Stawka 12 zł za godzinę to pożywka dla szarej strefy

Sobota, 4 czerwca 2016 (07:00)

​Dopiero od 1 stycznia 2017 r., a nie - jak zakładano wcześniej - od połowy obecnego roku, ma zacząć obowiązywać minimalna stawka godzinowa (12 zł brutto) dla osób zatrudnionych na umowę-zlecenie. Dla niektórych z nich wejście w życie nowej regulacji będzie oznaczało większe zarobki. Czy jej wprowadzenie nie przyczyni się jednak do zwiększenia bezrobocia i szarej strefy?

Zdjęcie

Stawka 12 zł za godzinę to pożywka dla szarej strefy /123RF/PICSEL
Stawka 12 zł za godzinę to pożywka dla szarej strefy
/123RF/PICSEL

"Uważam, że każda praca powinna być wynagradzana adekwatnie, czyli proporcjonalnie do zakresu obowiązków, a także poziomu odpowiedzialności. Nie jestem jednak przekonana, czy wprowadzenie płacy minimalnej przy umowach-zleceniach zmieni znacząco sytuację wynagrodzeń Polaków. Mam wrażenie, że jest to wymuszanie pewnych zachowań. Ci, którzy nie będą chcieli zadbać o to, żeby pracownicy zarabiali adekwatnie, i tak tego nie zrobią. Poszerzy się szara strefa albo ograniczy liczba miejsc pracy" - mówi serwisowi infoWire.pl Pakita Łowczyńska z firmy GoldenLine.

Dużo lepszym rozwiązaniem jest zachęcenie pracodawców, aby tworzyli nowe miejsca pracy, oferowali stabilne zatrudnienie i podnosili płace sami z siebie.

Reklama

Jak to zrobić? Na pewno należy sprawić, żeby gospodarka Polski była silna, a sytuacja na naszym rynku pracy - perspektywiczna.

Konieczne jest też ograniczenie biurokracji i uproszczenie prawa. Oprócz tego trzeba zmniejszyć koszty zatrudnienia pracownika, które są obecnie dla firm bardzo dużym obciążeniem.

To wszystko powinno poprawić położenie pracodawców i spowodować, że będą oni mogli lepiej dbać o zatrudnione osoby.

Mówi Pakita Łowczyńska z firmy GoldenLine:

Stawka 12 zł za godzinę to pożywka dla szarej strefy /Dostarczył infoWire.pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki

POLECANE zwiń