Wynagrodzenie nieadekwatne do kompetencji? Możesz to zmienić

Środa, 1 marca 2017 (05:54)

"A ile chciałby pan (chciałaby pani) zarabiać?" - to sakramentalne pytanie pojawia się podczas niemal każdej rozmowy kwalifikacyjnej. "W najbliższym czasie nie planujemy podwyżek" - tego typu zdanie zwykle słyszą z kolei pracownicy upominający się o wyższą pensję. Jak zatem prowadzić z pracodawcą rozmowy o wynagrodzeniu, aby wychodzić z nich usatysfakcjonowanym finansowo?

Zdjęcie

Do rozmowy o podwyżce powinien być przygotowany nie tylko pracownik, lecz także pracodawca /123RF/PICSEL
Do rozmowy o podwyżce powinien być przygotowany nie tylko pracownik, lecz także pracodawca
/123RF/PICSEL

Pytanie o oczekiwane wynagrodzenie wcale nie takie trudne

- Na rozmowie kwalifikacyjnej, kiedy pojawia się pytanie, ile chcielibyśmy zarabiać, należy powiedzieć... ile chcemy zarabiać [...]. Podajmy taką kwotę, która nas interesuje i satysfakcjonuje. Nie dawajmy pracodawcy widełek, bo wtedy łatwo może zacząć się z nami targować - mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Adrian Szymański z firmy HRK. Pamiętajmy przy tym, żeby zaznaczyć, czy chodzi nam o kwotę brutto, czy o kwotę netto. Nie powinniśmy również pytać pracodawcy, jaką pensję jest w stanie nam zaoferować, ponieważ i tak prawdopodobnie nam tego nie ujawni - informacje dotyczące budżetu na wynagrodzenia dla pracowników są zwykle tajemnicą przedsiębiorstwa.

Do rozmowy o podwyżce dobrze się przygotuj

Problemy podczas rozmowy z pracodawcą często mają także pracownicy, którzy chcą otrzymać podwyżkę. Przede wszystkim nie przystępujmy do tej rozmowy z marszu. Zastanówmy się wcześniej, jaką rolę odgrywamy w firmie, jak ważną pracę wykonujemy oraz jak wypadamy na tle współpracowników i konkurencji. Możemy też sięgnąć do któregoś z najnowszych raportów płacowych, w których znajdują się informacje o rynkowych wynagrodzeniach. Pozwoli nam to odpowiedzieć sobie na pytanie, czy zarabiamy na naszym stanowisku dobrze czy nie.

Reklama

Tych błędów nie popełnij

W trakcie rozmowy z pracodawcą nie powinniśmy dążyć do konfrontacji. Zazwyczaj nie przyniesie korzyści stwierdzenie, że albo dostaniemy podwyżkę, albo odchodzimy. Niektórzy pracownicy negocjują warunki zatrudnienia z innym pracodawcą, a potem, jeśli otrzymają od niego obietnicę wyższego wynagrodzenia, idą do swojego szefa, mówią mu o tym i domagają się podwyżki. Tego typu działania są bardzo źle widziane i niepolecane - pracodawcy nie należy stawiać pod presją. Często zdarza się bowiem tak, że w obliczu nagłej utraty pracownika zgadza się on na podwyżkę, jednak jednocześnie traci do zatrudnionej osoby zaufanie i zaczyna szukać kogoś na jej miejsce.

Chcesz podwyżki? Pozwól pracodawcy się z tym oswoić!

Co ważne, do rozmowy o podwyżce powinien być przygotowany nie tylko pracownik, lecz także pracodawca. O tym, że będziemy chcieli pomówić z nim o zwiększeniu naszej pensji, dobrze jest poinformować go już kilka miesięcy wcześniej. Zapytajmy przy okazji, jakie są wobec nas oczekiwania - co musimy według szefa w ciągu tych paru miesięcy zrobić, które kompetencje podnieść, aby na podwyżkę zasłużyć. Jeśli pokażemy swoją wartość, mamy duże szanse, że decyzja pracodawcy będzie po naszej myśli.

Wynagrodzenie nieadekwatne do kompetencji? Możesz to zmienić! /infoWire.pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki

Więcej na temat:zarobki | podwyżki płac
POLECANE zwiń