"Trzynastki" w 2018 r. Które miasta wydadzą dodatkowe pensje dla urzędników?

Piątek, 16 lutego (06:00)

Z ustaleń portalusamorzadowego.pl wynika, że w styczniu dodatkowe pieniądze z tytułu tzw. "trzynastek" trafiły na konta urzędników m.in. w Bydgoszczy, Wrocławiu, Częstochowie, Krakowie, Tychach i Katowicach. Niebawem powinni je dostać też uprawnieni pracownicy ratuszów w Kielcach i Warszawie. Sprawdziliśmy, ile osób w tamtejszych magistratach może liczyć na "trzynastkę" oraz ile wypłata dodatkowego wynagrodzenia kosztować będzie miejski budżet.

Zdjęcie

Samorządy płacą "trzynastki" /123RF/PICSEL
Samorządy płacą "trzynastki"
/123RF/PICSEL


Jeszcze niedawno wydawało się, że zeszłoroczna "trzynastka" będzie ostatnią w historii. Z medialnych doniesień wynikało bowiem, że planowana nowelizacja tzw. kodeksu urzędniczego skutkować będzie likwidacją tego składnika wynagrodzeń.

Eksperci od lat przekonują, że rząd powinien zlikwidować to świadczenie. - Nie ma sensu, aby system motywacyjny opierał się na stałych dodatkach - mówił dr Stefan Płażek, adwokat z Katedry Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ostatecznie z zapowiedzi tych niewiele wynikło. Przepisy się nie zmieniły, co oznacza, iż trzynasta pensja zostanie wypłacona w 2018 r. na podstawie tych samych regulacji, które obowiązywały do tej pory. Zgodnie z ustawą o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej, pracownik nabywa prawo do "trzynastki" w pełnej wysokości po przepracowaniu u danego pracodawcy całego roku kalendarzowego.

Jeśli pracował krócej, ale nie mniej niż 6 miesięcy, to także nabywa prawo do wynagrodzenia rocznego, ale w wysokości proporcjonalnej do przepracowanego okresu. Wymóg ten nie jest konieczny jednak w razie m.in.: rozwiązania stosunku pracy (np. w związku z przejściem na emeryturę, rentę, czy świadczenie rehabilitacyjne), bądź korzystania z urlopu wychowawczego, rodzicielskiego, ojcowskiego, macierzyńskiego, bądź na warunkach urlopu macierzyńskiego.

Oferty pracy dla Ciebie


Sama kwota "trzynastki" ustalana jest na poziomie 8,5 proc. sumy wynagrodzenia za pracę otrzymanego przez pracownika w ciągu roku kalendarzowego, za który przysługuje to wynagrodzenie. Prawo do tej części wynagrodzenia można jednak stracić. Ustawa dopuszcza taką możliwość w razie nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy trwającej dłużej niż dwa dni, stawienia się do pracy lub przebywania w pracy w stanie nietrzeźwości, wymierzenia pracownikowi kary dyscyplinarnej wydalenia z pracy lub ze służby lub rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.

Przygotowanie listy uprawnionych do otrzymania "trzynastek" w różnych urzędach odbywa się w różnym tempie. Stąd niektóre już wypłaciły pieniądze, niektóre się do tego przygotowują, a niektóre dopiero pod koniec stycznia dysponują danymi komu się ten składnik wynagrodzenia w ogóle należy. Pewne jest tylko to, że zgodnie z przepisami uprawnieni do "trzynastek" muszą je dostać do końca marca.
W lutym "trzynastki dostali pracownicy w Kielcach, Warszawie, Toruniu, Płocka, Gdańska i  Lublina. 

Reklama

W marcu na trzynastki mogą liczyć pracownicy takich miast jak: Gliwice, Rzeszów, Rybnik, Łódź, Bytom, Zielona Góra, Bielsko Biała.

Michał Wroński

Więcej informacji na stronach Portalu Samorządowego

Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki

POLECANE zwiń