Mikołajem być - czy to się opłaca?

Piątek, 6 grudnia 2013 (06:00)

Grudzień kojarzy się nam przede wszystkim z przypadającymi 6. dnia tego miesiąca mikołajkami, świętami Bożego Narodzenia oraz Sylwestrem. Z perspektywy rynku pracy miesiąc ten z poprzedzającym go listopadem to okres, w którym pojawia się większa niż zwykle liczba ofert pracy tymczasowej.

Zdjęcie

Mokołajem być - czy to się opłaca? /123RF/PICSEL
Mokołajem być - czy to się opłaca?
/123RF/PICSEL

Centra handlowe, sklepy, restauracje a nawet przedsiębiorstwa produkcyjne poszukują osób, które wcielą się w role mikołajów, elfów, śnieżynek czy pań mikołajowych i wręczą pracownikom oraz klientom upominki. Na zatrudnienie mikołaja decydują się również rodzice, którzy chcą w ten sposób sprawić radość swoim dzieciom i zmobilizować je do lepszego zachowania w przyszłym roku.
Mikołajem może zostać niemal każdy. Niedoskonałości fizyczne - brak wystarczającej ilości tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha i gęstej siwej brody -  nadrobić można rekwizytami. Konieczne jest jednak, aby osoba wcielająca się w rolę mikołaja była komunikatywna, miała podejście do dzieci oraz poczucie humoru.

Brzuchaci i brodaci w cenie

Stawki za odwiedziny Mikołaja są zróżnicowane. W dużej mierze uzależnione są one od długości i daty wizyty oraz od ilości osób, którym "święty" rozdaje prezenty. Ponadto różnią się w zależności od rejonu geograficznego. Jak wynika z analiz, to nie warszawscy mikołaje stoją na czele zestawienia. Fakt ten może być zaskakujący biorąc pod uwagę, że to właśnie w stolicy przeciętne zarobki są najwyższe - zgodnie z Ogólnopolskim Badaniem Wynagrodzeń mediana płac całkowitych brutto wyniosła w 2012 roku w Warszawie 6000 zł.  

Reklama

 Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

"Świętych" ze stolicy wyprzedzili między innymi ci z Poznania. Za trwającą od 20 do 30 minut wizytę w domu połączoną z rozdaniem dzieciom prezentów, pobierają oni opłatę wynoszącą od 120 zł do aż 280 zł.  

Z kolei płace Mikołajów z Krakowa są najbardziej zróżnicowane. Stawki wahają się bowiem od 30 zł do 270 zł. Ta rozpiętość wynagrodzeń może wynikać z różnicy w doświadczeniu oraz charakteru działalności. Mikołaje działający samodzielnie i sezonowo, zwykle decydują się na niższe wynagrodzenie. Stawki mikołajów zatrudnionych w firmach organizujących imprezy, działających przez cały rok i oferujących różne usługi w zależności od pory roku, są wyższe. Maksymalny pułap opłaty za wizytę mikołaja w krakowskim domu to 270 zł. W Gdańsku, Łodzi i Katowicach najwyższe stawki wynoszą 265 zł. Te najniższe oscylują w Łodzi na poziomie 50 zł, w Katowicach - 60 zł, natomiast w Gdańsku - 150 zł. We wspomnianej już Warszawie, Mikołaje za swoją wizytę i wręczenie prezentów pobierają od 100 zł do 250 zł. Maksymalne stawki wynoszące 250 zł odnotowano także w Rzeszowie, Bydgoszczy i Wrocławiu. Zdecydowanie niższe wynagrodzenie za swoją pracę inkasują Mikołaje rozdający prezenty maluchom w Lublinie. Ich płaca za jedną wizytę wahała się od 40 zł do 160 zł. W Kielcach i Zielonej Górze stawki były najniższe. W stolicy województwa świętokrzyskiego wynosiły od 70 zł do 100 zł, w Zielonej Górze natomiast od 60 zł do 80 zł.

Zdjęcie

. /wynagrodzenia.pl
.
/wynagrodzenia.pl

Omówione stawki dotyczą wizyt u klientów indywidualnych. Za trwające jedną godzinę odwiedziny w przedsiębiorstwie czy instytucji, mikołaje życzą sobie od 150 zł w Zielonej Górze do 300 PLN  w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu czy w Rzeszowie.

Ile może zarobić Mikołaj?

Zakładając, że mikołaje pracują głównie popołudniami  (rodzice pracują, a zwykle chcą być obecni podczas odwiedzin "świętego") przyjmujemy, że w sezonie świątecznym są oni w stanie odbyć cztery do pięciu wizyt dziennie. W tabeli 1. przedstawiono  minimalne i maksymalne dzienne wynagrodzenie, które mogą otrzymać przy spełnieniu wyżej wspomnianych założeń. O jednodniowej płacy przekraczającej 1000 zł marzy wielu pracowników. Zaznaczyć należy, że zwykle przedstawione w tabeli stawki nie są wynagrodzeniem "na rękę". Mikołaje ponoszą koszty swojej dzielności np. koszty dojazdu. Ci zatrudnieni w większych firmach otrzymują zwykle niewielką część obowiązującej stawki.

Zdjęcie

. /wynagrodzenia.pl
.
/wynagrodzenia.pl

 

Czy Mikołaj może sobie „dorobić”?

Oczywiście, że tak! Mikołaje z talentem wokalnym, którzy zdecydują się na odśpiewanie z rodziną kilku kolęd, za wizytę pobierają opłatę wynoszącą od 170 do 250 zł. Jeśli grają na jakimś instrumencie i zaprezentują swoje zdolności muzyczne odwiedzanym dzieciom "inkasują" dodatkowe 30-60 zł. Wśród oferowanych usług znajduje się również telefon do dziecka oraz napisanie do niego listu. Za 10-minutową rozmowę na koszt mikołaja rodzice muszą zapłacić 50 zł, za list natomiast od 30 zł do 40 zł. Wśród najdroższych dodatkowych atrakcji znajduje się wizyta Mikołaja w towarzystwie reniferów. Ceny zaczynają się od 1000 zł. Mikołaje rozwożący prezenty przy pomocy tradycyjnych sani zarabiają dodatkowe 300 zł za wizytę. Stawki tych, poruszających się w towarzystwie elfa lub śnieżynek są natomiast o 50-100 proc. wyższe od cen regularnych. W tabeli 2. zaprezentowano dodatkowe atrakcje oferowane przez mikołajów z opłatami za nie.

Zdjęcie

. /wynagrodzenia.pl
.
/wynagrodzenia.pl

Ile powinieneś zarabiać? Weź udział w Ogólnopolskim Badaniu Wynagrodzeń i porównaj swoje zarobki z innymi.

Sylwia Rębisz, Sedlak & Sedlak

Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki

Więcej na temat:zarobki | św. Mikołaj
POLECANE zwiń