę z polskimi biurami.

Szwajcarskie agencje oferują naszym fachowcom bardzo atrakcyjne stawki i dobre warunki zatrudnienia, łącznie z zapewnieniem zakwaterowania. W zamian oczekują wysokich kwalifikacji zawodowych i odpowiedniej do danego stanowiska znajomości języka niemieckiego.

Patrzą na wykształcenie

Nasi fachowcy nie muszą już korzystać z pierwszej lepszej oferty jaka się im nadarzy. Mając za sobą spore doświadczenie zdobyte w wielu krajach Europy, oczekują na kompleksową ofertę, która zapewni im nie tylko dobrze płatną pracę, ale również mieszkanie w pobliżu miejsca zatrudnienia. A właśnie takie warunki są im w stanie zapewnić szwajcarskie agencje. Liczba ofert trafiających do Polski ze Szwajcarii będzie cały czas rosła. Współpracę z tamtejszymi agencjami podjęły już pierwsze polskie biura.

Warto dodać, że szwajcarscy pracodawcy przywiązują sporą wagę do wykształcenia kandydatów i szkół, które ukończyli. Trudno to jednak przełożyć na nasze dyplomy, gdyż tamtejszy system edukacji różni się znacznie od polskiego. Polskie agencje podejmujące współpracę ze szwajcarskimi pracodawcami muszą włożyć sporo wysiłku, by przybliżyć im polskie realia.

W Szwajcarii praktycznie każdy zawód posiada swoją szkołę. W Polsce jest zupełnie inaczej. U nas większość fachowców stanowią absolwenci techników ogólnobudowlanych, które nauczyły ich szerokich umiejętności począwszy od murowania, tynkowania po malowanie czy kładzenie płytek. Z kolei szwajcarskie szkoły ukierunkowane są w ten sposób, by kształcić fachowców w wąskiej specjalizacji. Różnice te na szczęście nie stanowią bariery, która uniemożliwiałaby wysyłanie polskich pracowników do Szwajcarii.

Maciej Sibilak

Plusy i minusy, czyli porównanie rynków pracy NIEMCY + bliskość granic Polski + większy rynek pracy + niższe koszty utrzymania (zakwaterowanie, wyżywienie) + duża liczba ofert pracy w budownictwie - niższe zarobki - skostniały rynek pracy, nieefektywne urzędy pracy - ograniczone możliwości podjęcia pracy w przemyśle - silna konkurencja ze strony Turków SZWAJCARIA + wysokie zarobki + bogata oferta pracy dla fachowców + gotowość szwajcarskich agencji do zatrudniania polskich fachowców + dobre warunki zatrudnienia zapewnione przez agencje łącznie z zapewnieniem zakwaterowania - mniejszy rynek pracy - duże koszty utrzymania - słabe możliwości znalezienia pracy na własną rękę

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

Więcej na temat:Szwajcaria | Niemcy | fachowcy
POLECANE zwiń