Prezydent pożegna się z żołnierzami podwyżką. Dostaną nawet 550 zł

Wtorek, 30 czerwca 2015 (09:15)
Aktualizacja: Wtorek, 30 czerwca 2015 (19:31)

Średnio uposażenie zawodowych wojskowych może w przyszłym roku wzrosnąć o 550 zł. Najmniej optymistyczny wariant przewiduje 300 zł.

Zdjęcie

Prezydent pożegna się z żołnierzami podwyżką. Dostaną nawet 550 zł /123RF/PICSEL
Prezydent pożegna się z żołnierzami podwyżką. Dostaną nawet 550 zł
/123RF/PICSEL

Wszystko na to wskazuje, że żołnierze od przyszłego roku będą zarabiać więcej. Jak udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć, w resorcie obrony narodowej dogrywane są szczegóły w sprawie ich uposażeń. Jak poinformował Marian Babuśka, przewodniczący Konwentu Dziekanów Korpusu Oficerów Zawodowych, środki na ten cel mają być wygospodarowane z budżetu MON, a nie z dwóch miliardów złotych zarezerwowanych na podwyżki dla sfery budżetowej.

Dzielą pieniądze

Podwyżki - które mają być ogłoszone lada dzień - będą się wiązały się ze wzrostem wskaźnika kwoty bazowej (1500 zł). Mógłby on wzrosnąć z 2,82 proc. (4230 zł) do 3,04 (4560 zł) lub nawet 3,14 (4710 zł). Przy czym w resorcie obrony rozważa się jednoczesny wzrost kwoty bazowej i jej wskaźnika. W efekcie biorąc pod uwagę najbardziej optymistyczny wariant - czyli wskaźnik na poziomie 3,14 i kwotę bazową równą 1523 zł - średnio uposażenie żołnierzy mogłoby wzrosnąć nawet o 550 zł. Jednak ten scenariusz - jak wynika z naszych informacji - ma najmniejsze szanse na realizację. Powód? Rząd zdecyduje się raczej tylko na podwyższenie wskaźnika kwoty bazowej. Musi się na to zgodzić prezydent. Zgodnie z art. 71 ust. 3 ustawy z 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1414 ze zm.) to on w drodze rozporządzenia określa wielokrotność kwoty bazowej w wojsku. Nic nie stoi na przeszkodzie, by akt ten podpisał odchodzący prezydent Bronisław Komorowski. Wystarczy, że w rozporządzeniu poda późniejszą datę jego wejścia w życie, czyli od 1 stycznia 2016 r.

Reklama

- Mamy nadzieję, że prezydent jako jednocześnie zwierzchnik Sił Zbrojnych na pożegnanie z żołnierzami wykona ten gest i podwyższy nam uposażenia od nowego roku. Wystarczy, aby porozumiał się z rządem w sprawie wysokości wskaźnika kwoty bazowej - przekonuje płk Marian Babuśka.

O stanowisko w tej sprawie DGP zapytał Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, które podlega bezpośrednio prezydentowi i nadzoruje sprawy związane z podwyżkami. - Rząd musi określić, na jaką wysokość tego wskaźnika pozwala budżet państwa. Jeśli to zrobi, to prezydent niezwłocznie wyda w tej sprawie rozporządzenie - informuje generał Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Zdjęcie

  /Dziennik Gazeta Prawna
 
/Dziennik Gazeta Prawna

Nie dzielimy po równo

Wzrost wskaźnika to dopiero początek drogi do podwyżek. Ta decyzja rozpocznie dyskusję dotyczącą sposobu podziału środków. Poprzednia podwyżka - w 2012 r. - była przez wielu ekspertów krytykowana, gdyż każdy żołnierz bez względu na stopień otrzymał po 300 zł dodatku miesięcznego.

- Takie rozwiązanie jest niedopuszczalne, bo działa demotywująco. Żołnierze nie chcą awansować na kolejne stopnie, jeśli różnica w zarobkach jest niewielka. Nawet szef MON przyznał w rozmowie z naszym przedstawicielstwem, że taka sama podwyżka dla wszystkich prowadziłaby do jeszcze większego spłaszczenia zarobków szeregowych i podoficerów - wskazuje płk Marian Babuśka.

- Proponujemy więc, aby na przyszłych podwyżkach najwięcej zyskali podoficerowie i oficerowie. Przy czym znaczny wzrost uposażeń nie musiałby obejmować generałów, którzy i tak dobrze zarabiają - kwituje.

Nieco inaczej na podział środków spoglądają eksperci.

- MON powinien przyznać podwyżki głównie żołnierzom służącym w korpusie szeregowych i podoficerów. To właśnie ta grupa żyje poniżej progu minimum socjalnego - przekonuje generał Roman Polko, były dowódca GROM.

Jego zdaniem kadra dowódcza powinna zrozumieć, że w pierwszej kolejności na podwyżki powinni liczyć najsłabiej zarabiający.

- Nie można ich marginalizować tylko dlatego, że na przyjęcie do armii czeka rzesza ochotników - dodaje.

Artur Radwan
30 czerwca 2015

- - - - -

Siemoniak: Nie ma decyzji ws. podwyżek dla żołnierzy

- Trwają prace nad różnymi wariantami ws. podwyżek dla żołnierzy, ale decyzji na razie nie ma - poinformował we wtorek wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak, komentując doniesienia o planowanych podwyżkach dla wojskowych. Zaznaczył, że rozważania są na wczesnym etapie.

"Dziennik Gazeta Prawna" napisał, że prezydent Bronisław Komorowski "na pożegnanie z żołnierzami" chce podpisać rozporządzenie o zwiększeniu wskaźnika kwoty bazowej, który decyduje o wysokości ich uposażań. "Rząd musi określić, na jaką wysokość tego wskaźnika pozwala budżet państwa. Jeśli to zrobi, to prezydent niezwłocznie wyda w tej sprawie rozporządzenie" - powiedział gazecie szef BBN Stanisław Koziej.

- Decyzji nie ma. Trwają prace nad różnymi wariantami - powiedział wicepremier Siemoniak pytany o te doniesienia. Te warianty, to - jak wyjaśnił szef MON - "różne wyliczenia, co by było gdyby", które przygotowują do refleksji i argumentacji. - Nie leżą jeszcze nawet na moim biurku, ani tym bardziej na biurku premier- zaznaczył. 

- Jeśli będzie coś wiadomo, zwrócimy się do prezydenta o zmianę wskaźnika (kwoty bazowej) - dodał Siemoniak. Pytany, ile mogą potrwać prace, odpowiedział, że do przyjęcia projektu budżetu państwa przez rząd. Zgodnie z konstytucją rząd musi ostatecznie przekazać do Sejmu projekt budżetu do końca września. 

"DGP" podał też wyliczenia, zgodnie z którymi średnie uposażenie wojskowych może wzrosnąć w wariancie minimalnym o 330 zł, a w wariancie optymistycznym o 550 zł. Jednak pragnący zachować anonimowość oficer zbliżony do kierownictwa MON bardzo sceptycznie ocenił te informacje. 

Według cytowanego przez gazetę przewodniczący Konwentu Dziekanów Korpusu Oficerów Zawodowych płk. Mariana Babuśki, środki na podwyżki dla żołnierzy mają być wygospodarowane z budżetu MON, a nie z 2 mld zł na podwyżki dla strefy budżetowej. - Mamy nadzieję, że prezydent jako jednocześnie zwierzchnik Sił Zbrojnych na pożegnanie z żołnierzami wykona ten gest i podwyższy nam uposażenia. Wystarczy, aby porozumiał się z rządem ws. wysokości wskaźnika kwoty bazowej - powiedział płk Babuśka. 

Zgodnie z ustawą, przeciętne uposażenie żołnierzy zawodowych stanowi wielokrotność kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej. Kwota ta dla żołnierzy i funkcjonariuszy to w obecnym budżecie 1523,29 zł. Z kolei wielokrotność kwoty bazowej określa prezydent w drodze rozporządzenia, które wymaga kontrasygnaty premiera. Od 2012 r. wskaźnik ten wynosi 2,82. (PAP)

Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki

Dziennik Gazeta Prawna
POLECANE zwiń