Chińczycy nie zbudują nam autostrad i stadionów

Środa, 10 września 2008 (08:39)

Jak sprawdziliśmy, cztery resorty - gospodarki, infrastruktury, sportu oraz pracy - nic nie robią, aby ułatwić zatrudnianie cudzoziemców z Dalekiego Wschodu przy budowie dróg i stadionów na Euro 2012. Za to ministrowie kierujący tymi resortami od czasu do czasu snują mgliste plany skorzystania z pomocy azjatyckich robotników.

Zdjęcie

Resort chętnie widziałby w przetargach Chińczyków, ale nic nie robi, by Ich do tego zachęcić /AFP
Resort chętnie widziałby w przetargach Chińczyków, ale nic nie robi, by Ich do tego zachęcić
/AFP
Bez ułatwień dla Chińczyków

- Nie chcemy tworzyć żadnych specjalnych procedur ułatwiających zatrudnianie obywateli państw z Dalekiego Wschodu, np. Chińczyków w Polsce - mówi Janusz Grzyb, dyrektor departamentu migracji w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
Dodaje, że byłoby to sprzeczne z prawem unijnym.
- Jedyne ułatwienia dotyczące zatrudniania wszystkich cudzoziemców spoza UE, w tym także z Dalekiego Wschodu, są zawarte w nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy - mówi Janusz Grzyb.
Procedura zatrudnienia cudzoziemca ma być jedno-, a nie dwuetapowa. Przedsiębiorca będzie od razu starał się u wojewody o zezwolenie. Obecnie najpierw ubiega się u niego o tzw. przyrzeczenie. Firmy polskie będą musiały poddawać się tzw. testowi rynku pracy, tylko jeśli będą chciały zatrudnić cudzoziemca w tzw. zawodach wrażliwych, w których więcej jest chętnych do pracy Polaków niż ofert.

Usługi firm

Cudzoziemcy z Dalekiego Wschodu mogą pracować w Polsce nie tylko na podstawie indywidualnych zezwoleń na pracę. Prawo dopuszcza, aby byli zatrudnieni jako pracownicy delegowani przez firmę azjatycką, która podpisała kontrakt z firmą mającą siedzibę w Polsce.
- Firma zagraniczna musi jednak uzyskać od wojewody zezwolenie na pracę dla pracownika delegowanego - mówi Mirosław Bieniecki z Instytutu Spraw Publicznych.
Do wykonania niektórych robót, np. na budowę drogi czy stadionu, konieczne jest przeprowadzenie przetargu. W takiej sytuacji firmy z Dalekiego Wschodu będą musiały stanąć do przetargu i konkurować z firmami z Polski i z UE. Ministerstwo Infrastruktury chętnie widziałoby w Polsce firmy np. chińskie. Nie robi jednak nic, aby stworzyć dla nich dodatkowe zachęty. - Każdy podmiot ma prawo do startu w przetargach na budowę infrastruktury, co tworzy szansę na poszerzenie rynku i zwiększenie konkurencyjności - odpowiada GP enigmatycznie Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury, na pytanie dotyczące zamierzeń resortu zmierzających do wprowadzenia zachęt dla firm i pracowników z Dalekiego Wschodu. Podobną odpowiedź uzyskaliśmy w Ministerstwie Gospodarki.

Jaką konkretną propozycję wysuwa w tej sprawie branża budowlana ? Dlaczego budowlane firmy chińskie nie mogą być zdecydowanie tańsze od polskich? Czy cudzoziemcy mają problemy z otrzymaniem polskiej wizy ? Co zakłada strategia migracyjna rządu ?

Więcej: Gazeta Prawna 10.09.2008 (177) - str.15
Paweł Jakubczak

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna

POLECANE zwiń