Przewoźnicy o decyzji Brukseli w sprawie wynagrodzenia i delegacji

Środa, 31 maja (14:17)
Aktualizacja: Środa, 31 maja (18:25)

KE przedstawiła w środę propozycję przepisów, które zobligują firmy transportowe do stosowania płacy minimalnej wobec kierowców wykonujących przewozy międzynarodowe. Ma być stosowana, jeśli kierowca spędzi więcej niż trzy dni w miesiącu w danym kraju. Polscy przedsiębiorcy są oburzeni.

Zdjęcie

Przewoźnicy są oburzeni decyzją Komisji Europejskiej /123RF/PICSEL
Przewoźnicy są oburzeni decyzją Komisji Europejskiej
/123RF/PICSEL

Konfederacja Lewiatan popiera rekomendacje Komisji Europejskiej dotyczące usunięcia przeszkód w zawieraniu umów o pracę na czas nieokreślony, zwiększenia udziału w rynku pracy grup najbardziej zagrożonych – kobiet, pracowników o niskich kwalifikacjach i osób starszych. Zdaniem pracodawców, aby... czytaj więcej

To złe wiadomości dla polskich firm, które są bardzo poważnym graczem na tym rynku w Europie. Jeśli propozycje KE wejdą w życie, pozycja naszych przedsiębiorstw wobec konkurentów z zachodniej Europy będzie dużo trudniejsza.

Źródła unijne informowały wcześniej, że w KE był spór o to, na jakim poziomie ustalać próg dni, od przekroczenia którego wobec kierowców stosowane mają być przepisy dyrektywy o pracownikach delegowanych (przewidujące m.in. stosowanie płacy minimalnej kraju przyjmującego).

Reklama

Komisarze z Europy Środkowej i Wschodniej optowali za jak najdłuższym okresem - 7, a nawet 10 dni w miesiącu, które kierowca mógłby spędzić w kraju trzecim nie podlegając jego przepisom o wynagrodzeniu. Jednak zachodnie państwa nalegały na to, by czas ten był jak najkrótszy. Ostatecznie stanęło na trzech dniach.

Co więcej KE proponuje, by przepisy dyrektywy o pracownikach delegowanych stosowane były już od pierwszego dnia pobytu, gdy kierowca wykonuje usługi kabotażowe (czyli przewozi coś w kraju trzecim z punktu A do punktu B).

- - - - -

Komentarz Kamila Wolańskiego, eksperta Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców

Dzisiaj zostały oficjalnie opublikowane propozycje zmian przygotowane w ramach tzw. Pakietu Drogowego. Zestaw zmian ma charakter bardzo szeroki i ma na celu zwiększenie konkurencyjności, bezpieczeństwa  Europejskiego transportu oraz wpływu na ochronę środowiska. Z tego względu pojawiły się propozycje związane z promowaniem nowych ekologicznych technologii szczególnie w zakresie wprowadzania pojazdów elektrycznych. Pojawiły się również propozycje wprowadzania rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo poprzez wspomagania lub nawet zastąpienie kierowców. istotną kwestią jest również wprowadzenie jednolitego systemu poboru opłat drogowych, których ma na celu zmniejszenie kosztów administracyjnych w firmach transportowych. Jednak największe zainteresowanie wzbudzają zaproponowane zmiany związane z wprowadzeniem jednolitych zasad socjalnych w transporcie, ponieważ te propozycje w ocenie branży transportowej stanowią największe zagrożenie dla polskich firm transportowych.

Na konferencji zwrócono uwagę na fakt, że obecnie praktycznie tylko trzy kraje w UE wprowadziły wymóg stosowania wynagrodzenia minimalnego dla kierowców w międzynarodowym transporcie drogowym i podkreślono że dyrektywa regulująca tę kwestię ma i będzie miała zastosowanie do pracowników w transporcie drogowym. Z tego względu jednym z głównych celów jest wprowadzenie obowiązku we wszystkich krajach, ale równocześnie propozycje przewidują pewne ułatwienia dotyczące pracowników firm transportowych.
W przypadku operacji międzynarodowych zostanie wprowadzony limit 3 dni oznaczający, że jeżeli kierowca w danym kraju członkowskim w ciągu miesiąca przepracuje co najmniej 3 dni to konieczne będzie rozliczenie czasu pracy zgodnie z przepisami o wynagrodzeniu minimalnym. Jednakże zaznaczono, że operacje kabotażu, czyli przewozy wykonywane od rozpoczęcia do zakończenia w obrębie jednego kraju zawsze będą podlegać pod przepisy o wynagrodzeniu minimalnym.
Ponadto, w przypadku firm transportowych wycofany ma być wymóg powołania przedstawiciela, wprowadzona zostanie możliwość przedstawiania dokumentów płacowych w formie elektronicznej oraz wymóg zgłaszania kierowców na okres 6 miesięcy.

Aby ułatwić zasady stosowania kabotażu oraz ułatwić ich kontrolowanie zrezygnowano z ograniczania liczby operacji transportowych i w zamian za to zmniejszono limit z 7 do 5 dni na wykonanie operacji kabotażu po zakończeniu przewozu międzynarodowego. Aby ułatwić kontrolowanie czasu pracy w innych krajach (wypłacanie pensji minimalnej) oraz prawidłowości realizacji operacji kabotażu również zaproponowano wprowadzenie obowiązku rejestrowania przekraczania granic państw poprzez wprowadzanie wpisów krajów w tachografach cyfrowych.

W trakcie konferencji zwrócono również uwagę, że ze względu na zapewnienie dogodnych warunków do pracy podtrzymany zostanie zakaz odbierania odpoczynków tygodniowych regularnych trwających co najmniej 45 godzin w samochodzie, a państwa członkowskie zobowiązane będą do ustalenia surowych sankcji za to wykroczenie. Jednak wychodząc na przeciw oczekiwaniom branży transportowej zostanie zwiększona elastyczność w odbiorze odpoczynków. Obecna zasada pozwalająca na odbierania jednego odpoczynku tygodniowego skróconego w ciągu dwóch tygodni zostanie zastąpiona możliwością odebrania 2 odpoczynków tygodniowych skróconych w okresie 4 tygodni przy zachowaniu dotychczasowych zasad rekompensaty. Dzięki temu możliwe będzie odebranie odpoczynków skróconych w dwóch kolejnych tygodniach, co obecnie jest niedopuszczalne.

Austria wprowadziła płacę minimalną. Transport ma problem /newsrm.tv

---------

Minister infrastruktury krytykuje propozycje KE ws. transportu; Polska będzie przeciw

 Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk skrytykował w środę w Brukseli przedstawiony przez Komisję Europejską pakiet w sprawie międzynarodowego transportu drogowego w UE. Zapowiedział, że Polska będzie szukała sojuszników, by zablokować te rozwiązania.

- To pakiet, który wprost uderza w sektor transportu międzynarodowego nie tylko w Polsce, nie tylko w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, ale także w sektor transportu międzynarodowego całej Europy - powiedział dziennikarzom Adamczyk.

Minister wyraził obawę, że w świetle takich regulacji wzrosną koszty transportu w całej Europie, za co zapłacą docelowi odbiorcy towarów. Zapowiedział, że Polska będzie chciała zbudować mniejszość blokującą w Radzie UE, aby zablokować te przepisy.

- Prowadzimy rozmowy z ministrami transportu z innych państw; budujemy koalicję (przeciw). Ale my nie chcemy tylko negować, my chcemy pokazać wątpliwość tych rozwiązań - podkreślił Adamczyk.

Jak zaznaczył, nie może być tak, że rozstrzygnięcia Francji czy Niemiec, wobec których prowadzone jest postępowanie o naruszenie prawa UE w tym obszarze, staną się podstawą nowych unijnych przepisów.

Francja i Niemcy, a niedawno także Austria, wprowadziły swoje krajowe przepisy nakładające na przewoźników w transporcie międzynarodowym obowiązek stosowania wobec kierowców płacy minimalnej. Komisja Europejska stanęła w sporze w tej sprawie za Europą Wschodnią, rozpoczynając procedury o naruszenie prawa unijnego przez te kraje (w efekcie Niemcy np. zawiesiły stosowanie swoich przepisów).

Komisja argumentowała, że obowiązek stosowania wobec kierowców w transporcie międzynarodowym płacy minimalnej krajów przyjmujących (już od pierwszego dnia pobytu) jest nieproporcjonalnym obciążeniem. Teraz rozstrzygnęła, od ilu dni pracy kierowcy w danym państwie trzeba będzie objąć go płacą minimalną.

Adamczyk zgodził się z opiniami wyrażanymi przez przedstawicieli firm transportowych, że te przepisy to próba wyeliminowania ich z rynku krajów zachodnich.

- Mogę potwierdzić te obawy polskich transportowców, ale to nie są to tylko i wyłącznie ich obawy - zaznaczył. Zwrócił też uwagę, że polski samochodowy transport międzynarodowy jest największy i najlepiej zorganizowany w Europie, dlatego pomysły KE można - jego zdaniem - odbierać jako zabiegi protekcjonistyczne, które mają osłabić sektor transportu międzynarodowego nie tylko w naszym kraju.

Minister zwrócił uwagę, że tworzy się koalicja kilkunastu państw europejskich, które nie akceptują tych rozwiązań. Wśród krajów, z którymi Polska może być w tej sprawie w koalicji, wymieniał Węgry, Słowację, Czechy, Litwę, Łotwę, Estonię, Rumunię, Bułgarię, a także Portugalię i Hiszpanię.

Adamczyk ocenił, że rozwiązania KE są niekorzystne dla całej gospodarki europejskiej. - Pracujemy nad tym, aby powiększać tę koalicję - powiedział.

Przedstawiony przez Komisję Europejską pakiet to osiem projektów prawnych, które według Brukseli mają doprowadzić do poprawy funkcjonowania rynku przewozów drogowych oraz warunków socjalnych i zatrudnienia pracowników. Jak tłumaczyła na konferencji prasowej w Brukseli unijna komisarz ds. transportu Violeta Bulc, wszystkie elementy pakietu mają służyć temu, by transport drogowy był bardziej przejrzysty, płynny, a także uczciwy.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki

POLECANE zwiń